KONKURS – WYGRAJ AMERYKAŃSKĄ ŚWIĄTECZNĄ PACZKĘ <3

2696 Wyświetleń 69 komentarzy

Witajcie moi drodzy w tym pięknym przedświątecznym czasie! 🙂 Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam Święta Bożego Narodzenia i cały klimat z nimi związany. Czekam na ten czas przez cały rok <3

Uwielbiam nie tylko przepiękne dekoracje, piosenki i świąteczne przysmaki – bardzo lubię również robić świąteczne prezenty^^ Choć na ilość osób do obdarowania narzekać nie mogę (w obu naszych rodzinach będzie ze 30 osób!), to postanowiłam przygotować także prezent gwiazdkowy dla czytelników bloga! Zbiegło się to akurat z osiągnięciem okrągłej liczby 10000 fanów na Facebooku, więc można powiedzieć, że to okazja 2 w 1. W tym miejscu, chciałabym podziękować wszystkim za tworzenie razem ze mną tego miejsca! Bez Was kochani czytelnicy blog Odkrywając Amerykę nie byłby taki sam! Dziękuję za każdy przeczytany post, komentarz i wiadomość <3 Czasem odpisuję po czasie, to fakt, ale wiedzcie, że wszystko na bieżąco czytam i nic nie dodaje mi takiej motywacji do rozwijania tego miejsca, jak właśnie Wasze zaangażowanie!

 *

Przejdźmy jednak do konkretów, czyli do tytułowego konkursu ^^ Od pewnego czasu podczas zakupów zwracałam szczególną uwagę na małe drobiazgi, które mogły umilić Wasze święta 🙂 W ten sposób zrodził się pomysł na amerykańską paczkę świąteczną, która trafi do jednego z Was 🙂 Myślę, że każdy znajdzie w tej paczce coś dla siebie albo do obdawarowania swoich bliskich! Sami zobaczcie co znajdziecie w środku:

 

Coś, co ucieszy miłośników świątecznych wypieków – ceramiczne foremki do zapiekania (4 szt), mini świąteczne papilotki oraz czerwono-zielono-biała posypka do pierniczków albo ciasteczek 🙂

Coś dla wielbicieli ładnie pachnących kosmetyków – zestaw od Bath & Body Works o cudnych świątecznych zapachach 🙂

(w zestawie znajdziecie: żel pod prysznic, balsam do ciała, mgiełka – travel size, płyn do dezinekcji rąk w świątecznym opakowaniu, które można przypiąć do np. torebki oraz mała świeczuszka)

Jeszcze więcej zapachowych, świątecznych kosmetyków ^^ – dwa mydełka, kula do kąpieli, małe kulki z płynem do kąpieli oraz masło do ciała i masełko do ust 🙂

Coś dla tych, którzy nie wyobrażają sobie świąt bez gorących, aromatycznych napojów 🙂 Świąteczna kawusia oraz gorąca czekolada ze Starbucksa oraz paczka marshmallow 🙂 No i ornament do zawieszenia na choinkę – w kształcie starbucksowego świątecznego kubka ^^

Nie może zabraknąć też świątecznych klasyków: zimowych skarpetek (damskie – 3 szt. oraz męskie – 3 szt.), płyty ze świątecznymi piosenkami oraz pięciu zapachowych świeczek Yankee Candle o cudownych świątecznych zapachach 🙂

No i oczywiście nie może zabraknąć czegoś dla świątecznych łasuchów 🙂 Paka Reesees, paka KitKat, m&ms i hershey kisses w laskach i oczywiście amerykańskie „laseczki” o smaku mięty 🙂

Co należy zrobić, aby wziąć udział  w konkursie:

  1. Polubić stronę Odkrywając Amerykę na Facebooku (tutaj).
  2. Udostępnić baner konkursu na FB (post publiczny) bądź na Instagramie (profil publiczny) i oznaczyć go hashtagami #odkrywajacameryke i #americanchristmasgift. Baner można pobrać tutaj.
  3. Odpowiedzieć na pytanie konkursowe w komentarzu pod tą notką: Co najbardziej podoba Ci się w amerykańskich świętach? 🙂 Może być to jeden element, może być kilka rzeczy, które sprawiają, że amerykańskie święta wydają się Wam magiczne. Ważne by Twoje uzasadnienie było ciekawe i oryginalne. Liczę na Waszą kreatywność i niebanalne pomysły! 🙂
  4. Również w komentarzu należy napisać pod jaką nazwą obserwujesz mój blog na FB i gdzie mogę znaleźć udostępniony przez Ciebie baner (nazwa użytkownika fb lub nick na instagram)

Regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jestem ja.
  2. Konkurs trwa od dnia 06.12.2017 do 10.12.2017 (cztery dni) i odbywa się na blogu www.odkrywajacameryke.pl
  3. Konkurs polega na odpowiedzeniu na pytanie konkursowe oraz spełnieniu dodatkowych warunków: polubieniu strony na FB, udostępnienie banera konkursu i podanie wymaganych informacji w komentarzu.
  4. Zwycięzca konkursu zostanie wyłoniony przeze mnie – wybiorę najbardziej kreatywną wg mnie wypowiedź i sprawdzę, czy potencjalny zwycięzca spełnił dodatkowe warunki.
  5. Konkurs jest otwarty dla wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania – pokrywam koszty wysyłki nagrody w Polsce i zagranicą.
  6. Zabawa nie podlega przepisom ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
69 Komentarzy
  • Michalina 6 grudnia 2017, 21:48 Odpowiedz

    Co sprawia, że amerykańskie święta wydają mi się magiczne? Ta aura, która panuje już od końca października. Za oceanem ludzie długo cieszą się ze świąt Bożego Narodzenia, nie tylko przy stole jak Polacy. Poza tym chcę wyjechać na rok do Stanów Zjednoczonych jako Au Pair. Lubię poznawać nowe kultury i ta amerykańska wydaje się interesująca i chyba warta doświadczenia na własnej skórze.
    Fanpage i baner pod nazwą (na Fb): Michalina Ciach

  • Sandra 6 grudnia 2017, 22:09 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach najbardziej magiczne są dekoracje! Uważam że światełka w ogrodach i na budynkach, gigantyczne i ozdobne choinki, aniołki, wieńce, bombki i inne ozdoby w amerykańskich domach sprawiają że każdy Grinch może poczuć tą magię i chcieć spędzić czas z bliskimi 🙂 tak samo świąteczne swetry i skarpety często widziane w filmach dopełniają ten „wystrój” . Takie stroje podobają mi się bardzo, są bardziej na luzie niż w Polsce. Właśnie te ozdoby to będzie coś, co z amerykańskich tradycji będę chciała przenieść do swojego domu i stworzyć z tego tradycje dla moich przyszłych dzieci 🙂

    Pozdrawiam Kasiu i życzę wesołych i spokojnych świąt 🙂

    P.S. Kosz z prezentami jak marzenie! <3

    Profil na fb z udostępnionym banerem: Sandra Vlasak

  • Robert Szwajkowski 6 grudnia 2017, 22:18 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach podoba mi się najbardziej element drogi. Drogi, którą mierzy się często w setkach mil. Długa droga może męczyć, ale czas jaki jest potrzebny do jej pokonania pozwala lepiej zrozumieć czym jest Boże Narodzenie i rodzina. W trakcie długiej drogi lepiej można przemyśleć życzenia które chcemy złożyć bliskim, przygotować się na spotkanie z kimś z kim się poróżniliśmy i nie widzieliśmy przez jakiś czas. Droga pozwala myśleć, marzyć i zatęsknić – za bliskimi, za tym co odeszło i za tymi, którzy nie usiądą z nami przy wigilijnej kolacji. Moja rodzina mieszka blisko, ale czasami chciałbym za nimi bardziej zatęsknić. Chciałbym się z nimi na dłużej zatrzymać i skraść Czasowi trochę czasu.
    Robert Szwajkowski

  • Sara 6 grudnia 2017, 22:32 Odpowiedz

    Dlaczego święta w USA są magiczne? Wydaje mi się, że jest to ten czas w roku, kiedy Amerykanie potrafią przebyć całe Stany, żeby spędzić czas z rodziną, której dawno nie widzieli. A obdsrowywanie prezentami rano 25 grudnia jak dla mnie brzmi lepiej niż dzieci, które na szybko zjadają 12 potraw, żeby tylko dostać upragnioną paczkę. Pozwala to na spędzenie czasu z rodziną. No i kto nie lubi w amerykańskich świątecznych filmach scen, gdy dzieci zbiegają po schodach w piżamach, bo pod ogromną choinka Santa Claus zostawił niespodzianki.
    A ostatni powód? Nowy Jork, wielkie jabłko, które zachwyciło mnie w te wakacje, zawsze rozczula mnie na zimowych zdjęciach, czy filmach, choinka, lodowisko i ogólny magiczny klimat sprawia, że marzę, by wrócić tam właśnie na święta. I jak Kevin w ten magiczny czas znów spacerować uliczkami tego wiecznie tętniącego życiem miasta.

    Instagram: wmojejszafiemieszkaelf

  • Justyna 6 grudnia 2017, 22:36 Odpowiedz

    Podoba mi się w amerykańskich świętach to … że mają wszystko większe i świetliste! Nie wiem czy to wpływ wszystkich świątecznych filmów, czy tak po prostu jest ale za każdym razem zachwycam się ilością lampek i ozdób! Ja wiem, że u nas w PL jakby się chciało tak wystroic chatę to od razu można szykować sobie miejsce pod mostem ale tam … tam to inna bajka! Wszędzie gwiazdy betlejemskie, jemioła, lampki, lampki i jeszcze raz lampki, które królują od dachu , po schody, komin! Jest pięknie, tak bajkowo i przytulnie !Aaa i tylko tam są ogromniaste bałwany/ renifery/mikołaje na dachu – wiesz, chodzi mi o te dmuchane które wyglądają rewelacyjnie ( za Chiny ludowe nie weszłabym na dach by to montować) ;D tak czy siak podoba mi się ta forma, ten ‚przesyt’ może nie ma zbytnio dużo śniegu i wygląda to zupełnie inaczej niż u nas, dla jednych może kiczowato ale ja dosłownie widząc to czuję się jak dziecko w krainie radości i tylko bym wszystko dotykała (pewnie tak długo aż coś bym zepsuła) ;D

    IG obserwuję jako rupieciarnia_drobiazgow
    FB jako Justyna Wiśniewska / i z konta blogowego Rupieciarnia drobiazgow
    a info jest tu —>https://www.facebook.com/378134915691071/photos/a.380922502078979.1073741828.378134915691071/808476282656930/?type=3&theater

  • Aga Bonek 6 grudnia 2017, 22:38 Odpowiedz

    Pomimo tego, iż nigdy (jeszcze!) nie byłam w USA, amerykańskie święta wydają mi się naprawdę cudownym i wartym przeżycia czasem. Dla Polaków również jest to najważniejszy okres w roku, ale nie obchodzimy świat z takim rozmachem jak Amerykanie. I właśnie to słowo, opisujące Boże Narodzenie w USA , na które sklada się wiele innych rzeczy najbardziej mi się podoba: ROZMACH z jakim Amerykanie obchodzą to święto 😊 według mnie fascynujące jest to, iż okres przygotowawczy przed świętami trwa już od listopada, że praktycznie dwa miesiące przed faktycznym terminem świat, wszędzie w sklepach można spotkać świąteczne dekoracje, piosenki. Kupowanie prezentów, ba a nawet ubiór choinki ma miejsce dużo wcześniej niż w Polsce.do tego mnogość ozdób świątecznych zarówno w miejscach publicznych jak i e domach amerykańskich, które wewnątrz i z zewnątrz są o wiele bardziej ustrojone na świeta niż u nas. A ja osobiście uwielbiam taki klimat, i uważam że chociażby dla tego jednego elementu (a było by ich zapewne więcej) mogła bym stać się Amerykanką 😊

    Plakat konkursowy udostepnilam na swoim Instagramie : agabonek
    Od takim nazwiskiem lubię również twój profil na fb: Aga Bonek

    Pozdrawiam!

