ZAKUPY ZA OCEANEM: OUTLET MALLS

2992 Wyświetleń 20 komentarzy

W kolejnej notce poświęconej wydaniu pieniędzy 😉 w Stanach skupię się na moich ulubionych zakupowych przybytkach jakimi są centra outletowe. Z „zewnątrz” wyglądają jak zwyczajne galerie czy parki handlowe, jedyną różnicą jest to, że wszystkie sklepy wchodzące w składa takiego centrum są outletami poszczególnych marek. Czyli tak jak w normalnej galerii znajdziemy tu oryginalne sklepy Nike, Ralph Lauren, Michael Kors, Tommy Hilfiger, Levis, Banana Republic, Calvin Klein czy Nine West, jednak będące outletowymi odpowiednikami tych firm.

Mieszkając w Polsce nieszczególnie przepadałam za outletami. Głównie dlatego, że wybór był raczej mizerny, okazje cenowe wcale  nie powalały na łopatki, a część rzeczy była drugiego gatunku, z widocznymi błędami produkcji. Wiem, że sytuacja zmienia się dość dynamicznie i że w Polsce można już upolować coś ciekawego w outletowych miasteczkach, jednak ja ten rodzaj zakupów pokochałam dopiero od momentu zamieszkania w Stanach.

outletmall

Do dziś pamiętam moją pierwszą wycieczkę do takiego outletowego centrum. Grupka ludzi, poznanych na zasadzie koleżanka-koleżanki, zaproponowała mi wyjazd na zakupy outletowe do jednego z wielu centrów w okolicy Atlanty. Oni wszyscy bywali tam niejednokrotnie wcześniej, dla mnie był to pierwszy raz i przyznam szczerze, że błysk nieopisanego szczęścia w oczach towarzyszył mi przez kilka buszowania po sklepach 😉 Wydałam wtedy jakieś 150$ i pamiętam jak dziś, podliczyłam pierwotne ceny moich zakupów znalezione na metkach i wyszło mi ponad 500$. Moje szczęście z racji „zakupów życia” nie miało końca i do końca tygodnia byłam w euforii 😉

Teraz oczywiście, podchodzę do tematu o wiele rozsądniej i nie ekscytuję się już tak zakupami w outlecie, choć przyznam, że do tej pory kocham outletowe przybytki. Raz na kilka miesięcy wybieram się tam na zakupy, wracam z bagażnikiem pełnym toreb i jestem w zasadzie urządzona na kolejny sezon. Owszem czasem zdarza mi się kupować w międzyczasie, ale są to pojedyncze rzeczy. Nie pamiętam też, kiedy ostatni raz wróciłam z „normalnej” galerii więcej niż z jedną torbą 🙂

shopping

Zakupy w miasteczku outletowym opłacają się duuużo bardziej! Po pierwsze dlatego, że sklepy takie oferują cały swój asortyment w cenie od 30-70% niższej niż w normalnym sklepie. O ile 30% to średnia okazja, to 70% mniej za piękną sukienkę kusi już zdecydowanie 😀 Po drugie, część sklepów oferuje dodatkowe „obniżki” naliczane przy kasie. Np. w moim ulubionym Tommy Hilfiger jest to często -15% za całe zakupy, -20% przy zakupie za 100$, a -25% przy zakupie za 200$ (wystarczy pokazać maila z kodem przy kasie). Oczywiście nie mówię, że 200$ to mało, ale naprawdę za te dwie stówki można nakupić całe torby ciuchów bardo dobrej jakości (kiedyś liczyłam i wyszło mi, że za każdą z 10 bodajże rzeczy zapłaciłam średnio 15 dolców). Po trzecie niektóre miasteczka outletowe oferują takie mini-książeczki z dodatkowymi kuponami, które można kupić za 3$ czy 5$. Każdy sklep ma w nim jakiś dodatkowy bonus, a to-20% za całe zakupy, a to druga para czegoś tam -50%, a to coś darmowego przy zakupie za 20$ – przy większych zakupach warto zainwestować w „książeczkę” 🙂

Głównym minusem w moim przekonaniu jest odległość. W dużym mieście są „normalne” galerie, a te outletowe centra zlokalizowane są sporo poza miastem. Mieszkam praktycznie w centrum Atlanty i do każdego takiego outletowego raju mam co najmniej 45-50 minut drogi. Jednak niektórych miastach, szczególnie tych mniejszych (Destin na Florydzie czy Asheville w Północnej Karolinie), outlety są praktycznie w samym mieście. Mnie w związku z odległością nie opłaca się specjalnie jechać tam by tylko połazić albo kupić jedną bluzkę. Jak już jechać to na pół dnia i wrócić z całym bagażnikiem toreb ;))))

A Wy lubicie outlety?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

20 Komentarzy
  • AGA C 2 sierpnia 2016, 04:52 Odpowiedz

    Tak jak ty kocham outlety. Niestety minusem jest to ze sa oddalone od wiekszych miast i trzeba jechac godzine aby sie tam odstac. Dlatego najlepiej jest poswiecic caly dzien i zakupic juz rzeczy na caly sezon. Aczkolwiek w tej chwili z racji braku wolnego czasu zamawiam glownie przez internet co tez bardziej sie oplaca niz ‚zwykle’ galerie/malls.

