CO PRZYNIÓSŁ 2017 ROK?

2098 Wyświetleń 14 komentarzy

Święta minęły, a wokół wszystko zdaje się mówić o zbliżającym się końcu starego roku i rozpoczęciu nowego. Pierwsze nieśmiałe wystrzały fajerwerków, szukanie kreacji na sylwestra oraz podsumowania minionego roku. Wcześniej miałam zamiaru pisać takiej notki podsumowującej na blogu, ale w ostatnim czasie parokrotnie złapałam się na refleksjach na temat. A skoro w głowie coś siedzi, to postanowiłam się moimi przemyśleniami podzielić i z Wami. Może zaciekawi Was, co przyniósł mi 2017 rok? 🙂

JAKI BYŁ MINIONY ROK?

Osobiście uważam, że rok 2017 przyniósł wiele dobrego. Muszę Wam powiedzieć, że od paru ładnych lat, każdy kolejny rok uznaję generalnie za udany. Po części dzieje się tak dlatego, że uważam że spotkało mnie w życiu wiele szczęścia i staram się to doceniać każdego dnia. Z drugiej strony wiem, jak wielkie znaczenie ma nasze nastawienie. Jeśli ktoś uprze się, by we wszystkim widzieć negatywy, to będzie swoje życie widział właśnie w takich ciemnych barwach. O wiele łatwiej żyje się widząc szklankę do połowy pełną i skupiając się na dobrych momentach!

A tych dobrych chwil było w minionym roku całe mnóstwo <3 Najważniejszym wydarzeniem było oczywiście dołączenie Leo do naszej rodzinki (czytaj tutaj). Choć mały futrzak przewrócił nasze życie do góry nogami to przyniósł nam tyle radości, że trudno to opisać. Drugie zaś miejsce w subiektywnej hierarchii ważności zajmują ex equo: nasze przyjęcie weselne w Polsce (czytaj tutaj) oraz przeprowadzka na Florydę (czytaj tutaj). Polskie wesele było pięknym „dopełnieniem” naszego ślubu w Destin i było bardzo ważne nie tylko dla nas, ale i naszych bliskich. A dość spontaniczna przeprowadzka do innego stanu, choć dostarczyła nam niemałych stresów również przyniosła wiele nowych i pięknych doświadczeń.

Oprócz tych najważniejszych wydarzeń, było wiele, pozornie mniej ważnych, chwil, które również były powodem do uśmiechu. Niektórymi z nich dzielę się na blogu, niektóre wolę zostawić tylko dla siebie 🙂 Oczywiście w minionym roku nie obyło się także bez kilku słabszych momentów. Te mniej kolorowe chwile zdarzają się przecież każdemu! Z jednej strony chciałoby się o nich szybko zapomnieć, a z drugiej… Uważam, że każde gorsze doświadczenie czegoś nas uczy. Czasem pozwala spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i jeszcze bardziej docenić to co się ma. Jedną z takich chwil była zdecydowanie obawa przed żywiołem.. (czytaj tutaj)

POSTANOWIENIA NOWOROCZNE VS RZECZYWISTOŚĆ 

Postanowienia noworoczne mają chyba tylu zwolenników, ilu przeciwników. Ja należę do pierwszej grupy i co roku zapisuję sobie swoje plany, marzenia i cele do zrealizowania. Pomaga mi to uporządkować myśli i zwerbalizować to, co chciałabym osiągnąć w kolejnych 365 dniach. Taka lista planów mobilizuje mnie do realizacji, do skupienia się na celach, które są dla mnie ważne. Nie stawiam sobie nierealnych celów typu: codziennie będę chodzić na siłownię i nie ruszę słodyczy do kolejnej Gwiazdki 😉 Wierzę raczej w metodę małych kroczków i dążenie do lepszej (ale nigdy doskonałej!) wersji siebie 🙂

Moja lista z ubiegłego stycznia miała kilkanaście mniej lub bardziej ważnych pozycji. Najważniejsze są najtrudniejsze do zmierzenia, czyli bycie szczęśliwą, czerpanie z życia pełnymi garściami i bycie dobrym człowiekiem. Wydaje mi się, że to mi się udało, choć jak wiadomo – szczególnie to ostatnie wymaga nieustannej pracy nad sobą. Najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym celem, który udało mi się zrealizować było przebiegnięcie półmaratonu (czytaj tutaj). Natomiast najbardziej dałam ciała z postanowieniem pt.: zrobić fotoksiążki ze wszystkich naszych podróży. Wstyd przyznać, ale nie zrobiłam ani jednej 😉

PODRÓŻNICZO 

Wiele z moich planów dotyczy podróżowania. Jak wiecie, odkrywanie świata i nowych miejsc, to pasja, bez której nie wyobrażam sobie mojego życia! W minionym roku odbyliśmy kilka podróży, które dostarczyły nam wielu niezapomnianych wrażeń i pięknych wspomnień. Pożegnaliśmy stary, a powitaliśmy nowy rok na Puerto Rico. Potem odwiedziliśmy piękną Grecję, w tym Ateny oraz wyspę Santorini, które od dawna były na naszej bucket-list. Wraz z teściami zwiedziliśmy czeską Pragę i polski Kraków. W Stanach w końcu udało nam się dotrzeć do San Francisco oraz odwiedzić brata Briana w college’u w stanie Missisipi. A na koniec roku wybraliśmy się w krótki rejs na wyspę Cozumel w Meksyku 🙂 Od kiedy jest z nami Leo, staramy się by uczestniczył w większości naszych wyjazdów. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ten mały łobuz w samolocie czy samochodzie jest naprawdę bezproblemowym podróżnikiem 🙂