  • Gosia 6 grudnia 2017, 23:06 Odpowiedz

    A ja na pisze na odwrot. Nie ma nic magicznego w swietach w Stanach za to w Polsce……..
    Od jedenastu lat mieszkam w Stanach i okres swiateczny wg mnie to nagonka marketingowa by kupywac wiecej bez sensu ale wiecej,wiecej….Tesknie za atmosfera polska i celebracja Swiat Bozego Narodzenia jako swieta religijnego. Pasterka o polnocy a nie o 10p.m. bo wygodniej, za prawdziwymi placuszkami z makiem mojej mamy a nie nagonka za kupowaniem bezsensownych prezentow ktore laduja w smieciach albo na dnie szafy. Nie nie jestem osoba sflustrowana i nieszczesliwa po prostu wyrazam swoje zdanie uczciwie. Pomimo 6 grudnia mam udekorowany dom na swieta, okna pomyte, wszystkie szafki i dom posprztane a Swiat nie czuje, za to widze oszalalych ludzi biegajachych po sklepach w poszukiwaniu prezentow, wyglada to tak jak by ludzie nic nie kupowali przez caly rok a teraz potrzebuja wszystkiego. Z perspektywy Polaka mieszkajacego w Polsce moze to wygladac magicznie ale z perspektywy osoby tu mieszkajacej to inny punkt widzenia. Zycze wszystkim Wesolych Swiat i cieszczie sie tym co macie w Polsce a nie zachwycajcie sie tym co tylko pieknie wyglada na filmach.

  • FiFia 6 grudnia 2017, 23:42 Odpowiedz

    hmm. Dobre pytanie 😉 myślę że w Ameryce Święta są wyjątkowe szczególnie przez ozdoby świąteczne. Chodzi mi o to że u nas w Polsce co kilometr albo dwa znajdziemy jakieś ozdoby (w oknach, I mam namyśli miasto w którym ja mieszkam). W Ameryce jest mnóstwo pięknych lampeczek, ozdóbek itp. Nic jednak nie jest w stanie równać się z naszą tradycją a szczególnie z tradycją każdego domu. Każda rodzina ma swoją tradycje, w moim domu jest zupa owocowa w innym grzybowa a w jeszcze innym barszczyk. To najpiękniejszy okres w ciągu roku. Polacy,Amerykanie kochają ten czas równie mocno. Wspólne kolędowanie,jedzenie to jest to co zbliża nas do siebie. W Ameryce często jest to jeden z nie licznych momentów kiedy po przebyciu wielu mil może się spotkać cała rodzina i tak samo jest w Polsce. To jedno wolne miejsce na stole przygotowane dla zbłąkanej osoby bez względu na to czy jest Polakiem czy Amerykaninem… Jest to też miejsce które możemy przeznaczyć dla osoby której nam brakuje, która odeszła (ja już od dwóch lat mam uszykowane miejsce przy stole dla babci której nie ma już z nami ).
    Święta jest to piękny czas, który jednoczy. Piękne kolędy czy też inne pieśni. Już dziś życzę ci Wesołych Świąt dla Ciebie i całej rodziny przygotujcie się do świąt tak żebyście mogli jak najwięcej czasu spędzić wspólnie. Pamiętaj wraz z rodziną o tych, których wam brakuje i tak jak ja podarujcie im miejsce przy stole i wspominajcie ich. Pozdrawiam Fif.
    FB: Teresa Ryba

  • Lidia 7 grudnia 2017, 00:09 Odpowiedz

    Co najbardziej podoba mi się w amerykańskich świętach?🎄🎅

    ❤Ten klimat, co serce stwardniałe poruszy
    ❄To mroźne powietrze, to szczypie wciąż w uszy
    💸Te dekoracje, co z portfela wszystko wysysają
    🎶Te świąteczne piosenki, co w uszach wciąż grają
    ☕Ta aromatyczna kawa i czekolada miętowa
    🕯Ta piernikowo-świąteczna świeca trzyknotowa
    🎄Ta choinka na Rockefeller Center, co blaskiem zachwyca
    🌃Ta jazda na łyżwach w świetle jej i księżyca
    🎬Ta komedia z Elfem, co do śmiechu nakłania
    👦Ten Kevin, co sam w domu złodziei przegania
    ☕Te cudowne kubki z Targetu ze świątecznymi napisami
    🎁Te zapachowe mgiełki B&BW z pięknymi naklejkami
    🏡Te domy milionami światełek ozdobione
    🌲Te wieńce na drzwiach samodzielnie robione
    🙈Ten Elf na półce, co dzieci bacznie obserwuje
    🎅Ta skarpeta na kominku, co Mikołaja oczekuje
    👪Te rodzinne piżamy ‚onesie’ w gwiazdki i śnieżynki
    👼Te kryształowe gwiazdy i anioły na szczycie choinki
    🦃Ten rumiany indyk, co na stole króluje
    🍷Ten EggNogg, co wspaniale, korzennie smakuje

    Mogłabym tak jeszcze wymieniać godzinami…
    Amerykańskie świeta są cudowne, sprawdźcie sami!

    Baner udostępniony na FB Lidia Bajerska, już od dawna lubie Twoj fanpage i oczywiście obserwuję na instagramie pod nazwą @lydianna91 🎄🎁

  • Ewelina 7 grudnia 2017, 00:10 Odpowiedz

    Najbardziej lubię w Amerykańskich Świętach:
    * Swiatełka ! Miliony światełek wszędzie !!!! Lubimy z Mężem jezdzic wieczorem i pokazywać Synkowi światełka !
    * Mikołaj na każdym kroku 😉 gdzie nie pójdziesz tam zawsze czai się jakis Mikołaj:-)
    * Tradycja wysyłania kartek świątecznych z własnymi zdjęciami ! To szczególnie lubie ,ponieważ muszę być kreatywna:-) a tym samym jest to coś czego mój Mąż nienawidzi bo musi się uśmiechać do zdjecia I jezdzic tam gdzie Zonka prosi !
    * Robienie prezentów świątecznych wszystkim! Listonoszowi, Nauczycielowi, Pani Sklepowej, Sąsiadowi itd 🙂
    * a już najbardziej lubię to,że na początku Grudnia ozdoby Świąteczne w sklepach sa juz poprzeceniane o -70% 🙂
    * a i jeszcze zapach w Bath and Body Works lubie! Pachnie mi tam domowym ciastem ! 🙂

    Zdjecie udostępnie na Instagrsm, ewka_marchewka1988

    Pozdrawiam Cię Kasiu! Musimy umówić się na kawkę:-)

  • Ligia 7 grudnia 2017, 00:23 Odpowiedz

    Najbardziej w amerykańskich świętach podoba mi się to, że kraj ten będąc tyglem narodów, a zatem też religii potrafi się zjednoczyć i wspólnie świętować Boże Narodzenie mimo tak wielkich różnic wśród jego mieszkańców.

    Profil na fb: Ligia Gęgotek

  • Sandra M 7 grudnia 2017, 01:46 Odpowiedz

    #odkrywajacameryke #americanchristmasgift #konkurs

    ❤ Kochana Kasiu pytasz co nam się podoba w amerykańskich świętach Bożego Narodzenia?

    Hmm… na pierwszym miejscu oczywiście choinka w Nowym Jorku. Jest to cudowna tradycja o której ostatnio marzę.
    Na drugim? Klimat którego tak naprawdę nie ma w Polsce. Ta szczera radość, szczęście bijące od każdego mieszkańca Ameryki.
    Na trzecim miejscu? Tradycja w każdym domu, czyli? „KEVIN”. W tym filmie jest ukazany Nowy Jork o jakim marzę od pierwszego oglądania.

    Święta w Stanach są niepowtarzalne, magiczne, niezapomniane, wzruszające. ❤

  • Jola 7 grudnia 2017, 06:45 Odpowiedz

    Chyba najbardziej podobają mi się te wszystkie świąteczne światełka i ozdoby na domach. Podpatrzyłam to oczywiście u Kevina, ale wciąż mam nadzieję, że na przedmieściach dużych amerykańskich miast domki jednorodzinne są przystrojone światełkami. Zawsze marzyłam, żeby i mój dom tak pięknie ubrać i każdy róg domu przystroić. Dałabym się pokroić żeby tylko zobaczyć jak to wszystko wyglada i poczuć klimat Kevina na żywo ♥️

    Obserwuje bloga i Facebooka jako Jolanta Pabian, a Instagrama jako Jakprzezokno 🤩

  • Gosia 7 grudnia 2017, 06:52 Odpowiedz

    Kto jak kto, ale to właśnie Amerykanie pokazali jak można przeżywać magie Świąt z mega pompa,a szczegolnie dzieci. Mega wielka choinka w każdym dużym centrum handlowym, Mikołaj I jego pomocnicy, gdzie dzieci siadaja mu na kolana I zdradzaja mu co im sie marzy pod choinke. Takie filmy jak Kevin sam w domu chyba zachwycil każdego z nas bedac dzieckiem, chociażby strojenie calego domu w środku jak i na zewnatrz magicznymi światełkami. Ale co najbardziej zachwyca mnie w świetach? Uwielbiam ten czas, uwielbiam stroic kazdy kacik w moim domu, strojenie choinke, pakowanie prezentów, kuchcenie, uwielbiam zapach pierniczkow rozchadzacych sie po calym domu…właśnie poprzez każdy taka rzecz wracaja wspomnienia z dzieciństwa, najpiekniejszy okres w roku – Rodzinne, ciepłe święta, gdzie pruszyl śnieg za oknem, czekało sie z niecierpliwościa na pierwsza gwiazdke,
    po czym łamało sie opłatkiem I zasiadalo do stołu przy blasku świec, w tle słychać było koledy… I wlasnie takie świeta najmilej wspominam I utrzymuje tradycje w swojej rodzinie, bo to czyni ten okres właśnie taki wyjatkowe…Uwielbiam I czekam z niecierpliwoscia jak co roku.

    P.s
    Dear Santa Kasia,
    I’ve been a very good gurl this year, please don’t forget about me, the cookies and milk will be waiting for u and ur little helpers 😉☺😍 🎅 🎄 🎁 🐠 ❄ ⛄

  • Gosia 7 grudnia 2017, 06:54 Odpowiedz

    Aha, bo zapomniałam dodac, ze obserwuje bloga jako Beauty_by_g_b na Instagramie, a na fb jako Gosia Borowczyk 😊😘😍🎅 🎄 🎁 🐠 ❄ ⛄ 🎅

  • Marta 7 grudnia 2017, 06:55 Odpowiedz

    W świętach Bożego Narodzenia po Amerykańsku podoba mi się ich wymiar duchowy i rodzinny. Szczególnie fakt tego iż nawet mieszkając kilka tysięcy kilometrów w innym stanie czy państwach granicznych z USA każdy Amerykanin robi wszystko by zdążyć do swojej rodziny. By być choć ten jeden dzień w roku z bliskimi. Wymiar duchowy tworzy się mimo tygla kulturowego i bardzo często jest on widoczny w mieszanych rodzinach protestancko-katolickich. Świętowanie jest intensywniejsze przez to. Bardzo lubię też ozdoby i przystrojone domy oraz tę energię jaką Amerykanie wkładają właśnie w spędzenie czasu na przygotowaniu domu do świąt. Jest to też w szczególny sposób czas dla rodziny. Podoba mi się też to, że w tych ciepłych stanach jak Floryda, Hawaje czy Kalifornia ludzie mimo wszystko szukają choinki na święta i ją ubierają.
    Fascynuje mnie, że w przeciwieństwie do Polski podczas świąt ogląda się czarno-biały film a nie „Kevina” tytułu filmu nie pamiętam, natomiast fabuła dotyczy przeskoku w czasie po wypadku samochodowym i jest luźno oparta na „Opowieści Wigilijnej” Dickensa.
    Tak naprawdę to marzę o tym by kiedyś móc wyjechać zwiedzić Stany i spędzić jedne święta Bożego Narodzenia właśnie tam.

