NA KAŻDY TEMAT

SEE BLOGGERS ŁÓDŹ 2018

Kto zagląda na mojego Instagrama czy Facebooka, to wie, że miniony weekend spędziliśmy w Łodzi. To właśnie tam odbyło się w tym roku największe w Polsce spotkanie twórców internetowych, czyli See Bloggers 🙂 W zeszłym roku podzieliłam się z Wami moim wrażeniami z mojego pierwszego See Bloggers w Gdyni (tutaj) więc i w tym roku chcę opowiedzieć Wam o tym najbardziej blogerskim weekendzie. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na moją relację i zdjęcia!

JAK PODOBAŁO MI SIĘ TEGOROCZNE SEE BLOGGERS?

W zeszłym roku jadąc na See po raz pierwszy w życiu, nie miałam pojęcia czego się spodziewać. W tym roku miałam wiedziałam już mniej więcej jak to wszystko będzie wyglądać. Zmieniło się, co prawda, miejsce wydarzenia, powiększyła liczba uczestników i mnogość atrakcji, ale forma wydarzenia została taka sama. Nowością była gala, poprzedzająca sobotnią imprezę – ale o tym więcej za chwilę. W moim przypadku zmianą było również to, że w ubiegłym roku na See Bloggers wybrałam się sama, a w tym roku w całości festiwalu towarzyszył mi mąż 🙂 

Niesamowicie cieszę się, że po raz drugi miałam okazję uczestniczyć w tej imprezie! I powiem Wam, że naprawdę chylę czoła przed organizatorami! Chyba nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie, ile pracy musiało kosztować zorganizowanie i dopięcie na ostatni guzik wydarzenia na taką skalę. Mnóstwo zaproszonych gości, wartościowych prelekcji i warsztatów, wiele stoisk partnerów imprezy no i najważniejsze – ogromna liczba samych twórców internetowych 🙂 W gąszczu ludzi co chwilę można było zobaczyć znajome twarze, wymienić uściski i chwilę porozmawiać. Nawet ja, po początkowym oszołomieniu ilością uczestników, przełamałam swoją fobię społeczną i wkręciłam się w wir towarzystwa ^^ 

Dla mnie były to dwa niesamowite dni – pełne pozytywnej energii, masy motywacji, sporej dawki wiedzy i inspirujących ludzi. Nie będę opowiadać tutaj na jakie prelekcje i warsztaty się wybrałam, ale powiem Wam, że wykorzystałam ten czas na See do maksimum 🙂 Oprócz waloru edukacyjnego równie mocno ucieszyło mnie poznanie “w realu” kilku jeśli nie kilkunastu internetowych znajomych!

PLEBISCYT #HASHTAGI I MOJA NOMINACJA

Jeszcze słówko o wspomnianej wcześniej wieczornej gali. W tym roku organizatorzy po raz pierwszy zorganizowali plebiscyt, w którym nagrodzono wyróżniających się twórców w różnych kategoriach. Było pięć głównych wygranych, nagrodzonych statuetkami Hashtagów oraz nagrodami rzeczowymi także kilka dodatkowych wyróżnień od partnerów imprezy.

Dla mnie gala była przeżyciem o tyle większym, że sama zostałam nominowana w jednej z kategorii! Ze wszystkich osób zgłoszonych na festiwal osób wybrano 50 osób w kategorii #OdkrycieRoku, spośród których sami uczestnicy See Bloggers mieli wybrać swoich 10 ulubieńców. Okazało się, że 4 osoby otrzymały identyczny wynik w głosowaniu i zamiast dziesiątki, wybrano dwanaście osób. Zgadnijcie, kto zamykał tę dwunastkę?! :))))))) Tak, dobrze się domyślacie! Choć nagroda przypadła w udziale komu innemu (w tym miejscu serdecznie gratuluję zwycięzcom we wszystkich kategoriach!), to sama ta nominacja a później znalezienie się w dwunastce z największą liczbą głosów była dla mnie niesamowitym wyróżnieniem. Dziękuję każdemu, kto oddał swój głos w plebiscycie właśnie na Odkrywając Amerykę <3

KONSTRUKTYWNA KRYTYKA CZY ZWYKLE MALKONTENCTWO?

Zanim zdążyłam napisać własną relację z tego spotkania, przewinęło mi się przed oczami kilka opinii uczestników. Wiele było z nich było fajnych i rzeczowych, ale części zarzutów zupełnie nie rozumiem. Konstruktywna krytyka jak najbardziej, ale  narzekanie na wszystko, co tylko możliwe niezwykle mnie irytuje.

