NA KAŻDY TEMAT

JAKI BYŁ 2018 ROK?

Końcówka roku to zwykle dobry czas na podsumowania. Ja zwykle pod koniec grudnia wspominam minione 12 miesięcy i mentalnie przygotowuję się na nadejście Nowego Roku 🙂 Od pewnego czasu dzielę się tymi moimi grudniowymi przemyśleniami także z Wami na blogu. I właśnie dziś chcę napisać kilka słów na temat minionego roku – mam nadzieję, że Wy również chętnie czytacie takie podsumowania? 🙂

ŻYCIOWO

Rok 2018 w przeciwieństwie do 2017 nie obfitował w jakieś bardzo ważne wydarzenia. Kolejnej przeprowadzki nie było (o przeprowadzce w 2017 przeczytacie tutaj), trzeciego z rzędu wesela również nie (bo dwa wystarczyły w zupełności), ani do rodziny nie dołączył nikt inny (po doświadczeniu z Leo jedyną opcją byłaby rybka w akwarium:P). Miniony rok był dużo spokojniejszy, nie było żadnych wielkich rewolucji. Może poza tym, że z uśmiechem wkroczyłam w trzydziesty rok życia (więcej tutaj) 😉 Choć w sumie trudno powiedzieć, by było to jakieś przełomowe zdarzenie w życiu – przecież wiek to tylko cyfra 🙂

2018 rok był pełen cudownych ale i również tych mniej dobrych chwil. Były małe sukcesy, ale i porażki, a w zasadzie – ważne lekcje dla mnie. Były łzy, chwile zwątpienia, gdy plany brały w łeb, a niektóry rzeczy nie chciały iść po mojej myśli. Zdecydowanie w minionym roku dostałam od życia niezłą lekcję cierpliwości i pokory 😉 Na pewno w 2019 rok wkroczę silniejsza i bardziej skoncentrowana na swoich celach. Moim postanowieniem noworocznym było życie pełnią życia i cieszenie się z każdej chwili, co chyba udało mi się w sporym stopniu osiągnąć. Poza tym w minionym roku zawarłam i pogłębiłam sporo naprawdę fajnych znajomości 🙂

PODRÓŻNICZO

Podróże są dla mnie bardzo ważnym elementem codzienności. Nie wyobrażam sobie życia bez odkrywania nowych miejsc! W 2018 roku nie udało się niestety wyjechać na jakiś dłuższy trip, ale za to krótszymi wyjazdami nadrobiłam trochę moją potrzebę odkrywania świata 🙂 Zaczęło się od styczniowego drugiego już wyjazdu do Nowego Orleanu (więcej tutaj). Nieco później odwiedziłam Houston (pisałam o tym tutaj, tutaj i tutaj) oraz Cincinnati w stanie Ohio (tutaj). Później był nieco ponad miesiąc w Polsce i pierwsze od lat krótkie wakacje nad polskim morzem (moje ulubione miejsce w Trójmieście zobaczycie tutaj) ^^

Tuż po powrocie do USA wybraliśmy się do po raz pierwszy do Kanady. Odwiedziliśmy Toronto (więcej tutaj i tutaj) a także wodospad Niagara (tutaj), który był na mojej bucket list od baaardzo dawna! Nieco później udało mi się odwiedzić Boston, który zrobił na mnie niesamowite wrażenie (więcej tutaj, tutaj i tutaj). Na przełomie listopada i grudnia mieliśmy gości, z którymi wybrałam się na krótki trip po Florydzie. Ponownie odwiedziłam Miami i Miami Beach oraz najdalej wysunięty punkt Florydy, czyli Key West (więcej na ten temat już wkrótce!). A jeśli już mowa o tripach po okolicy to w 2018 dwa razy odwiedziłam Universal w Orlando, a raz królestwo Disneya! Końcówka roku to ponowny wyjazd do Polski, a przy okazji także odwiedziny stolicy Bawarii – Monachium (więcej tutaj).

BLOGOWO

Na początku roku mój blog zmienił swoją odsłonę po raz trzeci (więcej tutaj). Nowe logo i zmiana wyglądu strony na szczęście spodobało się znakomitej większości z Was :))) Przy okazji zrobiłam małą ankietę, w które zapytałam co najbardziej podoba Wam się na OdkrywajacAmeryke.pl, a co czytacie mniej chętnie. Większość Waszych odpowiedzi nie była dla mnie zaskoczeniem, i utwierdziła mnie w przekonaniu, że podążam w dobrym kierunku. Dostałam też wtedy dużo pozytywnego feedbacku dotyczącego częstszego niż dotychczas publikowania wpisów, co bardzo mnie ucieszyło.

W czerwcu, podczas pobytu w Polsce udało mi się po raz kolejny wziąć udział w największej Polskiej konferencji blogerów (więcej tutaj). Tym razem udział w tym wydarzeniu był dla mnie szczególnie ważny, ponieważ zostałam nominowana do kategorii Odkrycie Roku w odbywającej się po raz pierwszy Gali Hashtagi. Jury nominowało 50 twórców internetowych, ale już znalezienie się w dwunastce wybranych było “sprawką” moich kochanych czytelników <3 Ta nominacja i wszystkie głosy były dla mnie niesamowitym wyróżnieniem i niezłym kopem motywacyjnym do dalszej pracy 🙂

W 2018 roku na blogu pojawiły się pierwsze poważniejsze współprace. Starannie dobieram partnerów do współprac, bo priorytetem jest dla mnie to, by prezentowane na blogu produkty czy marki były zgodne z moimi przekonaniami. Szczera relacja z czytelnikami jest dla mnie ważniejsza niż pieniądze, jednak bardzo cieszy mnie to, że dzięki blogowi mogę również zarabiać. Nie przypuszczałam, że moja pasja do pisania stanie się także sposobem na życie. Po za tym, znakomita większość znajomości, o których pisałam wcześniej, jest związania z moją działalnością w sieci i bez bloga by ich zwyczajnie nie było <3

*

Ciężko mi podsumować w kilku słowach minione 12 miesięcy, ale na pewno był to ciekawy czas, który wiele mnie nauczył. Z optymizmem patrzę w Nowy Rok, ale sama nie wiem czego mogę się spodziewać po tych 365 dniach. Na pewno postaram się wykorzystać je jak najlepiej – może jeszcze lepiej niż w minionym roku? 🙂 A jak Wy podsumowalibyście swój 2018 rok?