    Banner udostępniony na FB Marta Wiśniowiecka-Zielińska (pisane bez polskich znaków)

  • Sandra 7 grudnia 2017, 06:58 Odpowiedz

    O boże jakie świetne prezenty!!! Woooow!!! Spełnienie marzeń :). Jeśli chodzi o to co mnie osobiście urzeka w świętach to atmosfera, oczywiście też mogę opierać się tylko na filmie gdyż w USA nigdy nie miałam okazji być i raczej będzie to trudne do spełnienia. Święta tam kojarzą mi się z szybko pędzącymi ludźmi i gwarem zakupów który zaraz zamienia się w cudowna ostoje spokoju i pichcenia przy choince. Wyobrażam sobie wielki amerykański dom, przyozdobiony multumem świecidełek, saniami Mikołaja w ogrodzie na taśmach LED i wielkim wieńcem na drzwiach który ma trochę listków i trochę gałązek – dla równowagi. W domu również przepych – ogromna choinka a pod choinką z 20 prezentów!!! To niesamowite jak wiele drobnych upominków kryje się pod tym wielkim drzewem. Każdy siada i powoli rozpakowuje swój upragniony upominek a rozmowom i śmiechom nie ma końca :). Na ulicy jest cisza, palą się w domach tylko światła i widać przez okna ludzi świętujących to wydarzenie. USA jest niesamowicie wryte w wyobraźni jako największy i najbardziej świętujący naród jeśli chodzi o święta bożego narodzenia. Chciałabym kiedyś przenieść się w czasie i być w takim miejscu o tej porze roku. Marzeniami też wykraczam do Nowego Yorku i Central Parku który po Kevinie samym w domu też urzeka pięknem i magią. Ahhh….

  • Justyna 7 grudnia 2017, 07:02 Odpowiedz

    Po obejrzeniu kilkunastu(albo kilkudziesięciu 😛 ) filmów świątecznych, których akcja toczy się gdzieś w USA bardzo podoba mi się to jak ludzie dekorują swoje domy i ogrody. Nie przejmują się tym ile zapłacą za prąd 😂 tylko dekoruja lampkami, świecacymi figurkami i całe domu wraz z dachami i dojściem do wejścia różnymi świątecznymi dekoracjami które wyglądają (przynajmniej na filmach) niesamowicie! 😍 Kiedyś chciałabym zobaczyć jak to wygląda na żywo! 😀 instagram: Justa19909

  • Jola 7 grudnia 2017, 07:04 Odpowiedz

    Chyba najbardziej podobają mi się te wszystkie świąteczne światełka i ozdoby na domach. Podpatrzyłam to oczywiście u Kevina, ale wciąż mam nadzieję, że na przedmieściach dużych amerykańskich miast domki jednorodzinne są przystrojone światełkami. Zawsze marzyłam, żeby i mój dom tak pięknie ubrać i każdy róg domu przystroić. Dałabym się pokroić żeby tylko zobaczyć jak to wszystko wyglada i poczuć klimat Kevina na żywo ♥️

    Obserwuje fb jako Jolanta Pabian i na mojej tablicy można znaleźć publicznie udostępniony baner. Instagrama obserwuje jako Jakprzezokno

  • Danusia 7 grudnia 2017, 07:49 Odpowiedz

    W Amerykańskich Świętach, zresztą jak i w Polskich podoba mi się to, że są tylko raz w roku 🙂 Lecz najbardziej skradł moje serce fakt, że Amerykańskie są tak bardzo kolorowe. Cudowne bożonarodzeniowe dekoracje, które oświetlają większość domów, malując je różnymi kolorami. Na drzwiach wiszą świąteczne wieńce, a dom rozświetla blask lampek – dodaje to dodatkowego uroku i sprawia, że człowiek wierzy … Piękne jest to, że cuda, cudeńka wokoło, kuszą swoim urokiem, a na stołach znajdują się świąteczne stroiki oraz zapachowe świece. Zapomniałabym napisać o gałązce jemioły i wiszących nad kominkiem skarpetach, w których Mikołaj zostawia prezenty. Fajne jest to, że w Stanach stosunkowo wcześnie zaczyna się strojenie choinek czy kupowanie prezentów. Ja mam wrażenie, że u nas w Polsce wszystko dotyczy tylko 24 grudnia, a potem już koniec. Pragnęłabym , połączyć czas przedświąteczny ze Stanów z pewnymi tradycjami z mojego rodzinnego domu, uzyskałabym Święta idealne.

    Pozdrawiam Danusia

    profil na fb Danuta Brzozowska

  • Agnieszka 7 grudnia 2017, 08:14 Odpowiedz

    Nigdy nie byłam w Stanach, więc nie wiem do końca, jak to naprawdę wygląda i ile jest prawdy w filmach ze świątecznymi motywami. Na pewno w okresie świątecznym w magiczny sposób rosną rachunki za prąd (jeśli naprawdę domy są całe w lampkach jak np. w kreskówce „Świat według Ludwiczka) i w magiczny sposób zaraz po Świętach znikają wszystkie ozdoby (to akurat opowiadała mi koleżanka była Au Pair 😉 ). A tak na serio to myślę, że nastrój jest tam inny, że ludzie bardziej na luzie i radośniej podchodzą, a nie jak w Polsce nerwówka przedświąteczna, sprzątanie wszystkiego, wariackie bieganie po sklepach i za dużo jedzenia. Super są skarpety na kominku, prezenty z rana 25. grudnia, „ugly” sweaters (które dopiero wchodzą do Polski), kartki ze zdjęciami rodzinnymi i pewnie można by mnożyć. Ale chyba najbardziej magiczne jest to, co można znaleźć pewnie w każdym innym kraju – to, że w Święta spędzamy czas z rodziną i szczególnie myślimy o sprawieniu innym radości 🙂

    Na fb obserwuję Cię jako Agnieszka Lewandowska, a post udostępniałam na Instagramie jako _uszata_

  • Magda/ ig: bokehworld 7 grudnia 2017, 09:32 Odpowiedz

    Kochana ale zaszalalaś! Z wielką radością przytulilabym taką paczkę w dodatku od Ciebie ❤️

    Amerykańskie święta wydają się być idealne, jak cała Ameryka taki christmas dream. Kiedy o nich myślę przed oczami mam sceny z „Holiday” pięknie zasypane śniegiem małe mieściny z dala od autostrad, malutki domek przystrojony wieńcami z ostrokrzewem, w środku mieszkańcy w ciepłych skarpetach popijają kakao z mashmallows a może wino 🤔 Wśród nich ta dziewczyna… ze złamanym sercem, jednak nie dająca po sobie poznać. I on… jadący do niej przez zaspy, z wielką choinką na dachu starego volvo. Historia wiemy jak się skończy, każdy z nas zna takie doskonale. Jednak do czego zmierzam…w amerykańskich świętach lubię to, że są amerykańskie! Że ciagle nawet zza oceanu zalewa nas ten klimat, włączamy w tv kevina i każdy z nas może poczuć tego ducha świąt, wszystko jest takie bardzo! Zapachy w sklepach, choinki, światełka oraz te poczucie, że to co dobre zdarzy się właśnie teraz. Może niektórym zdawać się przerysowane, jednak jeśli dzięki temu każdy z nas obudzi w sobie radość i nadzieje i chociaż raz patrząc na rozstwietlone witryny, ulice i jarmarki nie uśmiechnie się w duchu to czy nie warto?

  • Alicja 7 grudnia 2017, 12:42 Odpowiedz

    Mi się podoba kilka elementów z amerykańskich świat które tworzą super klimat i powoli przenoszą się na polskie ziemie 🙂 skarpety Mikołaja przy kominku, cukrowe laseczki na choince, kraciaste flanelowe piżamki, swetry w świąteczne wzory 🙂 a co bardzo bardzo mi się podoba i cieszy też moje starsze dziecko… ciepłe kakao z piankami marshmallow. Mimo, że na codzień pilnuje zdrowej diety dla sobie i dzieci, to to jest nasz grzeszek w grudniowe wieczory i uwielbiam to! Pozdawiam Alicja Smyk (fb) alicjasmyk (IG)

  • Iza 7 grudnia 2017, 12:48 Odpowiedz

    Wiesz co Kasiu każdy pisze o lampkach, choinkach, ozdobach świątecznych, o wystawach sklepowych.. A to wcale nie jest magiczne ani wyjątkowe. W Polsce tez domy są przepięknie ustrojone. W sklepach również pojawiają się świąteczne gadżety więc nie zgadzam się z tym ani trochę. Jedyne czego my Polacy możemy Wam zazdrościć to podejścia do świąt Bożego Narodzenia.. Jesteście otwarci na ludzi.. Nie zamykacie drzwi przed obcymi… Jako przykład może podam kwestie prezentów świątecznych.. My Polacy dajemy upominki tylko w rodzinie.. A u Was ta życzliwość jest noszona na pozostałych na sąsiadów na znajomych z pracy. Potraficie uszczęśliwić w święta kogoś obcego.. Dajecie skromne upominki znajomym.. Na ulicach słychać życzenia wesołych świąt (oczywiście w języku angielskim hihi) a u Nas? Każdy jest zabiegany, gdy w sklepie przed światami są kolejki każdy najchętniej przepych alby drugiego żeby tylko być pierwszym wyrwałby ostatniego karpia człowiekowi, ręki.. (daje błahe przykłady ale myślę że większość wie o co mi chodzi) jesteśmy krajem który jest niezyczliwy… Dlatego właśnie to że potraficie cieszyć się z tych świąt całym sobą i pokazujecie to wszystkim w koło uważam że jest to magiczne w USA.. Buziaki pozdrawiam serdecznie.

    Baner udostępniam na instagramie pod nazwą fghjkz. Na fejsie jestem pod nazwą Iza Duraj 🙂

  • Agnieszka 7 grudnia 2017, 13:01 Odpowiedz

    Biorąc pod uwagę fakt, że amerykańskie Xmas znam tylko z amerykańskich filmów i telewizji, ciężko mi powiedzieć, za co je lubię. Mam nadzieję, że kiedyś zobaczę i poczuję to wszystko na własne oczy – wtedy będę mogła ocenić sama…
    Wydaje mi się, że dzięki temu przepychowi i rozmachowi z USA, w Polsce też zrobiło się jakby weselej i bardziej kolorowo…
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  • Zosia 7 grudnia 2017, 13:09 Odpowiedz

    Uwielbiam święta w USA za:
    Te pięknie ozdobione domy
    Ubieranie choinki jeszcze w Listopadzie
    Ogromny wybór papieru prezentowego w sklepach
    Last Christmas
    Kevina Samego w Domu
    Świąteczne piosenki puszczane wszędzie na okrągło
    Gorącą czekoląde z piankami
    Trzymanie w napięciu do rana z otwieraniem prezentów
    Pyszne i niepowtarzalne jedzenie
    Ogromny wybór słodyczny na święta
    Mieszankę tradycji z różnych stron świata
    Wręczanie przentów każdemu
    Przepełnione lotniska, z muzyką kolęd w tle, gdzie każdy spieszy do domu na święta
    I na koniec, Uwielbiam za ten uśmiech jaki mają Amerykaninie kiedy ktoś wspomni o świętach

    gMój instagram: @sophiestanleyy_

  • Marta 7 grudnia 2017, 15:22 Odpowiedz

    Najbardziej w amerykańskich świętach lubię … inność. Ostatnio na wykładzie z retoryki dowiedziałam się, że w pewnym filmie, specjalnie na potrzeby amerykańskiego rynku, została zmieniona koncówka filmu (Weronika w oryginalnej wersji filmu wraca do domu), ponieważ Amerykanie nie rozumieją domu jako symbolu stałości, ciepła, miłości czy rodziny. Jednak nawst prawie każdy świąteczny film pokazuje inny, dla mnie wyjątkowy, element – spędzanie Świąt nie tylko w gronie rodziny, ale także przyjaciół. Jest to dla mnie piękne, bo nie dla każdego z nas to biologiczna rodzina stanowi prawdziwą rodzinę i najbliższe dla nas osoby. Amerykańskie święta nie są także tak bardzo formalne, jak nasze polskie, ani tak swobodne jak niemieckie (Niemcy obecnie nie mają już ścisłych bożonarodzeniowych tradycji. Coraz częściej kupuje się gotową choinkę, a wszystkie posiłki je się tylko z partnerem w restauracji). Są więc idealnym komproistem między formalnością a swobodą okraszone najbardziej znanymi piosenkami i pięknymi ozdobami 🙂
    Instagram (baner) : martaalice1998
    Fb : Marta Nitschka

  • Malwina 7 grudnia 2017, 16:32 Odpowiedz

    Nigdy nie byłam w Stanach Zjednoczonych, a moje wyobrażenie tamtejszych świąt głównie ukształtowały filmy i programy. W amerykańskich świetach podoba mi się cała ta atmosfera i klimat. A najbardziej drobne rzeczy takie jak wieszanie skarpet nad kominkiem, picie własnorzęcznie przyrządzonego ajerkoniaku, dekorowanie całego domu ozdobami świątecznymi że wręcz cały dom świeci. Może to są małe rzeczy, ale właśnie takie drobiazgi i wiele innych sprawiają, że można poczuć świąteczną atmosfere. I podobno Amerykanie są bardziej otwartymi i serdecznymi ludźmi, czego nam Polakom często brakuje

    Baner udostępniony na facebooku: Malvina Sledzievska

  • Paula 7 grudnia 2017, 16:56 Odpowiedz

    Za co kocham amerykańskie święta?
    Za klimat, za szum, za przepych, za brak umiaru w dekorowaniu sklepów, domów, ogrodów .. za wszechobecne świąteczne gadżety, zestawy, kubeczki, oloweczki, skarpetki .. za świąteczny rum, za pierniki, za ogromne skarpety nad kominkiem .. za niezliczoną ilość bożonarodzeniowych filmów.. za motyw przewodni – miłość, oddanie, przyjaźń, wzajemne zrozumienie, czas ..
    Za dom pachnący ciasteczkami.. za wszystkie cudowne świąteczne piosenki, ballady kojące moje serce i nastrajające rodzinnie w tym pięknym czasie .. za lodowisko pod Rockefeller Center , za Hotel Plaza ..

