MIESIĄC W OBIEKTYWIE

LUTY W OBIEKTYWIE

Luty chyli się ku końcowi, więc czas na małe podsumowanie zdjęciowe. Najkrótszy miesiąc w roku, więc nic dziwnego, że minął jak z bicza strzelił. Patrząc na temperatury, można zdecydowanie stwierdzić, że na Florydę zawitało lato, choć kalendarzowo wciąż mamy zimę. Ponadto w lutym ni z tego ni z owego spadło mnóstwo liści z drzew, więc doświadczyliśmy czegoś w stylu spóźnionej jesieni. I do kompletu, pod koniec miesiąca gruba warstwa zielonego pyłków osadzająca się na wszystkim zakomunikowała, że to sezon kwitnienia kwiatów, więc.. wiosna. Jeśli mówicie, że nie da się mieć czterech pór roku w jednym miesiącu to zapraszam na Florydę w lutym .. 😉

W tym miesiącu nie wyjechaliśmy nigdzie dalej, zaliczyliśmy tylko krótką wycieczkę do pobliskiej Sarasoty. Świętowaliśmy za to Walentynki, wybraliśmy się na mecz hokeja, zainaugurowaliśmy sezon basenowy, chyba z 5 razy byliśmy na pobliskiej plaży i odwiedziliśmy nowe zakątki Tampy. Oprócz tego sporo pracy, na szczęście na brak motywacji nie mogę ostatnio narzekać, co zdecydowanie ułatwia sprawę. Powoli rozkręcam się także z regularnymi treningami, co także poprawia samopoczucie. To tyle literek, a teraz zapraszam Was na migawki miesiąca 🙂

*

Myśl na początek miesiąca: “Dostajesz w życiu to, o co masz odwagę poprosić”. Dokładnie tak!

Bo uśmiech to podstawa 🙂

“Pieska” plaża tuż po zachodzie słońca.

100 rzeczy, które musisz zrobić w Tampa Bay. Jedno miejsce z tej właśnie książki udało nam się odwiedzić w lutym i wkrótce podzielę się z Wami moimi refleksjami na jego temat.

Nie ma takiego miejsca, gdzie by ta mała bzdura nie wlazła… 😉 Tu wcisnął się w gazetownik!

Dostaliśmy od przyjaciół paczkę awokado wyhodowanych w ich ogródku w Kalifornii 🙂 Pyszne, a przepisem na to guacamole z pewnością się kiedyś podzielę na blogu!

Przed meczem hokeja, jako kibic numer jeden drużyny Tampa Bay Lightning 😉 (więcej na temat meczu tutaj)

Tłusty czwartek! Zobaczcie co znalazłam dzięki wiadomości od jednej z czytelniczek w jednym z amerykańskich marketów :))) Choć w smaku do polskich pączków było im daleko, to i tak znalezienie takiego stoiska zaraz na wejściu do sklepu było bardzo miłe!

Weekendowe spacery po mieście.

Moja mała Walentynka <3

Bardzo niewdzięczna walentynka… ;))))))

Ybor City – kubańska dzielnica w Tampie 🙂 Super miejsce, muszę Wam koniecznie napisać więcej na jej temat.

Jeszcze trochę Walentynkowego klimatu 🙂

Zachody słońca są takie magiczne <3 Mogłabym je oglądać godzinami!

Nasz psiak uwielbia zabawy na plaży 🙂 Mimo, że od samego początku bał się wody i nie podchodził zbyt blisko, to dwa tygodnie wstecz, ku naszemu zaskoczeniu przełamał się i sam wskoczył do zatoki ^^ Teraz świetnie się bawi w wodzie, potem tarza się w piasku i na koniec zabawy wygląda tak:

Krajobraz iście jesienny 😀

Choć kwiaty kwitną jak na wiosnę…

A pogoda typowo letnia! Zainaugurowaliśmy więc sezon basenowy 🙂 Ja na razie w ubraniu, bo woda jeszcze chłodna..

… za to mój małżonek wskoczył już oczywiście do basenu!

Spacerek po centrum Sarasoty.

