POLSKA OCZAMI AZJATKI
NA KAŻDY TEMAT

POLSKA OCZAMI AZJATKI

Spostrzeżenia mojego męża na temat Polski były zwykle jednymi z chętniej czytanych wpisów na moim blogu. Pomyślałam, że skoro lubicie czytać, co obcokrajowcy myślą na temat naszego kraju, to dobrym pomysłem będzie porozmawianie na ten temat również z kimś innym 🙂 Moja dzisiejsza rozmówczyni pochodzi z Tajwanu, a w Polsce mieszka od prawie pięciu lat. Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda Polska oczami Azjatki, to zapraszam do czytania 🙂

*

POLSKA OCZAMI AZJATKI

Sharon Tseng, a właściwie Lin-Hsuan Tseng, jest studentką piątego roku stomatologii na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Tajniki leczenia zębów zgłębia w języku angielskim. W ramach tzw. “english division” na poznańskiej uczelni kształci się w tej chwili prawie 900 obcokrajowców – przyszłych lekarzy i dentystów. Prywatnie zaś Sharon jest dziewczyną mojego młodszego brata, Macieja 🙂

*

K: Sharon, powiedz mi dlaczego zdecydowałaś się na studia akurat w Polsce? I skąd wybór stomatologii? 

S: Na początku, jeszcze na Tajwanie, studiowałam terapię zajęciową. Jednak podczas praktyk studenckich zobaczyłam, że to nie dla mnie i nie chce wiązać z tym zawodem swojej przyszłości. Pomyślałam o stomatologii, bo kiedyś byłam w klasie o profilu artystycznym, a stomatologia wymaga zdolności manualnych i trochę zmysłu artystycznego.

Już wtedy myślałam o studiowaniu poza Tajwanem i przygotowywałam się do zdania TOEFL (pisałam Wam o tym egzaminie tutaj). Myślałam wcześniej o studiowaniu w Stanach, ale któregoś dnia natknęłam się na ogłoszenie w internecie “Study in Poland” i pomyślałam, że Europa może być równie ciekawym miejscem na studia. Rodzice bardzo wspierali mnie w tym pomyśle, złożyłam wszystkie potrzebne papiery, dostałam się na studia, no i wylądowałam w Polsce!

*

K: Zanim tutaj przyjechałaś, co wiedziałaś o Polsce?

S: Mówiąc całkiem szczerze, prawie nic. Słyszałam tylko trochę historii, ale nie wiedziałam wiele o życiu tutaj. Ale moi sąsiedzi, którzy mieszkali w Polsce przez chwilę udzielili mi kilku rad^^

K: Twoje pierwsze wrażenie z Polski?

S: Pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne. Nikt się nie uśmiechał! Wszyscy ludzie mijani na ulicy mieli taki poważny wyraz twarzy, bez żadnych emocji. Nie wiedziałam, czy są źli, czy nie lubią obcokrajowców, czy co innego jest nie tak, że są tak poważni. Na szczęście młodsi ludzie są bardziej pogodni, niż starsi i mają dużo bardziej przyjazne nastawienie. 

K: Pamiętasz jakieś pierwsze zaskoczenia?

S: Tak, cena warzyw! Byłam bardzo zaskoczona jak tanio można kupić tutaj warzywa. Byłam w takim szoku, że aż zadzwoniłam do mamy, zapytać czy to możliwe 😉 Zaskoczyło mnie też to, że dużo ludzi chodzi w normalnych butach po domu. Na Tajwanie to nie do pomyślenia. Kolejna rzecz to woda – tutaj smakowała jakoś dziwnie, zupełnie inaczej niż w Azji. Na początku nawet do zagotowania wody na herbatę używałam tylko wody butelkowanej, a nawet ją jeszcze filtrowałam przed gotowaniem. W sumie robiłam tak przez dłuższy czas, zanim zaczęłam spotykać się z Twoim bratem. Ale teraz Maciej mówi, że to głupie 😉

*

POLSKA OCZAMI AZJATKI

K: Sama miałam wiele wątpliwości dotyczących wody w Stanach, więc doskonale Cię rozumiem! ^^ Powiedz mi, co było dla Ciebie największym wyzwaniem po przeprowadzce?

