O WSZYSTKIM INNYM PODRÓŻE PO AMERYCE

7 RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

,Jeśli wierzyć statystykom Google Analitics sporo osób trafia na mój blog, przygotowując się do swojej pierwszej wyprawy za ocean. Bardzo mnie cieszy fakt, że informacje znalezione tutaj, pomagają Wam lepiej przygotować się do tej podróży 🙂 W dzisiejszym wpisie postanowiłam przygotować listę z najważniejszymi informacjami przydatnymi przed wylotem do Stanów. Część tematów poruszałam już na blogu wcześniej, dlatego odeślę Was do wcześniejszych wpisów, część będzie nowa. Niemniej jednak, dzisiejszy wpis i 7 rzeczy, o których należy wiedzieć przed pierwszą podróżą do USA będzie czymś co z pewnością przyda się każdemu planującemu odwiedzić Stany po raz pierwszy i być może pozwoli uniknąć kilku klasycznych błędów turysty :)))

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

WAŁÓWKA W WALIZCE MOŻE NAROBIĆ CI KŁOPOTÓW

Rozumiem, że gdy pakujesz się przed wyjazdem za ocean, może Cię kusić by zapakować kilka polskich smakołyków. Zanim jednak wrzucisz do walizki paczkę ulubionych kabanosów – zastanów się trzy razy. Przywożenie jedzenia do USA jest obwarowane dość ścisłymi regułami i lepiej zapoznać się z nimi przed pakowaniem. Tutaj znajdziecie dokładne wytyczne dotyczące przewozu jedzenia. Niektóre produkty są dozwolone, niektóre – surowo zabronione. A jeśli coś jest zabronione, to lepiej tego po prostu nie brać. Jeśli zostaniesz złapany/a to mało, że wszystko skonfiskują, to jeszcze wprowadzą Cię do systemu, by dokładnie sprawdzać przy kolejnych wjazdach. Mogą też nałożyć kary finansowe, które są naprawdę spore. Lepiej nie ryzykować!

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

NIGDY NIE LEKCEWAŻ AMERYKAŃSKICH ODLEGŁOŚCI

Wiem, powtarzam to jak mantrę, ale lekceważenie odległości w Ameryce to podstawowy błąd ogromnej liczby turystów. Niby wiedzą, że Stany są wielkie, niby sprawdzają dystanse między poszczególnymi miejscami ale i tak “…na mapie wszystko wydaje się bliżej niż w rzeczywistości..” 😉 W Polsce jak i w wielu innych krajach Europy można przejechać przez cały kraj w kilka godzin, w USA w tym czasie można co najwyżej przemierzyć jeden większy stan. Lot samolotem ze wschodniego wybrzeża na zachodnie to minumum 5h, a doliczając 3h zmiany czasowej, na powrót trzeba liczyć niemal cały dzień. W ten sposób na samym przemieszczanie się z jednego punktu do drugiego schodzi sporo czasu.

Czasem ludzie o tym nie pamiętają – na dwa tygodnie za oceanem mają niesamowicie ambitne plany i potem rozczarowują się, że nie wszystko udało im się zobaczyć. Moim zdaniem warto zaplanować mniej i nacieszyć się zwiedzaniem wymarzonych miejsc, niż  większość wakacji spędzić w samochodzie. Chyba, że komuś wystarczy zwiedzanie po japońsku czyli jako-tako – zrobienie jednego zdjęcia i pęd do kolejnej atrakcji 😉

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

CZASAMI KOMUNIKACJA PUBLICZNA PO PROSTU NIE ISTNIEJE

Drugim takim klasycznym błędem jest niezłomna wiara w amerykański transport publiczny. Owszem, w dużych miastach, szczególnie na północy kraju jakoś to wszystko funkcjonuje. I to całkiem nieźle, jak przekonałam się będąc ostatnio w Bostonie (więcej tutaj). Są jednak miejsca w Stanach (i mam tu chociażby na myśli Południe, gdzie mieszkam), gdzie transport publiczny jest jak yeti – wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nie widział. Czasami wynajęcie auta lub podróż Uberem jest jedyną opcją. Jednak gdy nie masz już wyjścia i musisz poszukać jakiegoś publicznego środka transportu po amerykańskim mieście – zawsze sprawdź sobie w internecie, ale nigdy nie pytaj o to lokalsa 😉 Bo na 99% lokals zdziwi się niezmiernie i zapyta: Autobus? Hmm.. Ja nie wiem czy my tu mamy jakieś autobusy?