Chociażby to, że spotkaniu było zbyt wielu partnerów, którzy robili konkursy i rozdawali “darmowe fanty” za selfie na ich stanowisku. Albo, że muzyka na afterze była kiepska, a na gali było za mało krzesełek i nie wszyscy z 2000 uczestników mogli usiąść? Ludzie, serio? Czekałam tylko na to, by przeczytać, że w niedzielę popołudniu, w damskiej toalecie na poziomie -2 skończył się papier toaletowy!

Ideą festiwalu było to, żeby każdy znalazł tam coś dla siebie i wyniósł coś z tej imprezy (i nie mówię tu absolutnie o darmowych prezentach!). Jeśli ktoś, przy mnogości atrakcji, jaką zaproponowali dla nas organizatorzy, skupił się wyłącznie na minusach to według mnie jest malkontentem, szukającym dziury w całym. Cieszę się, że większość uczestników, podobnie jak ja, doceniła wszystko to, co w festiwalu było najlepsze i uznała czas spędzony naSee Bloggers za wartościowy i inspirujący.

*

Bardzo się cieszę, że po raz kolejny byłam częścią festiwalu See Bloggers 🙂 Oprócz kolejnej dawki wiedzy i nowych znajomości, wróciłam z Łodzi z pozytywnym kopem do działania. Mam nadzieję, że ta motywacja zostanie ze mną na dłużej i pomoże w dalszym rozwoju bloga. A Wy lubicie udział w dużych eventach, czy raczej nie przepadacie za spotkaniami tego typu? Słyszeliście kiedyś o See Bloggers? 🙂

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Reply
    Joanna Marek - Blukacz
    30 czerwca 2018 at 21:09

    Gratuluje nominacji, daleko zaszłaś. Inspirujesz wiele osób mnie także. Super że mogłaś tam być i na dodatek z mężem.

    ps. piękna sukienka ta biało- granatowa, gdzie kopiłaś?

    • Reply
      kashienka
      30 lipca 2018 at 18:12

      Dziękuję Kochana za przemiłe słowa <3 Sukienka jest ecru z czarnymi wstawkami i jest ze sklepu Ted Baker 🙂

  • Reply
    Paulina G Lifestyle
    1 lipca 2018 at 10:46

    Fantastyczne wydarzenie ! 😉 Sama nie miałam okazji uczestniczyć, ale z pewnością jest to także świetna lekcja dla blogerów i twórców. Również czytałam sporo opinii negatywnych, że słup reklamowy itd. Cóż… w obecnym świecie żyjemy w świecie reklamy, marki muszą mieć siłę przebicia i wykorzystują do tego sprytnie reklamy. To od nas zależy czy damy im się kusić, robiąc zdjęcia za wybrany produkt, czy bardziej skupimy się na warsztatach, prelekcjach i poznawaniu nowych ludzi, bo przecież na tym polega cała impreza 😉

    Ściskam mocno ! 😉

    • Reply
      kashienka
      30 lipca 2018 at 18:18

      Dokładnie tak jak mówisz – ja nie zrobiłam sobie ani jednego selfie by dostać produkt za darmo i jakoś przeżyłam 😛 Kto miał ochotę zrobić takie zdjęcia, to była jego wolna wola, nie przymus 🙂

  • Reply
    Olgietta
    1 lipca 2018 at 22:46

    ja się bardzo cieszę, że przejechałam te 1000 km na See. Było wiele bardzo ciekawych prelekcji, dających do myślenia. Wielu inspirujących ludzi. Oj mam apetyt na następny rok 🙂

    • Reply
      kashienka
      30 lipca 2018 at 18:21

      Ja tak samo <3 Mam nadzieję, że uda nam się spotkać ponownie Kochana :))))))

  • Reply
    http://fashionable.com.pl/
    3 lipca 2018 at 01:21

    Dzięki wielkie za recenzję i Twoją relację! <3 miło, że jest tak wiele osób, które doceniają naszą pracę <3 i oczywiście zapraszamy za rok!:)

    • Reply
      kashienka
      30 lipca 2018 at 18:22

      Cała przyjemność po mojej stronie Aniu :* Postaram się być i następnym razem <3

  • Reply
    Kinga - mylittlepleasures.pl
    4 lipca 2018 at 16:14

    Gratuluję nominacji! Tegoroczne SeeBloggers było świetnie zorganizowane, a prelekcje były chyba ciekawsze niż w zeszłym roku. Wydaje mi się też, że gdzieś Cię chyba minęłam w tym tłumie ludzi 🙂

    • Reply
      kashienka
      30 lipca 2018 at 18:24

      Oj to trzeba było koniecznie podejść! 😀 No i dziękuję za gratulacje 🙂

    Leave a Reply