INNOŚCI W STANACH

INNOŚCI W STANACH: APTEKA

Czas na kolejny odcinek Waszego ulubionego cyklu, czyli “Inności w Stanach”:) Tematem dzisiejszego posta będzie amerykańska apteka, która pod kilkoma względami różni się od jej polskiego odpowiednika. Inności dotyczące opieki medycznej (tutaj) bardzo Was zainteresowały, więc liczę że i ciekawostki na temat aptek oraz leków Wam się spodobają! Zapraszam do czytania 🙂

JAK WYGLĄDA TYPOWA APTEKA W USA?

Apteka w Stanach może być zarówno sieciowa jak i prywatna, niezrzeszona w żadnej sieci aptek. Choć oficjalny podział mówi co innego, to apteki sieciowe wydają się o niebo popularniejsze. Nie wiem czy to kwestia miejsc, w których mieszkałam (Atlanta oraz Tampa), ale nie zdarzyło mi się jeszcze kupić czegokolwiek w aptece niesieciowej. Większość “sieciówek” zlokalizowanych jest w drogeriach i supermarketach. Choć sieci aptek jest wiele, to we wszystkich rankingach do jakich udało mi się dotrzeć, niekwestionowanym liderem jest CVS. My również korzystamy z usług właśnie tej apteki i to z prozaicznego powodu – mamy tam po prostu najbliżej 🙂 Inne popularne sieci aptek to np. Walgreens, Walmart, Rite Aid czy Kroger.

Żadna z tych sieciowych aptek, którą wymieniłam powyżej nie jest wolnostojącą apteką samą sobie. Znajdują się wewnątrz drogerii (CVS, Rite Aid czy Walgreens) albo supermarketu (Walmart czy Kroger). Wszystkie leki bez recepty, suplementy, środki opatrunkowe czy wszystkie inne produkty apteczne znajdują są w ogólnie dostępnej części sklepu. Obowiązuje tam samoobsługa, jak normalnie w markecie. Jeśli więc ktoś wie dokładnie czego potrzebuje i nie ma do odbioru żadnego leku na receptę, to nawet nie widzi farmaceuty. Chyba że ma się jakieś wątpliwości co do lekarstwa bez recepty, to oczywiście można podejść do okienka i dopytać się pracownika apteki. Farmaceuci pracują w wydzielonej części apteki, do której klient drogerii/marketu nie ma wstępu i zajmują się lekami na receptę. 

WYKUPOWANIE LEKÓW NA RECEPTĘ

Żeby wykupić lek zapisany na receptę trzeba wcześniej odwiedzić lekarza. W Polsce lekarz wypisuje receptę na specjalnym druczku i z tą kartką człowiek udaje się do apteki by wykupić leki. W USA działało to prawie identycznie przez wiele lat, ale obecnie system elektroniczny niemalże wyparł tradycyjne recepty. Gdy będziesz u amerykańskiego lekarza po raz pierwszy, niech nie zdziwi Cię pytanie o.. Twoją aptekę. Twoją czyli taką którą masz najbliżej / do której najwygodniej Ci dojechać. Gdy podasz nazwę, lekarz lub jego asystent wysyła Twoją receptę elektronicznie do apteki, z której Ty później odbierzesz leki.

Żadnego z leków dostępnych na receptę nie dostaje się w oryginalnym opakowaniu z blistrami. Kojarzycie z amerykańskich filmów takie plastikowe fiolki z lekami? Właśnie w takich buteleczkach dostaje się leki przepisane przez lekarza. Wyglądają one identycznie, różnią się tylko białymi naklejkami na wierzchu. Na naklejce znajduje się nazwa leku, nazwisko pacjenta i lekarza przepisującego receptę, data, informacja o dawkowaniu oraz o ewentualnych uzupełnieniach. W opakowaniu dostaje się dokładnie tyle tabletek, ile zaleci lekarz. Raz, po kanałowym leczeniu zęba, dentysta zapisał mi lek, który musiałam brać raz dziennie, przez trzy kolejne dni. Jakież było moje zdziwienie, gdy w aptece dostałam fiolkę z trzema malutkimi tabletkami w środku!

Gdy odbiera się lek z apteki, zwykle podaje się tylko nazwisko i datę urodzenia. Czasem, choć mi zdarzyło się to tylko raz, farmaceuta może poprosić o ID. Ponieważ buteleczka z lekiem jest przygotowana specjalnie, nie dostaje się jej od ręki tylko trzeba zaczekać chwilę na wydanie. Chyba, że jadąc do apteki, zadzwonimy lub zgłosimy  aplikacji na telefonie chęć odbioru leku. Wtedy po kilku minutach dostaniemy sms, że lek jest gotowa do odbioru. W przypadku leków, które musimy brać na stałe, lekarz może zalecić np., że buteleczka może zostać uzupełniona jeszcze dwa razy w aptece, przed wizytą kontrolną. Oznacza to, że nie dostaniemy od razu np. 90 tabletek do ręki, tylko 30, a po uzupełnienie możemy się zgłosić do apteki za miesiąc, a później za kolejne 30 dni.

*

Amerykańska apteka różni się sporo od apteki w Polsce. Mimo, że ja rzadko odwiedzam lekarzy i korzystam z leków, to wydaje mi się, że działa to bardzo sprawnie. Dzięki elektronicznym udogodnieniom odbiór leków na receptę jest prosty i ułatwia życie pacjentom. Utrudnia także fałszowanie recept 😉 Fajne jest również to, że danego leku dostaje się dokładnie tyle, ile trzeba.  Człowiek nie zostawia sobie potem w apteczce reszty tabletek z opakowania na “następną okazję”.

Mam nadzieję, że kolejny odcinek Inności przypadł Wam do gustu! Wiedzieliście wcześniej jak funkcjonuje amerykańska apteka? Czy może dopiero ta notka pozwoliła Wam poznać apteczne ciekawostki? Dajcie znać co o tym wszystkim sądzicie – czekam na Wasze komentarze!