Jeśli planujesz przemieszczanie się pociągiem radziłabym zacząć od przestudiowania mapy połączeń kolejowych. Możesz się bowiem mocno przejechać na automatycznym założeniu, że po europejsku wsiądziesz sobie do pociągu w punkcie A i dojedziesz nim do punktu B. Gdybym ja miała na przykład kaprys przejechania się pociągiem z Atlanty do Tampy (miasta w sąsiednich stanach, które dzieli jakieś 730km drogi) musiałabym najpierw pojechać do… Waszyngtonu (ponad 1000km ale… w zupełnie przeciwnym kierunku), po czym po kilku godzinach oczekiwania wsiąść w pociąg w kierunku Tampy. Cała droga zajęłaby mi, bagatela, 40h, ale tak właśnie idą amerykańskie tory 😉 Żebyście nie myśleli, że koloryzuję, oto dowód:

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

NAPIWEK TO TAKI “DOBROWOLNY PRZYMUS”

Kolejna rzecz, o której warto pamiętać przed pierwszą podróżą do USA, to kwestia napiwków. To co w Polsce uważane jest za dobrą wolę – w Stanach oznacza “dobrowolny przymus”. Nie jest to moje określenie, ale bardzo mi się spodobało, bo trafnie oddaje rzeczywistość. Napiwki zostawia się nie tylko w restauracjach i barach, ale niemal wszędzie gdzie wykonywane są usługi. Zostawia się je w taksówce, u fryzjera (również tego psiego), kosmetyczki i tak dalej. Jeśli jesteście ciekawi, jakie kwoty napiwku wchodzą w grę – zapraszam do tego wpisu, w którym napisałam duuużo więcej na ten temat. Tutaj wspomnę tylko, że są to kwoty dużo wyższe niż w Polsce.

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

PRAWO RÓŻNI SIĘ W ZALEŻNOŚCI OD STANU

Szykując się do pierwszej amerykańskiej podróży, dobrze jest wiedzieć że przepisy prawne różnią się tutaj w zależności od stanu. To nie jest tak jak w Polsce, że mamy 16 województw, które obowiązują identyczne przepisy. Tutaj, w 50 stanach, również obowiązują prawa federalne, ale oprócz tego mamy prawo stanowe, które może różnić się dość znacznie w zależności od miejsca w którym się znajdujemy. Coś co było legalne w poprzednim stanie, w następnym może być przestępstwem. Zupełnie inne przepisy mogą dotyczyć na przykład zakupu alkoholu (więcej na ten temat pisałam tutaj), posiadania broni (tutaj) czy limitów prędkości. To, że w Kalifornii możesz na legalu zapalić jointa na ulicy nie oznacza, że w Georgii możesz zrobić to samo 😉

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

PRĄD PRĄDOWI NIERÓWNY

Wyjeżdżając do Stanów, warto pamiętać o zabraniu ze sobą przejściówki do kontaktu. Nie tylko wygląd europejskich i amerykańskich wtyczek się różni, bo główna różnica polega na innym napięciu i częstotliwości. Podczas gdy w Polsce wykorzystuje się napięcie 230V o częstotliwości 50Hz, to w Stanach jest to odpowiednio 110V lub 120V i 60Hz. Na szczęście znakomita część współczesnych urządzeń elektronicznych jest przystosowana do różnych napięć. Oznacza to, że i można je używać zarówno u nas, jak i za oceanem. Problem mogą natomiast stanowić urządzenia grzejne o dużej mocy. Sprzęty, jak suszarka do włosów czy prostownica, mogą nie zadziałać, więc rozważ czy na pewno warto je brać ze sobą. O prądzie elektrycznym za oceanem zrobiłam zresztą osobny wpis (tutaj). Tam znajdziecie więcej informacji i ciekawostek na ten temat.

RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY WIEDZIEĆ PRZED PIERWSZĄ PODRÓŻĄ DO USA

PODATEK DOLICZANY JEST PRZY KASIE

Jeśli w Stanach planujesz zakupy (nie wierzę, że nie!) to musisz pamiętać, że ceny na produktach nie są cenami końcowymi. Do podstawowych cen na sklepowych półkach należy doliczyć jeszcze podatek. Zostanie on doliczony przy kasie i na paragonie zobaczysz, że produkt kosztował trochę więcej niż $9.99, które widziałeś/aś na metce. Wysokość tego podatku różni się w zależności produktu i stanu ponieważ każdy stan ma swoją własną marżę podatkową. O podatku płaconym przy kasie i nie tylko przeczycie we wpisie dotyczącym robienia zakupów w Stanach tutaj – to jest najczęściej czytany wpis na blogu więc serdecznie Wam go polecam 🙂

*

To tyle na dziś 🙂 Myślę, że w jednym wpisie udało mi się zebrać kilka rzeczy, o których należy wiedzieć przed pierwszą podróżą do USA. Mam nadzieję, że powyższe podpunkty pozwolą Wam lepiej przygotować się do wymarzonej wyprawy 🙂

Jeśli byliście już w Stanach albo tam mieszkacie, to podzielcie się Waszymi radami i tym, o czym Waszym zdaniem powinni wiedzieć turyści wybierający się do USA. A jeśli wyjazd za ocean jest dopiero w planach, dajcie znać czy macie inne praktyczne pytania dotyczące tej podróży 🙂