    Za to że dzięki tym motywom znajduję w sobie magię świąt , którą dzielę się z moimi bliskimi.

    Pozdrawiam wszystkich zakochanych w amerykańskich świętach w Nowym Yorku ❤️

    Instagram @fanaberie_pauli

  • Paulina 7 grudnia 2017, 20:12 Odpowiedz

    Kasiu, świetne prezenty! Niby drobiazgi, a ile radości potrafią sprawić! No i gratuluję bardzo pomysłu na konkurs, bo dowodzi, że zaczerpnęłaś z amerykańskiej kultury to, co najlepsze- życzliwość do świata.
    To właśnie w USA- i tym samym w tamtejszych świętach Bożego Narodzenia uwielbiam- pełnię życia. Amerykanie są pełniejsi życia i energii, „100 procent życia w życiu”, i święta w USA też takie są- na 100 procent. Nie ma, że „to już 57-te Boże Narodzenie w moim życiu/ dzieci dorosły/ jestem sam”- wybierz dowolną wymówkę- to „już nie warto”. W USA zawsze warto- dla samego siebie i tym samym dla wszystkich wokół. Uwielbiam to 🙂 Enjoy!

    P.S. Na Fb lubię Cię jako ja, Paulina Waszelewska, a to mój post: https://www.facebook.com/paulina.waszelewska.7/posts/1540700146006134?pnref=story

  • Klara 7 grudnia 2017, 20:56 Odpowiedz

    Nagroda jest naprawdę nieziemska, a inne odpowiedzi naprawdę znakomite. Muszę się więc wykazać. Zatem przedstawiam Ci (trąby i fanfary) 50 RZECZY, KTÓRE PODOBAJĄ MI SIĘ W AMERYKAŃSKICH ŚWIĘTACH:

    Święta
    1. Za piękne dekoracje, które już na początku grudnia wprawiają nas w świąteczną atmosferę.
    2. Za przedświąteczne przeceny i Black Friday (wiem że to nie do końca święta, ale można zaliczyć 🙂)
    3. Za mnóstwo prześlicznych świątecznych ozdób w sklepach ❄️
    4. Za wizyty świętego Mikołaja w galeriach, szkołach sklepach. Jak on z tym wszystkim się wyrabia czasowo?🎅🏻
    5. Za bajeczne świecidełka. I przystrajanie domów zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz.
    6. Za urocze skarpety na kominku. Zawsze marzyłam, by Mikołaj (zamiast zostawiać prezent pod poduszką) włożył podarunek do takiej skarpety.
    7. Za szybkie pozbywanie się świątecznych dekoracji. Może się to widać dziwne, ale nie ma nic gorszego niż choinka w połowie lutego. Boleśnie przypomina nam, że święta się skończyły 😭
    8. Za wysyłanie prawdziwych, świątecznych kartek, zamiast SMS-ów
    9. Za elfy – pomocników Mikołaja (w Polsce chyba trochę zapomnianych 🧚‍♀️)
    10. Za mniej siedzenia w kuchni przed świętami.
    11. Za spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi (zamiast gorączkowego sprzątania i gotowania)
    12. Za indyka, którego smak wprost ubóstwiam.
    13. Za super kalendarze adwentowe (nie tylko z czekoladkami, ale również np. z kosmetykami)
    14. Za obowiązkową i kultową już reklamę Coca-Coli ze świętym Mikołajem.
    15. Za wszechobecne świąteczne piosenki. „Last Christmas…. – to jest to ❤️
    16. Za cudowne, korzenne i cynamonowe, zapachy świątecznych świeczek ❄️
    17. Za niesamowitą gorącą czekoladę z marshmallows.
    18. Za przepiękny design świątecznych kubków w Starbuksie.
    19. Za cieplutkie skarpetki.
    20. I fajowskie (choć czasem przypałowe) świąteczne sweterki.
    21. Za opaski w kształcie rogów renifera, czapki Mikołaja, bądź elfa – cała świąteczna stylówa 😂
    22. Za cukrowe laseczki, które przecudownie wyglądają na choince 🎄
    23. Za kolędników, krążących po ulicach
    24. Za jemiołę wiszącą pod sufitem, nakłaniającą do całowania.
    25. I za cudowne, nieraz ozdobne, a przede wszystkim robione własnoręcznie świąteczne wieńce.
    26. Za spotkania towarzyskie i przedświąteczne Christmas Party, które pozwalają poczuć klimat.
    27. Za to, że prezenty daje się nie tylko rodzinie, ale też sąsiadom i kolegom z pracy. Taki mały gest, a cieszy.
    28. Za to, że dla amerykańskiego Mikołaja zostawia się ciasteczka i mleko. Niech biedaczek wreszcie odpocznie po tylu wręczonych prezentach.
    29. Za licznych wolontariuszy, dzięki którym w te święta możemy również pomóc potrzebującym.
    30. Za pasterkę o 22, a nie o północy – w święta też można się wyspać 😂
    31. Za płyty z kolędami. Świąteczne piosenki to jedno, ale gdy słyszę „O come Emmanuel” po angielsku to aż się robi cieplej na sercu❤️.
    32. Za odparowywanie prezentów PRZED śniadaniem. Zwykle całą Wigilię dzieciaki czekają tylko na prezenty, psując radość z wspólnego posiłku. Dlatego fajnie by było, gdyby w Polsce też to się upowszechniło.
    33. Za wielką choinkę, której ubieranie to czysta przyjemność.
    34. Za wszystkie świąteczne filmy (w tym oczywiście mojego ukochanego „Kevina samego w domu”)
    35. Za cudowną magię świąt i ten niepowtarzalny klimat Bożego Narodzenia.
    36. Za to, że to (często jedyna w całym roku) możliwość rodzinnego spotkania. Nawet z tymi, którzy mieszkają daleko.
    37. Za wyszukane i kreatywne pakowanie prezentów, które potrafi być fajniejsze niż ich kupowanie.
    38. Za zapach choinki. Duży dom = duża choinka. A jak takie cudo musi pachnieć? Na pewno nieziemsko 🎄
    39. Za milusie i cieplutkie kocyki w piękne świąteczne wzory. I za czas, by zakopać się w nich z kubkiem herbaty i dobrą książką.
    40. Za wzór szkockiej kraty. Zwłaszcza na piżamach rodem z amerykańskich filmów prezentuje się szczególnie uroczo.

    CIĄG DALSZY W KOLEJNYM KOMENTARZU (w tym się nie mieszczą wszystkie powody 😂)

  • Klara 7 grudnia 2017, 20:59 Odpowiedz

    OTO CIĄG DALSZY 50 POWODÓW, ZA KTÓRE KOCHAM AMERYKAŃSKIE ŚWIĘTA:

    41. Za vlogmasy, które kocham oglądać i mam wrażenie, że to youtuberki zza oceanu tworzą je z największym rozmachem.
    42. Za pomysłowe składanie życzeń i wymyślne świąteczne wierszyki.
    43. Za możliwość spędzenia całego dnia w piżamie.
    44. Za chęć do pomagania, i do wywoływania uśmiechu na twarzach innych.
    45. Za wszechobecne ‚Merry Christmas’
    46. Za robienie prezentów (i nie tylko) własnoręcznie.
    47. Za to, że w Ameryce „waga” świąt jest idealna. Nie są tak sztywne, jak czasem w Polsce, ale nadal widać, że to niezwykle ważna uroczystość.
    48. Za świąteczne kubki w wełnianych sweterkach.
    49. Za jeżdżenie na lodowisku w zimowe wieczory.
    50. Ale przede wszystkim dlatego, że to czas spotkań z rodziną, refleksji nad sobą i pomocy innym. I to jest w świętach (czy to w Polsce, czy w Ameryce) najważniejsze. 🎁🎀🎄❄️❤️

    Udostępnione i polubiono, jako Klara RK (profilowe z Luną Lovegood)

    Pozdrawiam i życzę wszystkim po amerykańsku – MERRY CHRISTMAS EVERYONE ❤️🎁🎀❄️🎅🏻

  • Magdalena 7 grudnia 2017, 21:37 Odpowiedz

    Najbardziej w amerykańskich świętach podobają się kolędy które są wesołe i energetyczne w odróżnieniu niestety od naszych polskich kolęd smutnych i przygnębiających. Amerykańskie święta kojarzą mi się właśnie przez te piosenki z czasem radości a polskie kolędy są smutne nie sprzyjają radości. Gdy słyszę kultowy już przebój ” Last Christmas” naprawdę czuję magię świąt 🙂 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Baner udostępniony na facebooku: Magdalena Grenda

  • Gosia 8 grudnia 2017, 00:21 Odpowiedz

    Święta to magiczny czas 
    W amerykańskich świętach najbardziej podoba mi się to, że oni tak wcześnie zaczynają cieszyć się tym pięknym czasem. Już po święcie dziękczynienia rozpoczynają bożonarodzeniowe zakupy. Stroją domy, ubierają choinki. Jest magicznie, błyszcząco, kolorowo jak z bajki  Miliony świątecznych światełek.
    Ale przede wszystkim najważniejsze jest to, że spędzają czas razem, z rodziną i przyjaciółmi. W okresie przedświątecznym organizują spotkania, koncerty, Christmas Party, chcą się spotkać i pobyć ze sobą. Amerykanie potrafią przejechać daleką drogę, aby zobaczyć długo nie widzianą rodzinę. Gry, zabawy, wspólne kino, czas spędzony razem, to jest to czego im zazdroszczę i bardzo staram się o to dbać w swoim domu.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wesołych i bardzo bardzo rodzinnych świąt 
    Gosia – baner na fb Gosia Ulman

  • Viktoria 8 grudnia 2017, 08:39 Odpowiedz

    Święta – dla nas, Polaków, kojarzą się z celebrowaniem narodzin Chrystusa. A przecież wiadomo nie od dziś, ze wśród nas są rownież osoby niewierzące. W Amerykańskich świętach bardzo podoba mi się powolne odchodzenie od tradycji i równość. Dostosowują się one do otaczających czasów. Thanksgiving, które jest jakby odpowiednikiem naszej polskiej wigilii, jednoczy wszystkich Amerykanów przy wspólnym stole. Wtedy bez znaczenia jest czy ktoś wierzy w Boga, czy nie. Ten szczególny czwartek rozpoczyna świąteczne szaleństwo. Szaleństwo, z którego korzysta każdy. Święta amerykańskie to przede wszystkim czas radości. Czas – w którym rodziny jednoczą się razem i dają sobie prezenty. Dla osób niewierzących to jest również czas pozytywny. Przecież oni obchodzą ten okres jak każdy wierzący Amerykanin. W filmach i piosenkach amerykańskich, od dawna można zauważyć ‚odchodzenie od tradycji’. W ‚Last Christmas’ czy ‚All I Want For Christmas Is You’ nie ma żadnych wzmian o Chrystusie. Tak samo jak w niektórych filmach świątecznych. Owszem, jest choinka, prezenty, Mikołaj , ale nie jest mówione skąd się to wszystko bierze. Dlatego w amerykańskich świętach, bardzo mi się podoba fakt, iż są one dla każdego. Bez względu na to czy ktoś wierzy, czy nie.

