O WSZYSTKIM INNYM

10 DZIWNYCH PRODUKTÓW, KTÓRE ZNAJDZIESZ W AMERYKAŃSKIM MARKECIE vol.3

W styczniu i w lutym opublikowałam na blogu dwa posty, w których pokazałam Wam kilkanaście dziwnych produktów, które można znaleźć w amerykańskim markecie 🙂 Zarówno pierwsza (tutaj) jak i druga (tutaj) notka cieszyła się dużym zainteresowaniem z Waszej strony. Czas więc na trzecią część^^ Również i tym razem inspiracji do stworzenia tego wpisu szukałam w Walmartcie.. Amerykańska “biedronka” nigdy nie zawodzi! 😉 Jeśli jesteście ciekawi, jakie dziwne bądź nietypowe produkty wpadły mi w ręce tym razem – zapraszam do czytania!

Mrożone kanapki

Już kilkukrotnie wspominałam na blogu, jakim powodzeniem cieszą się w Stanach kanapki z masłem orzechowym i dżemem, szczególnie wśród dzieci. Przy pierwszej wyprawie z aparatem do marketu, trafiłam na masło i dżem w jednym słoiku – zapewne dla uproszczenia czasochłonnego i żmudnego procesu przygotowania takowej kanapki ;). Okazuje się, że takie ułatwienie to jeszcze nic! Na dziele zamrażarkach znalazłam bowiem gotowe kanapki z masłem orzechowym i dżemem w wersji mrożonej.. 😛 Teraz wyprawienie dziecka do szkoły z drugim śniadaniem może być jeszcze łatwiejsze!

Masło w sprayu

Różne wersje masła widziałam w życiu, ale na takie w sprayu natknęłam się dopiero w Ameryce.. 😉 Dopiero po przestudiowaniu etykietki dowiedziałam się, że masła w takim maśle jednak nie ma, tylko olej. Ale jak ktoś nie czyta etykietek, to na pewno zachwyci go opcja. W zasadzie lepiej się w nią nie zagłębiać, bo oprócz oleju jest sporo składników trudnych do wymówienia! Ale oj tam, oj tam, ważne że pryska nie? 😀

Ciasto z kubka

Dawno, dawno temu, wyczytałam gdzieś w internecie przepis na szybkie ciacho z mikrofalówki. Idealne na mały głód słodyczowy, bo do zjedzenia na raz.. 😉 Mieszało się składniki w kubku, wstawiało do mikrofali na kilka chwil i gotowe, można  pałaszować. Nie pamiętam już, co poszło nie tak, ale moje ciasto podczas “pieczenia” wybuchło i rozbryzgło się po całej mikrofalówce. Po 20 minutach czyszczenia wnętrza mikrofali z brązowych resztek (ciasto zawierało kakao) odechciało mi się eksperymentów w tym zakresie. Aż w Stanach, kraju mlekiem i ciastem z pudełek płynącym, znalazłam pudełko z miksem na ciasto z kubka! Aż mi wróciły wspomnienia tamtego skrobania mikrofali.. więc chyba jednak się nie skuszę.. 😉

Naleśniki dla opornych

Ponoć zrobienie naleśników należy do najłatwiejszych zadań w kuchni. Ja jestem chyba niechlubnym wyjątkiem od reguły, bo tę sztuczkę kulinarną opanowałam dopiero po ukończeniu II roku studiów.. 😉 Niemniej jednak, widząc kiedyś pustki w lodówce przyszłego męża, postanowiłam zrobić te proste, polskie naleśniki na śniadanie. Brian, jak wrócił z treningu aż oniemiał. “Jak ty zrobiłaś naleśniki, jak nie miałem żadnego miksu!?” 😀 Otóż, pankejki czyli amerykańską wersję naleśników, jak oświadczył mi wtedy Brian, robi się z gotowego miksu oraz wody. I żeby nie było, że tylko facet tak uważa. Zapytałam trzech kobiet Amerykanek na przepis na amerykańskie pankejki. Odpowiedź była identyczna “no kupujesz miks i tam masz przecież instrukcje jak zrobić”… 😉 Swoją drogą, takich miksów w markecie jest “od wyboru do koloru” – tutaj jeden przykład 🙂