You Might Also Like

16 komentarzy

  • Reply
    Ona
    5 stycznia 2019 at 23:13

    Dokładnie tak! Pamiętam moje najwieksze zaskoczenie, gdy w poszczególnych Stanach rzeczy kupowane w sieciowkach różniły się ceną! Te podatki, które nie są uwzględnione w cenie przy produkcie miażdżą. I to myślenie – w jakim stanie teraz jestem i jaki tax?
    Co do transportu publicznego – nikt nie widział, nikt nie słyszał. Za każdym razem to samo – jak to? Nie możecie jechać samochodem?
    Ach… Te cudowne lata w Stanach 🙂

    • Reply
      kashienka
      6 stycznia 2019 at 00:09

      Ja ostatnio miałam niezłe zdziwienie, gdy w Primarku w Bostonie zapłaciłam za coś dokładnie tyle, ile na metce! Okazało się, że w Massachusetts nie ma taxu na ubrania 😀
      Jak mój mąż usłyszał, że ktoś w Polsce nie miał samochodu to był nieźle zdziwiony! Bo w Stanach, przynajmniej tam gdzie mieszkamy to życie bez auta jest praktycznie niemożliwe…

  • Reply
    Judyta Majer
    5 stycznia 2019 at 23:21

    Kolejna przydatna informacja.Dziekuje i pozdrawiam.Judyta

  • Reply
    Magda
    6 stycznia 2019 at 20:25

    Świetny wpis, oby takich więcej! Planuje od jakiegoś czasu pierwsza podróż do Stanów. Ciężko jest tylko znaleźć kompana podróży, myślisz ze w pojedynkę można być w stanie wszystko ogarnąć i cos pozwiedzać?

    • Reply
      kashienka
      7 stycznia 2019 at 13:41

      Pewnie, że można – jeśli podróżowanie solo Ci nie przeszkadza. Warto wtedy tylko szczególnie zadbać o swoje bezpieczeństwo i informować inne osoby o aktualnym miejscu przebywania, trasie, hotelu itd. Życzę Ci spełnienia marzeń i super podróży! 🙂

      • Reply
        Magda
        7 stycznia 2019 at 23:07

        Dzięki! Jasne, bezpieczeństwo przede wszystkim. I zdrowy rozsądek 🙂

  • Reply
    Dominika
    7 stycznia 2019 at 12:26

    Piszesz naprawdę ciekawe rzeczy. Aż musiałam nadrobić sobie resztę twoich postów 😉 Liczę na kolejne takie wpisy, bo ten mnie naprawdę zaciekawił 🙂

    • Reply
      kashienka
      7 stycznia 2019 at 13:42

      Ale mi miło <3 Cieszę się, że znalazłaś tutaj interesujące Cię informacje 🙂

  • Reply
    Karol
    10 stycznia 2019 at 19:40

    Bardzo fajne opisy,szczere do bólu serca 👍jak będę się kiedyś wybierał do miasta bagna i półksiężyca Nowego Orleanu na pewno sobie odezwę po wskazówki.

    • Reply
      kashienka
      13 stycznia 2019 at 18:09

      Cóż, staram się mówić, tak jak jest 😀 Życzę Ci realizacji tego marzenia i oczywiście zapraszam po dalsze wskazówki 🙂

  • Reply
    Olgietta
    12 stycznia 2019 at 20:51

    Bardzo przydatny post. Czyli trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami np. wynajem auta jeżeli chce się więcej pozwiedzać..

    • Reply
      kashienka
      13 stycznia 2019 at 17:23

      Tak, szczególnie w niektórych miejscach w USA wynajem samochodu jest nieunikniony. Jednak zarówno koszt wynajmu, jak cena paliwa miło zaskakuje wielu turystów z Europy 😉

  • Reply
    Natalia
    3 marca 2019 at 21:25

    Kasiu swietnie to wszystko ujelas 🙂
    Do tych odleglosci i czasu przy planowaniu trezba jeszcze dodac nieprzewidywane kolejki w miejscach turystycznych 🙂 Czasem sie moze okazac ze nasz pobyt w miejscu, ktore zwiedzamysoe przedluzy przez dluga kolejke oczekujacych. Jeszcze jesli chodzi o wynajem samochodu to trzeba sie tez zapoznac z przepisami dotyczacymi polskiego czy miedzynarodowego prawa jazdy. Np w Illinois mozna przez 3 miesiace korzystac z polskiego prawa jazdy natomiast miedzynarodowe nie jest akceptowane. To sie tez zmienia wiec trzeba na biezaco to sprawdzac. Lepiej sie z tym zapoznac przed przyjazdem zeby nie bylo pozniej nieprzyjemnych niespodzianek. 🙂 Rowniez niektore wypozyczalnie samochodow wymagaja karty kredytowej. Nie przyjmuja debetowych lub gotowki.

    • Reply
      kashienka
      7 marca 2019 at 00:08

      Oj tak – kolejki czasami bywają zatrważające, dlatego gdzie się da, najlepiej jest zarezerwować bilety online 🙂 Super, że piszesz o tych przepisach dotyczących prawa jazdy – z tego co pamiętam to na Florydzie tylko przez pierwszy miesiąc pobytu można jeździć na prawku innym niż florydzkie.

    Leave a Reply