    Fb Vika Orz, IG Vickyorz06 (tam tez jest banner :))

  • Agnieszka 8 grudnia 2017, 08:41 Odpowiedz

    Mnie najbardziej w amerykańskich świętach urzeka luz. Totalny luz w kwestii żywieniowej. Nie ma tam urobionych po łokcie gospodyń domowych, które już dwa tygodnie przed świętami zaczynają przynosić do domu siaty z produktami, a nawet żywymi karpiami, które (o tak, mam takie przypadki w rodzinie) same je później, jak to mówi moja ciocia, szlachtują, a tydzień przed świętami już zaczyna się kuchenny maraton. Podczas głównego posiłku Świątecznego, Pani Domu nie pada twarzą na talerz i nie patrzy z niechęcią na te tony jedzenia ustawione na uginającym się stole, które sama przygotowała, a które pozbawiły ją wszystkich sił, radości i ochoty na jedzenie. W Stanach jest totalny luz. Tam przygotowanie Świąt polega na zjawiskowym ustrojeniu domu, stosunkowo wcześnie, tak, aby przed Świętami nie latać z wywalonym jęzorem, bo jeszcze to, to i to trzeba zrobić. Są prezenty, jest wystawny obiad, który można przygotować w pół dnia i koniec. Ludzie są razem, wypoczęci, szczęśliwi, rozmawiają, śmieją się, grają w gry, cieszą się Swiętami, a na drugi dzień wracają do pracy i rozbierają swoje domy z setek przyozdabiających ich lampek.
    W mojej rodzinie wprowadziliśmy właśnie wcześniejsze tak jak w USA ustrajanie domu i choinki. Już na początku grudnia, najpóźniej do 10.12. Dawniej jak byłam młodsza to wszystko robiliśmy w dniu Wigilii, albo najwyżej dzień przed. Patrząc na to, jak Amerykanie sobie z tym radzą uznaliśmy, że to naprawdę mądre, rozłożyć obowiązki świąteczne w czasie. Nam Polakom przydałoby się jeszcze amerykańskie podejście do gotowania w Święta, wtedy na pewno każdy skupiłby się bardziej na świętowaniu tego, co powinno być świętowane, czyli urodziny Jezusa, ale może i na to potrzeba jeszcze kilku lat.
    Życzę Waszej małej Rodzince, świątecznego luzu, radości, miłości i magii Świąt, o którą w USA bardzo łatwo:) Życzę, abyście się zawsze kochali i wyglądali tak pięknie jak teraz.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

  • Olgietta 8 grudnia 2017, 13:00 Odpowiedz

    jeszcze nigdy nie spedzalam Swiat w USA, wiec znam je jedynie z filmow, internetu i opowiesci. I wlasnie pamietam jak babcia 30 lat temu odwiedzala brata za oceanem, spedzila u nich takze swieta. Wrocila z masa zdjec, pamietam jak dzis te pieknie oswietlone ulice, cale domy, milion swiatelek, pieknie postrojone domy, wience na drzwiach… dla mnie jako dziecka wowczas bylo to takie magiczne, myslalam, ze to jest takie basniowe.. bardzo mi to utknelo w pamieci.. w porownaniu z naszymi skromnymi dekoracjami swiatecznymi… i ten rozmach dekoracyjny wlasnie bardzo mi sie podoba do dzisiaj, ze nie czeka sie do 24ego i zaczyna zyc tym magicznym klimatem kilka tyg. wczesniej… a druga rzecz to przyjecia swiateczne nie tylko z rodzina, ale z przyjaciolmi, sasiadami… ten czas celebruje sie nie tylko z najblizsza rodzina, ale z innymi ludzmi z otoczenia..
    baner na instagram olgietta
    pozdrawiam buzka

  • Julia 8 grudnia 2017, 16:32 Odpowiedz

    Choć nigdy nie byłam w Stanach, to oglądając vlogerki stamtąd i czytając różnorakie wpisy na blogach uważam, że święta są tam magiczne. Od najmłodszych lat fascynowały mnie te ogromne, świecące ozdoby, dekorowanie domów czy urocze dekoracje świąteczne w sklepach. Podoba mi się to, że chodząc po mieście można zobaczyć przyozdobione lampkami drzewa, świecące banery z Mikołajem i kolorowe wystawy sklepowe, które oddają magię świąt. A zobaczenie tej ogromnej, sławnej choinki w Nowym Jorku, to jedno z moich marzeń. Sądzę, że ta magia tki również w atmosferze, którą tworzą mieszkańcy Ameryki. Każdy pochodzi z innego zakątka świata, więc każdy wnosi coś nowego i ciekawego do celebracji świąt. Nie można zapomnieć o tradycji obdarowywania się prezentami, ponieważ widząc na filmach ozdobione sklepy, aż chce się wskoczyć w samolot i wybrać się na „świąteczny shopping” w USA. Kolejnym powodem będą kolędnicy, bardzo podoba mi się to śpiewanie kolęd na ulicy, czy przy domach i dołączanie się nieznajomych. Ludzie dookoła uśmiechają się do siebie i miło spędzają razem czas. Choć raz mogą trochę odpuścić całe zabieganie, przystanąć i wsłuchać się w kolędy. Myślę, że może to bardzo poprawić humor.

    Co do Twojego zestawu świątecznego, uważam, że jest idealny. Wszystko co niezbędne w okresie świąt i zimy!

    Pozdrawiam cieplutko w tę zimną porę roku ♡

    Na Facebooku obserwuję Cię jako Julia Janik, a baner możesz znaleźć na instagramie pod nazwą yu.nic 🙂

  • Agata 8 grudnia 2017, 17:17 Odpowiedz

    Wiesz co Kasiu, kocham wszystko co amerykańskie .. może zabrzmi to banalnie , ale USA ma dla mnie niepowtarzalny klimat. Moje marzenie to zamieszkać w NYC 🙂 niestety nierealne, stad pozostają mi jedynie wakacje, kiedy mogę odwiedzić Twój obecny kraj 🙂 Amerykańskie święta to dla mnie ozdoby, gruba cudowna choinka i lizaki w kształcie laski. Mam wrażenie ze za oceanem ludzie bardziej doceniają magię świat, potrafią się z nich bardziej cieszyć … zreszta czyż amerykański święty Mikołaj nie jest najprawdziwszym Mikołajem jakiego mogłabyś sobie wyobrazić .. ściskam kochana !

  • angelika 8 grudnia 2017, 21:09 Odpowiedz

    KASIU, regulaminu fb „Promocje można przeprowadzać na stronach lub w aplikacjach na Facebooku. Do przeprowadzania promocji nie można wykorzystywać prywatnych osi czasu ani połączeń ze znajomymi (np. niedozwolone jest stosowanie rozwiązań typu „udostępnij na swojej osi czasu, aby wziąć udział w promocji”, „udostępnij na osi czasu znajomego, aby uzyskać dodatkowe udziały w promocji” czy „oznacz znajomych w tym poście, aby wziąć udział w promocji”). . Przeczytaj więcej na: https://sprawnymarketing.pl/konkurs-facebook/
    udostepnienie postu nie moze byc warunkiem uczestnictwa w konkursie…
    Uznalam ze mozesz nie wiedziec, wiec CI napisze na przyszlosc <3

  • Klaudia 9 grudnia 2017, 00:10 Odpowiedz

    Świetny pomysł by obdarować czytelniczków, a paczka naprawdę super przemyślana! 🙂

  • Justyna 9 grudnia 2017, 14:15 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach najbardziej podoba mi się różnorodność, tak wiele ludzi z różnych zakątków świata, który celebrują to Święto sprawia, że są one tak ciekawe i radosne, w każdej rodzinie inne. Tradycja obchodzenia Świąt w Ameryce łączy się z tradycjami z innych krajów, przeplatając je, co sprawia, że są takie wyjątkowe! W każdym roku oglądając Kevina samego w domu (tak, Polsat rządzi! 🙂 ) widzę to radosne oczekiwanie, te wspaniałe dekoracje, które jak na Stany przystało są naprawdę ogromne i marzę, żeby kiedyś spędzić Święta w Ameryce 🙂 To ludzie tworzą tę magię, mimo że świat jest zabiegany, w tym magicznym dla nas czasie zwalniamy by cieszyć się spędzeniem czasu z rodziną, która jest najważniejsza!

    Pozdrawiam gorąco z jakże chłodnej Polski 🙂

    Justyna

    Udostępniono: https://www.facebook.com/justyna.jedras

  • Martyna 9 grudnia 2017, 17:37 Odpowiedz

    Może nie będę oryginalna i na pewno ktoś już wcześniej o tym napisał, ale mnie się podoba w amerykańskich świętach to, że tworzą je ludzie, którzy są otwarci na innych i przez to święta w Ameryce są dla wszystkich takie wspólne i rodzinne nawet, gdy rodzina jest daleko. ✨

    Przez to, że jest to kraj o ogromnej różnorodności to w każdym domu święta będą się różnić, czasem nawet dość diametralnie. Na pewno są inne od tych polskich chociaż nie tak bardzo jak to było jakiś czas temu.

    Polacy, jako naród są dość zamknięci w sobie, a czas świąt jest jednym z tych okresów, kiedy chętnie mówimy sobie „Wesołych Świąt” i rzeczywiście to znaczy wiele.

    Dlatego już teraz (może nawet będę pierwsza w tym roku) życzę z całego serca Wesołych Świąt – żeby chociaż przez chwilę zrobiło się ciepło na sercu, a nie tylko na dworze 💕

    Buziaki,

    fb: Martyna Mrozińska
    ig: mrozinaa – udostępniony baner

  • Julia 9 grudnia 2017, 18:12 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach najbardziej magiczne jest to , że sami tworzą tak cudowną atmosferę 😉 Czasami widząc zdjęcia gdzieś na instagramie czy migawki w telewizji mam wrażenie ze na świecie są AMERYKANIE I RESZTA ŚWIATA :)) Tworzą całą magię lepiej sami, niż cały świat razem wzięty ! Mam nadzieję ze kiedyś będzie mi dane uczestniczyć w tych wspaniałych światach w USA :))

    FB : Julia Szałacha

    Instagram : julka22

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałych świąt !

  • Dominika 9 grudnia 2017, 18:20 Odpowiedz

    Oczywiście wszyscy znamy amerykańskie piosenki świąteczne oraz misternie przygotowywane dekoracje, które stwarzają niesamowity klimat Christmas Time. 🙂

    Najbardziej w amerykańskich świętach podoba mi się jednak, że jest to czas bliskości z rodziną i przyjaciółmi, dobrych uczynków, pomagania innym, oraz wiara w to, że jest to czas magiczny i wszystko się może zdarzyć.

    Mimo iż święta w USA ideowo różnią się od naszych i polskich i są obchodzone na wiele, różnych sposobów, uważam, że są równie piękne, gdyż są celebracją miłości międzyludzkiej. 🙂

    Z pozoru tak proste tradycje amerykańskich świąt mają według mnie na celu zbliżenie ludzi do siebie. Podam kilka przykładów:

    – Wkład w dekorowanie domu
    – Pieczenie z dziećmi ciasteczek dla mikołaja
    – Dekorowanie domków piernikowych
    – Christmas Party
    – Spotkanie ze Świętym mikołajem i inne eventy świąteczne

    Bardzo urzekł mnie również zamysł świątecznych prezentów. Dużo energii i inwencji twórczej wkłada się w ich pakowanie, jak również często są ręcznie wykonywanie.
    W obecnych czasach, gdy wszyscy są zaganiani to bardzo miłe mieć świadomość, że ktoś miał ochotę poświęcić swój czas,aby zrobić nam przyjemność. 🙂

    W Polsce dużo ludzi zamyka się gronie rodziny na święta, natomiast w Stanach ludzie otwierają się na siebie i obdarowują nawet sąsiadów czy współpracowników.
    Sądzę, że tego myślenia o innych w święta (i nie tylko) moglibyśmy się od Amerykanów nauczyć. 🙂 Bo dawanie daje więcej szczęścia niż branie!