I takie pięknie niebiebskie widoki 🙂 (jeśli chcecie zobaczyć całą stylówkę z tej wycieczki to zapraszam tutaj)

A takie niebo umila mi wieczorne bieganie <3

A jak minął Wasz miesiąc? 🙂 

You Might Also Like

16 komentarzy

  • Reply
    Paulina
    28 lutego 2018 at 01:37

    Normalnie szok ze to juz prawie miesiac odkad sie widzialysmy! Czas leci tak nieublagalnie! No i oczywiscie pogoda musiala sie polepszyc po moim wyjezdzie haha

    Pozdrawiam z Kalifornii!

    Paulina | SHENSKA

    • Reply
      kashienka
      3 marca 2018 at 23:46

      Prawda?! Mi też ciężko uwierzyć, że tyle czasu już minęło! 😮
      A pogoda zrobiła się idealna dokładnie zaraz po tym jak wyjechałaś 😛

  • Reply
    Paulina z kedziorki.com
    28 lutego 2018 at 09:12

    Mega inspirująco. Sama zajmuję się fotografią, a u Ciebie tyle pięknych kadrów! I słońca, ciepła którego teraz brakuje nam w PL 🙂

    • Reply
      kashienka
      3 marca 2018 at 23:47

      Dziękuję ślicznie za miłe słowa <3 To prawda, słoneczka mamy tutaj pod dostatkiem!

  • Reply
    Blondebangs
    28 lutego 2018 at 13:35

    Piękne podsumowanie ;).

  • Reply
    Betty
    28 lutego 2018 at 17:38

    Widzę, że psie zabawki kończą u was tak samo jak u nas 😉

    • Reply
      kashienka
      3 marca 2018 at 23:48

      Na obronę Leo mam, że to pierwsza zabawka w jego “karierze”, która skończyła w taki sposób 😀

  • Reply
    Polly
    4 marca 2018 at 19:26

    tak mi się nasunęło jeszcze patrząc na Briana w basenie, że do inności w Stanach można by jeszcze zaliczyć obowiązek kąpieli czy w oceanach czy basenach czy gdziekolwiek mężczyzn w spodenkach kąpielowych typu szorty. Właściwie chyba nie wolno u Was facetom wyjść nigdzie plażować w kąpielówkach typu slipy czy jakieś inne obcisłe gatki. To mnie też zaskoczyło bo właściwie w innych krajach też są szorty ale nie ma nic przeciw kąpielówkom majtkowym a u Was to jest nie dozwolone 😉

    • Reply
      kashienka
      6 marca 2018 at 03:19

      A nie jest to dozwolone w Stanach? Nie słyszałam o żadnym zakazie w tej kwestii 😉 Zapytałam właśnie Briana i też mówi, że nigdy nie słyszał o takim przepisie! To fakt, że prawie wszyscy noszą szorty, ale jakby ktoś ochotę na kąpielówki-majtki to jak może takie założyć 😛

      • Reply
        Polly
        6 marca 2018 at 08:59

        o popatrz a ja jakoś widząc, że nikt w slipach nie plażuje od razu wywnioskowałam, że to jest jakoś narzucone czy zabronione. To nie wiedziałam, że można 🙂

        • Reply
          kashienka
          8 marca 2018 at 03:31

          Brian mówi: “tutaj jest Ameryka, tutaj nie nikt nie może Ci powiedzieć jakie gacie masz nosić, a jakie nie” 😀

  • Reply
    Polly
    4 marca 2018 at 19:53

    i może od razu w takim razie pytanie do Briana czy jak bywa z Tobą w Polsce na basenie czy nad morzem to nie dziwi go, że nasi faceci często właśnie plażują w takich obcisłych slipach ??? pewnie go to zaskoczyło 😉

    • Reply
      kashienka
      6 marca 2018 at 03:24

      Nie byliśmy nigdy nad morzem w Polsce! A na basenie raz, ale nie było prawie nikogo 😛 Ale w tym roku wybieramy się do Trójmiasta na krótkie wakacje, więc zobaczę, czy będzie jakakolwiek reakcja z jego strony 😀 Bardziej się w sumie obawiam się, że zaskoczy go ilość parawanów 😛

      • Reply
        Polly
        6 marca 2018 at 09:00

        o tak … zjawiska parawaningu ani nie zrozumie ani nigdy nie zapomni. Ten obraz na trwałe wryje się w jego psychikę :DDDD

        • Reply
          kashienka
          8 marca 2018 at 03:30

          Tego się właśnie obawiam!!!! :DDD

    Leave a Reply