    To bedzie bardzo ciekawy cykl Kasiu.
    pozdrawia

    • kashienka 3 sierpnia 2016, 17:53

      Ja też zawsze wybieram się na cały dzień i zwykle kupuję sporo za jednym razem 🙂 Zakupy online bardzo lubię, aczkolwiek czasami wolę przymierzyć daną rzecz, gdy nie jestem pewna rozmiaru itp. Dziękuję za miłe słowa! 🙂

  • Paulina 2 sierpnia 2016, 05:05 Odpowiedz

    Ahhhh outlety! Faktycznie to wyprawa na conajmniej pol dnia, ale tak jak wspomnialas, jesli mozna zaopatrzyc sie w rzeczy na caly sezon, to czemu nie!

    Pozdrawiam ze slonecznej Kalifornii!

    Paulina

    http://www.shenska.com

    • kashienka 3 sierpnia 2016, 17:55

      Dokładnie tak. Jedna wyprawa to basicowe rzeczy na cały sezon, więc warto poświęcić ten czas:) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie z Atlanty!

  • Pantofelwpodrozy 2 sierpnia 2016, 23:08 Odpowiedz

    Szkoda, że w Polsce nie ma takich typowych outletów jak w Stanach!

    • kashienka 3 sierpnia 2016, 17:56

      Ja mam negatywne doświadczenie z outletami w PL, ale mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się nieco zmieni i również w kraju będzie można upolować fajne outletowe okazje 🙂

  • Atl, Ga 2 sierpnia 2016, 23:54 Odpowiedz

    Ja mam blisko do Premium Georgia Outlets i tak sobie lubie tam jezdzic, odziez nie jest dobrego gatunku bo jest projektowans i produkowana dla outletow np TH, RL, J Crew, Gap Itd. dlatego ceny sa tez odpowiednio niskie chociaz tez nie zawsze.

    • kashienka 3 sierpnia 2016, 18:16

      W Premium Georgia Outlets byłam tylko raz i nie byłam zachwycona tym centrum. Tanger Outlets to moje ulubione outletowe galerie. Co do gatunku ciuchów z outletu to ja nie mam żadnych zastrzeżeń i nie zdarzyło się być niezadowolonym z jakości.

  • kama 3 sierpnia 2016, 18:18 Odpowiedz

    Mega fajna sprawa z tym cyklem. Marzy mi się taki zakupowy dzień w outletach – chyba bym się obkupiła za wszystkie czasy 😀

    • kashienka 3 sierpnia 2016, 18:39

      Można zaszaleć, zwłaszcza jak jest się w takim outletowym miasteczku po raz pierwszy 😀

  • tynkalbn 3 sierpnia 2016, 21:42 Odpowiedz

    A ja wczorajszy dzień spędziłam na zakupach w w outletach tylko, że w Warszawie. Wróciłam zadowolona z kilkoma siatkami fakt czasami jest tak, że jadę te 2h w jedną stronę i jedyne moje zakupy to kawa na miejscu ale sie nie poddaje 😉

    • kashienka 4 sierpnia 2016, 00:44

      Jeśli chodzi o zakupy w Polsce to trzeba trafić na dobry dzień 🙂 Mnie czasem udawało się coś fajnego upolować a czasami jak mówisz – tylko kawa na pocieszenie zostawała 😀 Tutaj jeszcze nie wróciłam z outletu z pustymi rękoma 😛

  • Gosia 3 sierpnia 2016, 21:59 Odpowiedz

    sama bym chętnie zaszalała w takim miejscu, pozdrawiam cieplutko:)

    • kashienka 4 sierpnia 2016, 00:42

      Musisz kiedyś koniecznie odwiedzić Stany i wybrać się na zakupy 😉

  • LIFESTYLERKA - blog o dietetyce i zdrowym stylu życia 4 sierpnia 2016, 14:59 Odpowiedz

    Kasiu, tak jak piszesz, w Polsce outlety są takie sobie, więc się do nich jeszcze nie przekonałam. Jednak do takiego amerykańskiego chętnie bym się wybrała:).

    • kashienka 4 sierpnia 2016, 21:45

      Nie ma porównania jeśli chodzi o wybór i dobre okazje :)))

  • My Home Rules 5 sierpnia 2016, 14:56 Odpowiedz

    Przez jakiś czas tez mieszkałam w Atlancie i lubiłam jeździć do outletów. W Polsce niestety w outletach niewiele można znaleźć. Tęsknię za shoppingiem w Stanach i za ATL. Polubiam Twojego bloga 🙂

    • kashienka 5 sierpnia 2016, 18:33

      Bardzo mi miło, że Ci się podoba! Mam nadzieję, że polskie outlety wezmą kiedyś przykład z tych amerykańskich 😀

  • Basia 7 listopada 2017, 17:05 Odpowiedz

    Mam pytanie – niedługo wybieram się do Stanów i prawdopodobnie mój hotel będzie znajdował się w Chicago lub okolicach. Czy niedaleko tego miasta jest jakieś miasteczko outletowe?

    • kashienka 10 listopada 2017, 00:36

      Koło Chicago masz Fashion Outlets of Chicago i kawałek dalej Chicago Premium Outlets 🙂

Skomentuj

Przepis wynik *