BLOGOWO

Zwykle w moich postanowieniach noworocznych pojawia się słówko na temat bloga – w końcu od paru stanowi on ważną część mojego życia 🙂 I tak za sprawą spisanych na początku roku celów na blogu pojawiło się jeszcze więcej tematów lifestylowych. W tym na przykład odrobina mody, która „kusiła” mnie od jakiegoś czasu 🙂 Sądząc po Waszych reakcjach i licznych odwiedzinach tematyka lifestylowa czyta Wam się równie dobrze jak posty dotyczące stricte życia w Stanach.

Prawdziwego „wiatru w żagle” w kwestii blogowania dodał mi udział w mojej pierwszym spotkaniu twórców internetowych, czyli SeeBloggers (czytaj tutaj). Od tego czasu piszę sporo więcej, a przede wszystkim zdecydowanie regularniej niż kiedyś 😉 Przekłada się to na stale rosnącą grupę czytelników, która motywuje mnie do dalszego rozwoju tego miejsca. Dziękuję <3

*

Kolejny rok (prawie) za nami. Czy Wy zrobiliście takie podsumowanie (chociażby w głowie)? Wyszło na plus czy niekoniecznie? Jakie wydarzenie było dla Was najbardziej znaczące w minionym roku? Czekam na Wasze komentarze 🙂

14 Komentarzy
  • Paulina G Lifestyle 29 grudnia 2017, 22:10 Odpowiedz

    Miałaś bardzo ciekawy rok, pełen zmian, podróży i szczęśliwych chwil. Lubię Twoją pozytywną energię ! Z takim nastawieniem z pewnością wkroczysz we wspaniały 2018 rok! Ja za swoje podsumowanie zabiorę się jutro! ;D
    Wszystkiego najlepszego dla całej rodzinki! 😉

    • kashienka 31 grudnia 2017, 05:01

      Staram się patrzeć w przyszłość optymizmem i dobrym nastawieniem. Od kiedy skupiam się na tych dobrych rzeczach, żyje mi się zdecydowanie lepiej <3 Dziękujemy a do Ciebie oczywiście wpadnę przeczytać to podsumowanie!

  • Ada 29 grudnia 2017, 23:18 Odpowiedz

    Dzieki Tobie uwierzylam w to, ze marzenia jednak sie spelniaja, a niemozliwe staje sie mozliwe. Dziekuje za pozytywna energie i cudowne posty, ktore sa bardzo motywujace! Pozdrowienia dla calej rodzinki i zycze Wam udanego kolejnego roku. 🙂

    • kashienka 31 grudnia 2017, 05:03

      Nawet nie wiesz ile znaczy dla mnie każdy taki komentarz <3 Dziękuję z całego serca!
      Dziękujemy za życzenia i także życzymy cudownego 2018 roku 🙂

  • Gabriela 30 grudnia 2017, 11:28 Odpowiedz

    Zazdroszczę tych podróży!

    • kashienka 31 grudnia 2017, 05:03

      Faktycznie nasz rok pod tym względem był bardzo udany ^^

  • Pati 30 grudnia 2017, 18:37 Odpowiedz

    Jesteś bardzo inspirującą osobą i z chęcią czytam posty na Twoim blogu 🙂 Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    • kashienka 31 grudnia 2017, 05:04

      Ale mi miło <3 Dziękuję ślicznie za takie słowa! I również życzę wszystkiego dobrego:*

  • Marzena 31 grudnia 2017, 01:19 Odpowiedz

    Zazdroszczę tych podróży

    • kashienka 31 grudnia 2017, 05:05

      Faktycznie, sporo tego było w tym roku <3 Mnóstwo cudownych wspomnień 🙂

  • Karolina 3 stycznia 2018, 13:14 Odpowiedz

    Co do podróży – zazdroszczę!!! Mnie się w tym roku udało zwiedzić Kubę, Cypr i Stany Zjednoczone. I wreszcie spełniłam swoje marzenie o Wielkim Kanionie! 🙂

    Cudownego Nowego Roku! 🙂

    • kashienka 3 stycznia 2018, 22:18

      Kuba to moje wielkie marzenie <3 Podobnie jak Wielki Kanion! Mam nadzieję, że uda mi się niebawem je spełnić 🙂 Dziękuję i wzajemnie!

  • LIFESTYLERKA - Żyj zdrowo & Aktywnie 6 stycznia 2018, 09:01 Odpowiedz

    Kasiu, bardzo pozytywne to Twoje podsumowanie. Cieszę się, że udało Ci się zrealizować tyle wspaniałych rzeczy :). A ja właśnie jestem w trakcie tworzenia mojego podsumowania, a co do postanowień noworocznych, to wciąż nie mogę się zdecydować, czy jestem ich zwolenniczką, czy przeciwniczką ;).

    • kashienka 6 stycznia 2018, 21:23

      Dzięki Kochana! Ten rok mogę zaliczyć do udanych i nie mam na co narzekać 🙂 Oby przyszły był tak samo dobry! A Twoje podsumowanie roku chętnie przeczytam :*

Skomentuj

Przepis wynik *