Kiełbasa na patyku owinięta pankejkiem Z JAGODAMI

W pierwszym wpisie z tej serii pokazałam Wam to danie w wersji oryginalnej. Była to kiełbasa owinięta w pankejka bez żadnych dodatków. Słyszałam jednak, że występują wersje “wzbogacone” dodatkowymi składnikami. Tym razem w Walmartcie znalazłam takie właśnie cudo. Naleśnik z borówkami, kiełbasa i patyk. Czego chcieć więcej od śniadania na słono i słodko jednocześnie?! 😀

Jajecznica z mikrofali po raz kolejny

Mój osobistych ranking pt. “dziwne i nietypowe produkty” ma jednego niekwestionowanego lidera. Są nim jajka! Po zobaczeniu jajek ugotowanych na twardo, jajek w kartoniku oraz jajecznicy mrożonej, do ogrzania w mikrofali, pomyślałam, że teraz nic związanego z jajami mnie już nie zdziwi. Walmart jednak powiedział “potrzymaj mi piwo” i pokazał to! 🙂 Tym razem, produkt nie jest mrożony tylko znaleziony na dziale z lodówkami. Ten kubek zawiera zestaw potrzebny do przygotowania jajecznicy z kiełbasą oraz serem cheddar. Jajecznica smaży (gotuje?) się w mikrofali – półtorej minuty i śniadanie gotowe. Mam teraz przed oczami cały ten czas, który w życiu zmarnowałam na samodzielne przygotowanie śniadań zawierających jajka…

Boczek z kurczaka

Lubisz boczek, ale obawiasz się o swój cholesterol? Spróbuj plastrów boczku z kurczaka, ma 70% mniej tłuszczu niż ten świński 😛 Żeby nie było, nie mam nic do zamienników różnego typu. Sama jem na przykład warzywne burgery albo piję mleko, które w życiu nie widziało krowy 😉 Jednak tutaj zamiana jednego typu mięsa na drugie mnie trochę rozbawiła. Powinni jeszcze zrobić wieprzowe skrzydełka ^^

Obiad z deserem za nieco ponad dolara

Kolejną pozycję zawarłam w tym spisie głównie po to, by dać przykład jakie są ceny jedzenia wysoko przetworzonego, gotowego po kilku minutach w mikrofali. Popularne w zamrażarkach są takie kompletne obiady dla jednej osoby. Ostatnio znalazłam akurat taki zestaw: pokaźny kotlet z mielonego mięsa z zawiesistym sosem, ziemniaczane puree, słodka kukurydza i jabłka z cynamonem na deser. Cena wręcz zawrotna -$1.24! Jestem ciekawa, gdzie oni kupują składniki na te “obiadki”, bo gdybym ja chciała mężowi zaserwować takie danie, to pewnie za tę cenę kupiłabym zaledwie puszkę kukurydzy…

Czarny spód do ciasta

Ile razy kruszyliście herbatniki by przygotować spód do ciasta? 😉 Tutaj, jeśli już komuś wpadnie do głowy egzotyczny pomysł upieczenia ciacha nieopierającego się na gotowym miksie, to prawie nikt nie bawi się w kruszenie ciastek na spód. Gotowe spody na bazie ciasteczek digestive, wraz z aluminiowym naczyniem do przygotowywania wypieku są bardzo popularne. Mnie ostatnio zainteresował spód ciasta w całkowicie czarnym kolorze. I to nie dlatego, że ktoś zapomniał go na czas wyciągnąć z piekarnika 😉 Ten spód został zrobiony oczywiście z ciasteczek Oreo^^

Precle w czekoladzie

Sporo słodkości, jakie widuje w tutejszych sklepach opiera się na połączeniu smaków: słonego i słodkiego. To w Stanach nauczyłam się uwielbiania do lodów o smaku solonego karmelu.. 😉 Bardzo popularną opcją są także słone precelki pokryte czekoladą. Przyznam Wam w sekrecie, że je uwielbiam – choć akurat nie te z obrazka, a takie z naszego okolicznego marketu sprzedawane na wagę. Jeszcze bardziej w sekrecie zdradzę, że jak czasem podczas PMSu wysyłam Briana do sklepu i nie mogę się zdecydować czy mam ochotę słodkie czy słone, to przynosi mi właśnie precle w czekoladzie.. 😉

*

To na tyle w tej trzeciej i na razie ostatniej części tej serii 🙂 Mam nadzieję, że również i te nietypowe produkty z amerykańskiego marketu, które pokazałam w tym wpisie trochę Was zaskoczyły! Które danie jest Waszym faworytem? ^^ No i koniecznie zdradźcie, czy Wy także mieszkając zagranicą napotkaliście w sklepie coś nietypowego? 🙂 Czekam na komentarze!