S: Papierologia! Ale nie mówię tutaj o papierologii jako takiej, bo ta jest chyba wszędzie, tylko o tym, że w żadnym miejscu typu banki, przychodnie, czy urzędy praktycznie nikt nie mówi nawet odrobinę po angielsku. I w dodatku każdy pyta mnie o pesel! Część ludzi nie przyjmuje też do wiadomości, że mogę go po prostu nie mieć. Czy ja wyglądam na Polkę, która ma pesel?! 🙂 Kiedyś próbowałam sama załatwiać wszystkie papierkowe sprawy i zwykle w każde miejsce musiałam wracać po 2 lub 3 razy. Teraz gdziekolwiek nie idę, zabieram ze sobą jedną polską osobę jako tłumacza 😉 No i kolejne wielkie wyzwanie to załatwianie jakichkolwiek spraw w dziekanacie na uczelni!

*

K: Co lubisz w Polakach?

S: Bardzo podoba mi się to, że Polacy są tacy rodzinni. Rodzina stanowi tutaj dużą wartość i nie jest to tylko postawa na pokaz, ale ludzie naprawdę spędzają dużo czasu ze swoimi bliskimi. Rodzice poświęcają dużo czasu swoim dzieciom, a z kolei dorosłe dzieci często odwiedzają swoich rodziców. Te ciepłe relacje są według mnie super.

K: Faktycznie, jesteśmy dość rodzinnymi ludźmi i lubimy spędzać czas ze swoimi bliskimi. A powiedz mi, jakie jest Twoje ulubione miejsce w Polsce, które udało Ci się odwiedzić?

S: Kraków i Zakopane. Kraków to moim zdaniem najładniejsze duże miasto w Polsce, ale Zakopane to mój absolutny faworyt. Wszystko tam mi się podoba 🙂 Góry, cudowne widoki no i ludzie. Górale są najbardziej przyjaznymi ludźmi w całej Polsce! Byłam tam kiedyś na nartach i wtedy było bardzo zimno oraz wietrznie. Jeden starszy mężczyzna, góral, który nie mówił ani słowa po angielsku, obawiał się, że zmarznę i się przeziębię – i cały czas przynosił mi coś do jedzenia i przyniósł nawet coś dodatkowego do okrycia. Spotkałam się tam z taką gościnnością i bezinteresownością, że do tej pory wspominam ten wyjazd. 

*

K: Czy wyobrażasz sobie, że mogłabyś mieszkać w Polsce w przyszłości?

S: Wiesz, zastanawiałam się niedawno nad tym pytaniem! Mogłabym, oczywiście, ponieważ bardzo lubię Polskę i na pewno chciałabym spróbować. Obawiam się jednak tęsknoty za swoim krajem. W tej chwili mam kilku tajwańskich znajomych tu na miejscu i spędzanie z nimi czasu bardzo mi pomaga. Wiesz, wszyscy wywodzimy się z tego samego środowiska, mamy podobne doświadczenia i tak dalej. Kiedy oni wszyscy wyjadą po odebraniu dyplomu, moja tęsknota za Tajwanem z pewnością będzie większa. Jednak wyobrażam sobie życie tutaj, w Polsce, bardzo lubię Poznań.

K: Pewnie dlatego od pewnego czasu uczysz się polskiego. Powiedz mi, jakiego słówka lub zwrotu nauczyłaś się ostatnio? 

S: “Krwawienie z dziąseł” 😀

K: O to, niewątpliwie może okazać się przydatne w codziennej konwersacji 😉 Dziękuję Ci bardzo za rozmowę!

*

Mam nadzieję, że moja rozmowa z Sharon Was zainteresowała! Czy Polska oczami Azjatki Was czymś zaskoczyła? Chciałabym częściej robić takie rozmowy z innymi na moim blogu. Co sądzicie o tym pomyśle? 🙂