    Sam Christmas Time przed świętami mam za bardzo pozytywny. Wszyscy czują wyjątkową atmosferę i ludzie są dla siebie bardziej życzliwi!:)

    *Od kiedy w dzieciństwie w jakimś filmie amerykańskim zobaczyłam te biało czerwone laseczki dostałam obsesji na ich punkcie i zawsze je chciałam na święta.Oczywiście kilka lat wstecz dostanie ich w Polsce nie było tak łatwe jak dziś. Dlatego moi rodzice musieli się nieźle naszukać, aby je dla mnie dostać. Można powiedzieć, że Stany miały duży wpływ na przedświąteczne wyprawy szukania „laseczek” w mojej rodzinie. Ha Ha!

    ____________________________________
    Uważam, że Twój pomysł z konkursem jest przeuroczy. Dziękuję w imieniu czytelników, że jesteśmy dla Ciebie na tyle ważni, że postanowiłaś sama zorganizować taki konkurs i zadać sobie trud ze skompletowaniem paczki, aby komuś zrobić tak miły prezent świąteczny. 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie!!

    Facebook – Dominika Gora (polubione)
    Instagram – princessdajjal (banner udostępniony)

  • Malgosia 9 grudnia 2017, 18:46 Odpowiedz

    Ok. To ja
    Napiszę nie co mi się podoba bo nie miałam okazji spędzić świat w USA, ale kiedy jako 8 latka obejrzałam „Kevina…” po raz pierwszy, to miejsce wydało mi się idealne. Teraz jako 30latka wiem, ze święta to nie to wszystko co bryka gra i sprawa, miga i generalnie cudownie wyglada. Same święta musza być w Polsce z polskimi potrawami, tradycyjna pasterka i kolędami, w gronie rodziny ale… przedświąteczny czas bardzo chętnie spedzilabym w USA! Co mi się podoba…podobają mi się świąteczne melodie, zwykle są wesołe i idąc ulica mam ochotę podskakiwać w ich rytmie. Podoba mi się dekorowanie domów , ulic, ogólnie miejsc publicznych w tzw. wersji „na bogato” dekoracje są naprawdę miłe dla oka, jeśli nie są przesadzone. Podobają mi się świąteczne gadżety, małe drobiazgi, których jest naprawdę dużo a wyglądają obłędnie. Podobają mi się coffee shopy ze świątecznymi wariantami sprzedawanych kaw herbat, akcesoriów. Podoba mi się tradycja przedświątecznych imprez i tradycja kolędowania „la la la la la la la la la…”;). A to co chciałabym zobaczyć i na pewno zobaczę…kiedyś;), to świąteczna choinka w Rockefeller Center:), to taka piękna tradycja i kawałek natury w wielkim mieście. To jedynkę wrażenia wizualne, bo smaki i zapachy zostają w sferze tajemnic, mam nadzieje, ze są równie ciekawe:)

    FB: Małgorzata Sienkiewicz /słonecznik/

  • Karolina 9 grudnia 2017, 21:08 Odpowiedz

    Za co najbardziej podobają mi się amerykańskie święta?

    Ciężko jest wybrać, jedną rzecz, dlatego ja wybiorę kilka. Chociaż w Polsce to dopiero się zaczyna szerzyć, to jednak w Ameryce ludzie tam mieszkający mają prawdziwą fantazję w dekorowaniu swych domów na święta. I chociaż czasami niektóre dekoracje ocierają się o przeraźliwy kicz, to jednak ten właśnie kicz ma w sobie sporo uroku. Jest tym co wywołuje nostalgie, uczucie, które można doświadczyć tylko w czasie świąt, a, które trudno zdefiniować za pomocą słów. Jeżeli już przy dekoracjach jesteśmy trudno zapomnieć o niezapomnianych skarpetach z imionami, które mieszkańcy domów wieszają chociażby na kominkach czy przy drzwiach. I równie ciekawym aspektem, który podoba mi się w amerykańskich świętach jest elf, który każdego dnia zmienia miejsce swego położenia. Obserwuje on dzieci, aby potem donieść ich rodzicom/opiekunom czy dobrze się zachowują i zasługują na prezenty. Według mnie jest to słodkie.

    A najważniejsze za co kocham, co podoba mi się w amerykańskich świętach …występy kolędników. To jak w kościołach organizowane są świąteczne koncerty gdzie można wysłuchać chórów, śpiewających kolędy. Dla mnie ten widok ma w sobie coś magicznego, i to nie góra świątecznych prezentów , a właśnie to ma w sobie największy urok, niesie za sobą największe poczucie szczęścia. To i czas, który można wtedy tam spędzić z rodziną. Bo ten czas należy spędzić zwłaszcza z bliskimi osobami, szczególnie gdy nie widzimy ich na co dzień.

    Na Fb: Karolina Biniek

  • Justyna 9 grudnia 2017, 21:11 Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się w amerykańskich świętach te przedstawienie wszystkiego w taki ciepły miły sposob. Stany mogę znać tylko z twojego bloga czy filmów. Tam świat przedstawiony jest komediowy pełen radości multum prezentow ogromnej choinki szczęśliwej rodziny, a przecież nie zawsze tak jest. Bardzo podobaja mi się te udekorowane z precyzja ulice, każdy ozdabia dom i wkłada w to serce. Pamiętajmy że w tych świętach nie liczą się prezenty czy choinka.Liczy się Jezus dzięki któremu jest to święto. Liczy się rodzina która jest w każdym domu kraju kontynwcie. Jedni bogatsi drudzy mniej, ale każdy jest człowiekiem który tworzy te rodzine takim samym jak inny ale jednak wyjatkowym. Dlatego stwierdzam iż podoba mi się w amerykańskich świętach i nie tylko świętach CZŁOWIEK który tworzy rodzinę tworzy atmosferę, tworzy ozdoby potrawy ubiera choinke. Bo przecież człowiek jest magiczna najpiękniejsza i najlepsza ozdobą tego świata.
    Serdecznie pozdrawiam.. Paczka przecudna 🎁💖
    Fb: Justyna Kowalczyk
    Ig: justyna_12 (BANER)

  • Justyna 9 grudnia 2017, 21:21 Odpowiedz

    Ja do komentarza wyżej mój nick na instagrama gdzie jest baner to justyna_12_ przepraszam za błąd

  • Ania ;) (część 1) 10 grudnia 2017, 01:02 Odpowiedz

    Nie będzie łatwo opisać tego w kilku zdaniach. Jeśli moi znajomi zobaczyliby gdzieś w internecie takie pytanie, od razu by mnie w takim poście oznaczyli, bo doskonale wiedzą, że Święta to JA i wszystko co amerykańskie to też JA 🙂

    U mnie odliczanie do Świąt nie zaczyna się z początkiem grudnia, tylko tak jakoś w okolicach końca września – początku października. Oczywiście rodzina hamuje mnie w moich zapędach, ale ja i tak potajemnie oglądam „Love Actually” albo „Kevina”, bądź też słucham świątecznych piosenek, których większość pochodzi zza oceanu. Nuty amerykańskich kawałków są radosne i zabawne, nie tak jak w Polsce. Oczywiście i u nas powoli kolędy stają się weselsze. Jednak bądźmy szczerzy – czy kiedykolwiek coś przebije utwór Mariah Carey „All I Want For Christmas Is You”? A jeszcze jak sie posłucha tego kawałka będąc ubranym w jedną z setek par świątecznych grubych skarpet, w sweterku z Gingerbread Cookie Man, popijając kakao z piankami – to już w ogóle bajka! Te wszystkie „ubraniowe” bajery pojawiają się u nas właśnie jako zgapka z USA. Swetry z reniferami i bałwanami, skarpety z zimowymi wzorami, czy kombinezony do spania. Kiedyś taką odzież można było pooglądać tylko w amerykańskich filmach 😉 Powoli i u nas takie przebranie staje się tradycją na Święta, a ja w naszej rodzince mam największą kolekcję! Myślę, że będąc ubranym w takie sweterki od razu człowiek staje się bardziej uśmiechnięty i właśnie ta radość głównie kojarzy mi się ze Świętami w USA. Ta zabawa, radość i uśmiech. Oczywiście dodatkowym elementem jest ogromny przepych, z którym Amerykanie obchodzą Święta, jednak mi to w ogóle nie przeszkadza. Dopóki nikt nikomu tym krzywdy nie robi, to jest OK 🙂 Zawsze też jak myślę o Świętach w Stanach to na myśl przychodzi mi wspólnota. Pewnie to kwestia tych wszystkich filmów, na których można zobaczyć wielopokoleniowe rodziny celebrujące 25 grudnia przy wielkim stole, a w tle ogrooooooomna choinka <3

    I tu pojawia się jedno z moich ulubionych słów, związanych ze Świętami w Stanach – dekoracje! Chyba każdy wie jak Amerykanie potrafią uzewnętrznić klimat Bożego Narodzenia. Te ogromne girlandy sklepowe, wielkie wszędobylskie choinki, dostojne dziady do orzechów i wszelkiego rodzaju figurki pierniczkowego ludzika – jadalne i nie tylko! Akcesoria dekoracyjne to moje małe hobby. Każda pora roku i osobne święta mają u mnie w domu inny "look". Na Boże Narodzenie tych gadżetów jest zdecydowanie najwięcej i uwielbiam to! Co roku śledzę wystrój w amerykańskim wydaniu i przenoszę go do naszego domu: skarpety nad kominkiem (checked!), laseczki candy cane na choince (checked!), różnego rodzaju wieńce przyozdobione szyszkami, suszoną pomarańczą i kokardkami (checked!). OK, brakuje mi amerykańskiego ganeczka, na którym by te wieńce wisiały – ale zrobi się w przyszłości! 😉

    Trochę tym całym szaleństwem świątecznym zaraziłam moich rodziców. Tata przypomina już Chevy Chase'a z "W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju" – niedługo nasz dom będzie widać z kosmosu. Co roku tata domawia kolejne kilometry łańcuchów, które wiszą po prostu wszędzie, ale wyglądają świetnie. Mama natomiast to dekoratorka świątecznego wnętrza: wieńce, girlandy itp. Na co dzień mieszkam na drugim końcu Polski i na Święta przyjeżdżam do rodziców około 23 grudnia. Uwielbiam wówczas podróż do Gdańska pociągiem czy samochodem, nieważne! W głośnikach zawsze leci jeden z moich ulubionych kawałków: Chris Rea – Driving home for christmas…

    Koniec części pierwszej 😉

  • Ania ;) (część 2) 10 grudnia 2017, 01:04 Odpowiedz

    A! Zapomniałabym jeszcze o jednym. Jako uzależniony słodyczozjadacz nie mogę wspomnieć o moich ukochanych amerykańskich łakociach. W Warszawie na Dzielnej chłopaki prowadzą sklep ze słodyczami sprowadzanymi z USA. Jeśli na magazynie nie ma kisses firmy Hershey’s to znaczy, że to JA wykupiłam cały zapas haha. Naprawdę miłuję całym serduszkiem te słodkości, a oni robią naprawdę pyszne smaki okolicznościowe 😉

