ŻYCIE W STANACH

BACK TO SCHOOL? ŻÓŁTY SZKOLNY AUTOBUS ORAZ… TOTAL BLACK LOOK!

Wydaje mi się, że w ankiecie poproszono ludzi by wymienili kilka charakterystycznych amerykańskich “gadżetów” to żółty szkolny autobus znalazłby się wysoko na liście! Charakterystyczne autobusy są bowiem nieodłączną częścią amerykańskiej kultury i elementem, który kojarzy niemal każdy 🙂 A mnie po sześciu latach w Stanach w końcu udało mi się zrobić zdjęcia na tle takiego autobusu! Opowiem Wam dzisiaj skąd żółty kolor tych szkolnych pojazdów i przy okazji pokażę Wam moją stylizację w nietypowym dla mnie czarnym kolorze. Zapraszam do czytania!

*

Są takie amerykańskie “klasyki”, które mogą stanowić idealne tło do sesji – wnętrze popularnego “dinera”, słynne nowojorskie taksówki, czy linia horyzontu miasta z drapaczami chmur. Mnie zaś od chyba zawsze marzyły się zdjęcia ze słynnym żółtym autobusem. Widywałam je setki razy, dzielnie wożące uczniów do i ze szkoły, ale jakoś nigdy nie było okazji by zapozować na jego tle. W końcu z pomocą przyszła kwarantanna i puste boiska szkolne. Postanowiłam skorzystać z tej okazji 😉

Swoją drogą to wiecie, dlaczego amerykańskie autobusy są żółte? Decyzję o ujednoliceniu kolorystycznym wszystkich autobusów w kraju podjęło na konferencji w kwietniu 1939 roku, poświęconej bezpieczeństwu oraz standaryzacji autobusów szkolnych. Głównym argumentem przemawiającym za tym kolorem były względy bezpieczeństwa. Przedstawiono wyniki badań, które wykazały, że żółty mocniej przyciąga uwagę i jest szybciej zauważalny niż jakikolwiek inny kolor. Wybrany kolor żółty otrzymał numer 13432. Trzydzieści pięć stanów USA przemalowało swoje szkolne pojazdy ten kolor zaraz po konferencji, ale dopiero od 1974 roku wszystkie autobusy szkolne w Stanach Zjednoczonych są żółte. I takie pozostają do dnia dzisiejszego – mnie się osobiście ten kolor bardzo podoba, a Wam?

*

Kolor czarny nie był zbyt częstym gościem w mojej szafie (przemilczę tu epokę glanów i koszulek Nirvany;)). Dopiero od pewnego czasu zaczęłam się powoli przekonywać do czarnych ubrań i dodatków. Na stylizację total black pozwalam sobie jednak na tyle rzadko, że gdy mój małżonek zobaczył mnie ubraną w czarną spódnicę midi i czarne body od razu zapytał zdziwiony: “wybierasz się na jakiś pogrzeb?” 😉 Uznałam, że być może całość faktycznie wypadła zbyt smutno i postanowiłam przełamać strój casualowymi dodatkami: ulubionymi conversami (też czarnymi, ha!) i wygodnym kremowym plecakiem zamiast torebki. Do tego oczywiście złota biżuteria i okulary przeciwsłoneczne ze złotymi oprawkami. No i jestem gotowa a żółty szkolny autobus już czeka 🙂

To są pierwsze zdjęcia na bloga, które całości wykonałam sama! Od początku koronaszaleństwa praktykuję samodzielne zdjęcia na IG (kto nie zagląda to zapraszam tutaj), ale jeszcze nigdy nie zrobiłam sobie całej sesji na bloga. Kiedy myślałam, że to niewykonalne, a tymczasem dla chcącego… 😉 Nie jest oczywiście idealnie, ale staram się cały czas pracować nad jakością.Mam nadzieję, że spodoba Wam się taki szkolny klimat!

spódnica: Zara

body: Abercrombie&Fitch

trampki: Converse

plecak: Coach

naszyjnik: Apart

zegarek: Elixa

okulary: RayBan

No Comments

Leave a Reply