PROJEKT 30

PROJEKT30: ODWIEDZIŁAM WODOSPAD NIAGARA!

Jesteśmy już z powrotem w Tampie. Na pamiątkę przywieźliśmy ze sobą buteleczkę syropu klonowego w kształcie liścia oraz pluszowego renifera, którego Leo uparcie próbuje pozbawić kanadyjskiego poroża…;) Jednak przede wszystkim – przywieźliśmy ze sobą całe mnóstwo wspomnień i wrażeń. Jednym z nim podzielę się z Wami już dziś, bo tak się składa, że był to jeden z podpunktów w moim Projekcie 30 (więcej tutaj). Ba, było to jedno z marzeń, które w głowie miałam od dawna! W ten weekend spełniło się i odwiedziłam… wodospad Niagara <3 Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń z tej wycieczki – to zapraszam do czytania i oglądania zdjęć! Mam nadzieję, że to miejsce choć po części zachwyci Was, tak jak zachwyciło mnie 🙂

WODOSPAD NIAGARA

WODOSPAD NIAGARA

KRÓTKA HISTORIA O TYM, JAK KONCERT MOŻE PRZYCZYNIĆ SIĘ DO SPEŁNIENIA MARZENIA… 😉 

Jak już wspominałam, o odwiedzeniu tego najsłynniejszego wodospadu na świecie marzyłam od bardzo dawna. Już jako dziecko przeglądałam atlas ze zdjęciami różnych cudów natury i marzyłam, że któregoś dnia zobaczę je na żywo. Trzy z takich miejsc, znajdujące się w Stanach, trafiły na moją listę przy projekcie 30, ale jakoś wyjazd w tamte kierunki zupełnie się nie składał. Okazja przyszła jak zwykle – nieco niespodziewanie^^

Kilka miesięcy temu, Brian zaproponował mi wyjazd do Toronto.. na koncert jego ulubionego zespołu. Od razu oczy zaświeciły mi się z podekscytowania! Nie na wieść o koncercie, oczywiście, choć kapelę lubię, ale na to że wybierzemy się wpólnie na wycieczkę do Toronto! Gdy zrobiłam szybki research na temat tego, co zobaczyć w największym mieście Kanady, od razu rzuciło mi się w oczy, że stamtąd jest całkiem niedaleko do wodospadu Niagara. Cóż, nie udało mi się dotrzeć do Niagary od strony amerykańskiej, to dlaczego by nie zobaczyć wodospadu od strony kanadyjskiej?! – zaświecił mi w głowie pomysł. Małżonek również wyraził chęć takiej wycieczki, bo jak się okazało – sam przy słynnym wodospadzie nigdy nie był.

WODOSPAD NIAGARA I NASZE WRAŻENIA

Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Kilka dni przed wyjazdem wykupiliśmy sobie zorganizowaną wycieczkę do Niagara Falls, czyli małej miejscowości leżącej na granicy kanadyjsko-amerykańskiej. To właśnie tam, można podziwiać najsłynniejszy wodospad na świecie. Choć sama ponad dziewięciogodzinna wycieczka to temat na osobny post (nie nadajemy się na takie atrakcje za cholerę!), to sama Niagara zupełnie nas oczarowała <3

Nie wiem czy wiecie, ale “Niagara Falls” to oficjalna nazwa trzech kaskad, położonych blisko siebie. Najbardziej znany z nich, czy też ten uznawany za prawdziwą Niagarę w rzeczywistości nazywa się.. podkową (ang. Horseshoe Fall). Jest potężny: ma prawie 900 m szerokości i prawie 50 wysokości! Znajduje się on całkowicie po stronie kanadyjskiej. Nie mamy wprawdzie porównania z obu stron, ale wydaje nam się, że oglądanie Niagary właśnie od strony północnego sąsiada USA zapewnia atrakcyjniejsze widoki.

Samo zobaczenie Niagary na żywo jest niesamowite i nawet rzesze turystów ani olbrzymia komercjalizacja tego miejsca nie są w stanie przyćmić tego wrażenia. Spektakl stworzony przez naturę jest zachwycający i naprawdę trudno jest oderwać wzrok od tego widoku. Jednak na obojgu z nas największe wrażenie wywarł krótki rejs statkiem Hornblower po płynącej w dole kanionu rzece Niagara. Stateczek zabiera bowiem turystów pod samą huczącą ścianę wodospadu i wtedy dopiero można odczuć prawdziwą potęgę wodospadu! Huk spadającej wody jest tak silny, że zagłusza wszystkie rozmowy a rozbryzgująca na wszystkie strony woda potrafi zmoczyć człowieka do suchej nitki – dobrze, że przed rejsem każdy dostaje swoją pelerynę^^

*

Kolejne niezwykłe doświadczenie za nami! Cieszę się ogromnie, że udało mi się spełnić wieloletnie marzenie i odwiedzić wodospad Niagara. W telefonie mam kilkadziesiąt zdjęć, a w głowie ogrom niezapomnianych wrażeń z tamtego pięknego dnia i jest to zdecydowanie najlepsza pamiątka z Kanady jaką mogłam sobie wymarzyć!

Mieliście okazję zobaczyć kiedyś wodospad Niagara? Jeśli tak, to od której strony – amerykańskiej czy kanadyjskiej? 🙂 A jeśli nie byliście jeszcze w tym miejscu, to czy słynny wodospad jest na waszej bucket list?