    Moim ogromnym marzeniem jest spędzenie Świąt Bożego Narodzenia właśnie w Nowym Jorku. Ktoś sobie pomyśli – no ta… napisała Święta w Nowym Jorku – banał. Ale nie dla mnie… Kocham to miasto i byłam w nim ponad 3 lata temu podczas innego święta, również hucznie obchodzonego przez Amerykanów – Święta Niepodległości. To naprawdę było coś… Można było poczuć nie tylko radość, ale przede wszystkim ogromną dumę mieszkańców miasta z bycia częścią tego narodu i jest to coś, czego naprawdę zazdroszczę Amerykanom! Codziennie widzę zdjęcia i filmiki nowojorczyków pokazujących jak spędzają swój czas, który w zimie jest naprawdę magiczny. Teraz najwięcej kadrów jest z najcudowniejszego parku w Big Apple – Bryant Parku. Tak wiem, że istnieje Central Park, ale jest on trochę przereklamowany a Brayant Park jest urokliwy! Co roku montują tam wielkie lodowisko, na którym mieszkańcy śmigają na łyżwach, a w tle można podziwiać szczyt Empire State Building, którego czubek każdego dnia podświetlany jest innym kolorami. Magia prawda? 🙂

    Świąteczny czas, czy to polski czy amerykański jest dla każdego z nas okresem wyjątkowym. Myślę, że kluczem do wszystkiego w moim przypadku jest umiejętność połączenia tych dwóch rzeczy w całość. 24 grudnia zawsze celebrujemy wigilię: dzielimy się opłatkiem, jemy polskie potrawy a część prezentów dajemy sobie wieczorem. Natomiast następnego dnia buszuję wraz z mamą w świątecznych piżamach w kuchni, przygotowując świąteczny obiad dla reszty naszej rodziny. I tutaj wyglądamy już na całego po amerykańsku! Świętowanie kończymy zawsze wspólnym zdjęciem: w centrum na dużym fotelu siedzi dziadek, a na kolanach siada mój siostrzeniec. Takie coroczne fotki lądują w naszym albumie, który zawsze oglądamy przy kominku po świątecznym obżarstwie, a w tle leci co – tylko KEVIN! Do Świąt zostało 15 dni i już nie mogę się doczekać! 🙂

    Kasiu jeśli jesteś tutaj, tutaj w sensie na końcu tego elaboratu – gratuluję! Szacunek za wytrwałość, bo na pewno nie było łatwo, ale nic nie poradzę, że jestem amerykańsko-świątecznym freakiem! 😉 <3

    Na FB obserwuję jako Ania Maszk, a baner możesz znaleźć na instagramie pod nickiem skierka_ann 😉

  • Justyna 10 grudnia 2017, 10:23 Odpowiedz

    Hejka. W amerykańskich świętach podobają mi się udekorowane ulice, domy które ozdabia ludzie i wkładają w to serce, choinki po sufit, multum prezentow oraz rodzinna atmosfera która pala ciepłem. Stany mogę znac tylko z twojego bloga czy filmów. Magiczny jest tam czas taki miły ciepły rodzinny. Ale nie popadajmy w ten pęd świąteczny i zauważmy co jest najważniejsze. Przecież nie było by tych świąt gdyby nie Jezus także podziekujmy mu. Jednak najważniejszym aspektem jest rodzina która tworzy człowiek. Właśnie ten człowiek ozdabia dom, kupuje prezenty, przygotowuje potrawy, dekoruje stół wigilijny. Bez człowieka również nie byłoby świat. Niby każdy jest taki sam, nie różni się od innych, lecz każdy wyjątkowy. Rodziny w USA tworzy człowiek tak jak w każdym domu kraju czy kontynencie. I to nas nie różni. Dlatego śmiem twierdzić że mi w Amerykańskich świętach i nie tylko podoba się najbardziej CZŁOWIEK. Jest on magiczny cudowny i najwspanialszym aspektem świąt. Bo przecież nic samo się nie zrobiło, robotami nie jesteśmy dlatego przystopujmy czas i spędzmy go z rodziną na wspólnym gotowaniu czy ozdabianiu.
    Prezentu lepszego się nie dało jest przecudowny.. Umiesz poprawić chumor 😂
    Fb:Justyna Kowalczyk
    Ig(baner): justyna_12_

  • Justyna 10 grudnia 2017, 10:32 Odpowiedz

    Przepraszam że dodałam drugi podobnej treści komentarz ale nie wyświetlil mi się poprzedni i bałam się że gdzies zanikl a jednak bardzo chaliam wziąć udział w tym konkursie. Jeszce raz przepraszam i pozdrawiam 😄

  • Karo 10 grudnia 2017, 14:30 Odpowiedz

    Ja tak poza konkursem powiem tylko, że dla mnie Święta w Stanach zawsze będą miały obraz „Kevina samego w domu”:) W tym filmie jest wszystko, co oddaje magię i atmosferę tych Świąt.

  • Barbara 10 grudnia 2017, 15:58 Odpowiedz

    1) Uwielbiam amerykańskie świąteczne piosenki, ponieważ są bardzo radosne, a takie właśnie powinny być te święta. Są całkowicie inne od naszych polskich kolęd, które w większości są nostalgiczne i spokojne.
    2) Od dziecka uwielbiam szklane kule ze śniegiem w środku 🙂 Kojarzą mi się z amerykańskimi filmami w świątecznym klimacie. Kilka lat temu spełniłam swoje dziecięce marzenia i przed świętami kupiłam sobie taką z bałwankiem w środku 🙂 Jest cudowna <3
    3) W moim zestawieniu nie może zabraknąć kultowego amerykańskiego filmu o Kevinie 🙂 Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez "Kevina samego w domu" lub "Kevina sam w Nowym Jorku" 🙂
    4) Bardzo podobają mi się wiszące przy kominkach skarpety na prezenty i sama chciałabym mieć taką.
    5) Żałuję, że w Polsce nie ma zwyczaju obwieszania domów światełkami w takiej ilości, jak to jest w Ameryce, bo wygląda to po prostu przepięknie.
    6) Na słynnym placu w Rockefeller Center jest chyba najpiękniejsza choinka jaką można sobie wyobrazić.

    Obserwuję Cię na FB pod moim imieniem i nazwiskiem (Barbara Hauzińska) i tam zamieściłam baner konkursowy 🙂

  • Barbara Hauzińska 10 grudnia 2017, 16:00 Odpowiedz

    Co najbardziej lubię w amerykańskich świętach? Poniżej moja lista:
    1) Uwielbiam amerykańskie świąteczne piosenki, ponieważ są bardzo radosne, a takie właśnie powinny być te święta. Są całkowicie inne od naszych polskich kolęd, które w większości są nostalgiczne i spokojne.
    2) Od dziecka uwielbiam szklane kule ze śniegiem w środku 🙂 Kojarzą mi się z amerykańskimi filmami w świątecznym klimacie. Kilka lat temu spełniłam swoje dziecięce marzenia i przed świętami kupiłam sobie taką z bałwankiem w środku 🙂 Jest cudowna <3
    3) W moim zestawieniu nie może zabraknąć kultowego amerykańskiego filmu o Kevinie 🙂 Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez "Kevina samego w domu" lub "Kevina sam w Nowym Jorku" 🙂
    4) Bardzo podobają mi się wiszące przy kominkach skarpety na prezenty i sama chciałabym mieć taką.
    5) Żałuję, że w Polsce nie ma zwyczaju obwieszania domów światełkami w takiej ilości, jak to jest w Ameryce, bo wygląda to po prostu przepięknie.
    6) Na słynnym placu w Rockefeller Center jest chyba najpiękniejsza choinka jaką można sobie wyobrazić.

    Obserwuję Cię na FB pod moim imieniem i nazwiskiem (Barbara Hauzińska) i tam zamieściłam baner konkursowy 🙂

  • Gosia 10 grudnia 2017, 16:05 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach podobają mi się udekorowane domy ulice i przdewszystkim że można poczuć tą magię choinki które sięgają po sam sufit i jak każdy a chyba najbardziej to dzieci prezenty!!!!

    na fb obserwuję cie jako gosia zagdańska-kowalczyk tu nasz link:

    https://www.facebook.com/gosia.kowalczyk27

  • Marlena 10 grudnia 2017, 16:06 Odpowiedz

    Miałam to szczęście spędzić Święta w USA rok temu i muszę przyznać, że to co oglądamy w typowo amerykańskich filmach jest prawdą. Kiedyś myślałam, że to zwykła fikcja filmowa ta bieganina przedświąteczna, szał zakupów, dekoracje i atmosfera ale to wszystko dzieje się na prawdę. Nagle wszyscy stają się dla siebie dobrym, pomagają sobie i innym a wszędzie słyszane ” Merry Christmas” jest sentencją przedświątecznej gorączki, która podgrzewa tą atmosferę jeszcze bardziej.
    Niesamowite jest to, że w tym kraju a zwłaszcza w Święta Bożego Narodzenia można odnieść wrażenie, że możemy wszystko, czujemy się jak superbohater, który śmiało ratuje świat. Dla mnie to właśnie amerykańska, świąteczna magia, która dodaje mi nie tyle skrzydeł co super mocy i sprawia, że chcesz być tylko lepszym i każdego dnia być najlepszą wersją siebie.

    Na FB- Marlena Bieniek ( baner )

  • Elena 10 grudnia 2017, 16:26 Odpowiedz

    Amerykańskie święta kojarzą mi się przede wszystkim z dziecięcymi marzeniami. Kiedy byłam mała, zawsze śniłam o wycieczce do Nowego Jorku i jeździe na łyżwach pod wielką choinką na Rockefeller Center. Znając Amerykę tylko i wyłącznie z filmów marzyłam o gorącej czekoladzie w tym miejscu i jeździe za rękę z pięknym Amerykaninem o hollywoodzkim uśmiechu.
    Amerykańskie święta są magiczne, gdyż nie trwają tylko kilku dni. Od początku grudnia, cały kraj żyje świętami i robi to po swojemu – z rozmachem. Wystrojone ulice w każdym mieście, Mikołaje, Bałwany itp. – wszystko to tworzy niezapomniany klimat.
    Boże Narodzenie w Ameryce ma jeszcze jedną ważną cechę. Rodziny, często mieszkające na dwóch końcach tego kontynentu, robią wszystko, aby spotkać się przy jednym stole.
    Każdy z członków rodziny zakłada uroczy sweterek z motywem świątecznym i celebruje te dni z najbliższymi, bez zbędnych dyskusji, kłótni i udawania. Moim zdaniem Amerykanie obchodzą święta tak, jak powinni to robić wszyscy.

    Facebook: Elena Cieleńska ; Instagram : e.ll.en

  • Aurelia 10 grudnia 2017, 16:49 Odpowiedz

    Atmosfery świąt Bożego Narodzenia w USA sama niestety nigdy nie zasmakowałam, znam ją jedynie z filmów i seriali, które namiętnie oglądam i w głowie mam jedno słowo klucz, na które składa się całe mnóstwo elementów.

    F czyli fantastyczne dekoracje, ogromna choinka, czerwień, złoto i zieleń królujące w te dni, światełka, girlandy i świąteczne postaci różnej wielkości, piękne prezenty
    A czyli aranżacje, święta można poczuć wszędzie, od śnieżnej północy po upalne południe, każdy stara się odtworzyć świąteczny klimat
    M czyli melodie, amerykańskie świąteczne piosenki zapadają w ucho i przenoszą w zupełnie inny wymiar
    I czyli integracja, spędzenie czasu z bliskimi, czasem żyjącymi po drugiej stronie globu, dodaje energii na cały na cały nadchodzący rok
    L czyli lodowisko, wspólne wyjście na łyżwy w Central Parku bardzo kojarzy się ze świątecznym czasem podobnie jak każda aktywność w gronie rodziny i przyjaciół zabawy w śniegu, pójście do kina czy na kręgle
    Y czyli yummy!, faszerowany indyk, słodkości, eggnog, wszystko to czego chętnie bym spróbowała.

    Ostatecznie wszystko sprowadza się do wspaniałej rodzinnej zabawy, gdzie główną rolę ogrywa bycie z drugą osobą i wspólne świętowanie. 🙂

    instagram: aurelianowok, facebook: Aurelia Nowok
    Pozdrawiam 🙂

  • Zuzanna 10 grudnia 2017, 17:31 Odpowiedz

    Co jest wyjątkowego w świętach w Ameryce? Ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie , ponieważ nigdy nie byłam za oceanem. Mam nadzieje ze kiedyś uda mi się pojechać w okresie świątecznym do Nowego Jorku , z pewnością byłoby to niesamowite przeżycie. Myślę jednak ze amerykańskie święta mają swoj niepowtarzalny klimat , te wszystkie ustrojone domy , ulice , w sklepach pełno ozdób świątecznych. Jednak te wszystkie ozdoby to tylko chwyty marketingowe , bez których nie wyobrażamy sobie świąt bo to one dodają uroku oczekiwaniu ale najważniejsze chyba u ludzi w Ameryce jest to ze potrafią być mili dla drugiego człowieka, zawsze są uśmiechnięci nie tylko w święta , a ich „Merry Christmas” jest bardzo szczere. Zazdroszczę im tego luzu , który mają w sobie. Mimo ogromnego zróżnicowania kulturowego każdy może obchodzić święta jak chce i nikomu to nie przeszkadza.
    Przed świętami nie stoją godzinami w kuchni , aby zdążyć wszystko uszykować (przynajmniej tak mi się wydaje 😀 ) , skupiają się głównie na spotkaniach z bliskimi , przyjaciółmi , znajomymi a w końcu to ludzie są w życiu najważniejsi bo bez nich byłoby nudno.
    Dziękuje za wszystkie amerykańskie świąteczne piosenki , które umilają mi grudniowy czas i które sprawiają że uśmiech nie schodzi mi z ust.
    Uważam jednak że nie ważne jest to gdzie spędzamy święta , a to że możemy być w tym czasie w gronie swojej rodziny i spędzić z nią ten wspaniały czas czy to w Ameryce czy w Polsce. 😉
    Ps.Niesamowity jest dla mnie widok ludzi w krótkich spodenkach i ozdób świątecznych razem np. na Florydzie 😂
    Facebook: Zuzanna Moryń
    Ig: zuzka57

  • Ania 10 grudnia 2017, 18:26 Odpowiedz

    Pomijając zadziwiające ilości dekoracji świątecznych dekoracji, ogromne choinki w wielu miastach i naprawdę świąteczny klimat podoba mi się luz jaki mają amerykanie w trakcie świąt 🙂 Nie stoją godzinami nad garami i piekarnikiem żeby przygotowac jak nawiększą ilość świątecznych potraw, a próbuiją jak najbardziej nacieszyć się rodziną i wspólnie spędzonym czasem. Nie gonia od domu do domu żeby zjeść wigilię ze wszystkimi tylko spotykają się w dużym gronie w jednym domu (wiem wiem w amerykańskich filmach wszyscy mają ogromne domy z 10 pokojami) 😉 Ale to co podoba mi się najbardziej to „pidżama party” w połączeniu z grami planszowymi 🙂 😀 to zdecydowanie mój klimat. można si wyluzować, poczuć swobodnie, a nie w obcisłej sukience i szpilkach – a o to właśnie chodzi zeby czuć się swobodnie i dobrze w gronie najbliższej nam rodziny 🙂 😀 do tego kubek gorącego kakao, kawa lub kieliszek wina i gry planszowe do białego rana 🙂 Nie wiem czy to taka tradycja w całych Stanach czy tylko w Twojej rodzinie, ale to najbardziej zapamiętałam z zeszłorocznego opisu Świąt i spodobało mi się najbardziej 🙂 🎄 Udostępnione na FB Ania Barcińska 🙂

  • Kasiekto 10 grudnia 2017, 20:49 Odpowiedz

    W amerykańskich świętach podoba mi się podejście Amerykanów. Na co dzień to chyba widać bo nie patrzą na innych, a co powiedzą ludzie. Potrafią się cieszyć świętami i to pokazują. Te światełka przed domami, poubierane tak pięknie, domy przystrojone tak mocno że można by powiedzieć że się uginaja pod nimi. Może to patrzenie przez pryzmat filmów bo prawdziwa Amerykę poznaje dopiero teraz przez tego bloga. Ale to jest taka szczera radość, szczęście u Amerykanów. Miasta pięknie ozdobione. Taki inny klimat. Sama kiedyś chciałabym przeżyć takie święta w Stanach to by dopiero było 😊😊 hihi a Ty kochana ciągle pisz i nie przestawaj! Pozdrowienia dla „Lio” uwielbiam jak do niego Mówisz i Męża ęża 😊😊

  • Kasia 10 grudnia 2017, 21:10 Odpowiedz

    To może ja opiszę co podoba mi się w Świętach w troszkę inny sposób 🙂 Jak dla mnie jedno słowo, które opisuje Święta z Amerykańskiej perspektywy to MIŁOŚĆ. Dlaczego? Od około 3-4 lat oglądam codziennie vlogi pewnej młodej Amerykańskiej rodziny i to z ich perspektywy widzę jak obchodzą Święta. Jest to czas spędzany z rodziną, pełen radości, pozytywnego nastawienia i pozytywnej energii, nastawiony na to, żeby swojej rodzinie nie dać mnóstwa prezentów, ale dać jak najwięcej siebie-swojego uśmiechu, dobrego słowa. Jest to czas gdzie cała rodzina mieszkająca w różnych zakątkach Stanów się spotyka i cieszy każdą sekundą w swoim gronie. Amerykańskie Święta to także moment refleksji, docenienie tego co się ma i mówienie na głos za co jest się wdzięcznym. To moment kiedy rodzina jest jednością ze zdwojoną siłą. i to podoba mi się najbardziej. Dlatego dla mnie Amerykańskie Święta kojarzą się w ten sposób, ale mam nadzieję, że każdy na całym świecie będzie mógł obchodzić Święta w taki sposób-w gronie najbliższych osób, czując po prostu szczęście, że może być tego dnia w tym miejscu z tymi ludźmi.
    Na facebooku obserwuję Cię jako Kasia Ant…, instagram kasia2917 gdzie wstawiłam baner konkursowy 🙂
    Całuję i życzę żeby Twoje Święta były po prostu szczęśliwe i przepełnione miłością.

  • Monika Kozłowska 10 grudnia 2017, 21:22 Odpowiedz

    Udostępniłam baner na swoim profilu na Facebooku, a więc u Monika Kozlowska 😊
    Co podoba mi się w Świętach w USA?Cóż,o amerykańskich zwyczajach na Boże Narodzenie wiem z Twojego Bloga,ba,nigdy nie oglądałam żadnego amerykańskiego filmu (nawet słynnego Kevina!),nie wiem jak to możliwe 😂 Ale to co podoba mi się w USA to czas spędzony z rodziną zamiast przy garach.U nas przygotowania do Świąt i te 12 potraw,które uwielbiam,ale ich przygotowanie zajmuje czas,który można by poświęcić na relacje rodzinne.Powiem na swoim przykładzie,odkąd przeprowadziłam się daleko od rodzinnego domu,bo aż ponad 500 km,to doceniam każdą chwilę spędzoną w towarzystwie całej rodziny i szkoda mi czasu na ganianie po sklepach w poszukiwaniu brakujących produktów i wielkie gotowanie,choć lubię lepić pierogi w Wigilię w towarzystwie mamy i babci 😉 Ciekawostką w Twoim wpisie były dla mnie te gry planszowe ‚na luzie’,choć u mnie w domu nie ma spiny ani chodzenia w szpilkach,to fajnie że amerykanie mają to w tradycji,bo w Polsce jednak w większości domów obowiązuje jednak pewna sztywność 😊 ale wracając do pytania,to muszę przyznać,że poza czasem z bliskimi,kocham też świąteczne dekoracje!Odkąd nie mieszkam z rodzicami to pokochałam dekorowanie domu!A w Święta dostaję wręcz lekkiego amoku w sklepach z dekoracjami 😂Dlatego podziwiam te pięknie ozdobione amerykańskie domy,trochę też zazdroszczę tego bogactwa w ich zdobieniu,u nas niestety nie jest to aż tak ‚rozbuchane’,a szkoda,bo to tak fajny czas w roku,że uważam że należy to podkreślać właśnie pięknymi ozdobami wewnątrz domu jak i na zewnątrz ☺ Tworzy to pewien niepowtarzalny klimat,należny zimie i Świętom.No i te kartki świąteczne!Nie cierpię tych oklepanych życzeń na fb i tych samych smsów,za to co roku czekam na kartkę od babci i cioci,choć ja nie mam w zwyczaju ich wysyłania,ale Twój wpis mnie natchnął i myślę że pójdę amerykańskim zwyczajem i zacznę je wysyłać 😊 To chyba tyle,dziękuję za Twój wpis,bo uwielbiam atmosferę świąt i fajnie że teraz wiem jak wyglądają w Stanach.

  • Ada 10 grudnia 2017, 22:54 Odpowiedz

    Dla mnie osobiście święta magiczne są w każdym miejscu na ziemi, lecz w Stanach jest coś innego coś magicznego. Te piękne piosenki świąteczne, dekoracje, które są wszedzię w domach, skleach, na ulicach, ten cudowny klimat, atmosera, aura, najlepsze na świecie świąteczne filmy ( Love actually, Kevin, Holiday), ale przede wszystkim najmagicznijeszą rzeczą w Stanach jest to, że ludzie spędzją czas wspólnie, najważniejsze jest dla nich być razem po mimo wszystko. Słowo CHRISTMAS jest magiczne samo w sobie i każda literka jest wyjątkowa, gdyż zawiera w sobie coś świątecznego.

    C- christmas tree
    H- holly
    R- reindeer
    I- igloo
    S- snowman
    T-turkey
    M-mistletoe
    A-angel
    S- sleigh

    fb: Adrianna Marta Olender
    instagram: adziuulaa
    https://krainaszczesciemplynaca.blogspot.com/

  • Aleksandra 10 grudnia 2017, 23:58 Odpowiedz

    „Kevin sam w domu” – to dzięki niemu od wielu lat, prawie w każdym polskim domu, w święta gości amerykański duch Bożego Narodzenia 🎄😉
    Post udostępniłam na Instagramie jako ciastolina_ 👍

  • Małgorzata 11 grudnia 2017, 03:54 Odpowiedz

    To, co najbardziej fascynuje mnie w amerykańskich Świętach Bożego Narodzenia to fakt, że poruszają one wszystkie nasze zmysły.
    Słuch. Zabawa zaczyna się już dzień po Święcie Dziękczynienia. Sklepy wypełniają się świątecznymi piosenkami, a w radio zaczynają królować „All I Want For Christmas” i „Winter Wonderland”. W głowie wciąż słyszymy „Jingle Bells”, a podczas domowych obowiązków nucimy wesoło „Rocking Around The Christmas Tree”.
    Dotyk. O tak! Te wszystkie miękkie poduszki z wizerunkiem Świętego Mikołaja, satynowe obrusy z choinkami, wreszcie słynne „ugly sweaters” z reniferami i bałwanami. Nie może się nazwać prawdziwym Amerykaninem ten, kto nigdy choć raz nie założył takiego świątecznego swetra.
    Węch. Mhmm. Zdecydowanie mój ulubiony świąteczny zmysł. Długo by wymieniać. Zapach świeżo upieczonych pierników i cukrowych ciasteczek przeplatające się ze świeżo parzoną kawą o smaku peppermint, a to wszystko okraszone świątecznymi świecami zapachowymi. Miłośnicy świątecznych zapachów w łazience również znajdą coś dla siebie balsamy do ciała, żele pod prysznic oraz mydła w świątecznych kolorach i zapachach.
    Smak. Tutaj również Amerykanie mają spore pole do popisu. Przepyszne tradycyjne „candy canes”, cynamonowa kawa, dekorowane ciasteczka, a nawet piwo – popularne „Christmas ale”.
    I wreszcie najważniejsze, czyli wzrok. Już od końca listopada sklepowe półki uginają się pod ciężarem setek czekoladek i batoników w kształcie choinek, bałwanków i mikołajów. Amerykańskie domy przystrojone są mnóstwem migających światełek, a w ogrodach królują oświetlone figurki reniferów i Świętych Mikołajów. W domach stoją pięknie ubrane choinki, a nad kominkiem wiszą tradycyjne „Christmas stockings”.
    Jak Święta, to tylko w USA! 😉

    Udostępnione na FB: Malgorzata Geary

    • Małgorzata 11 grudnia 2017, 03:56

      PS W USA (Ohio) jest teraz 10 grudnia 21:52, więc zdążyłam 🙂

Skomentuj

Przepis wynik *