WYMIANA POLSKICH DOKUMENTÓW PO ŚLUBIE W USA

1251 Wyświetleń 18 komentarzy

Jakiś czas temu napisałam posta na temat zmiany nazwiska po ślubie w USA (możecie przeczytać go tutaj). Wspomniałam też o wydaniu amerykańskich dokumentów (czyli zielonej karty oraz prawa jazdy) i opisałam jak wyglądał proces w moim przypadku. Tę kwestię mamy więc omówioną, ale już jakiś czas temu dostałam pytania, jak się w takim przypadku ma sprawa z dokumentami polskimi. Ponieważ ja całe załatwianie mam już szczęśliwie za sobą, postanowiłam się z Wami podzielić moim doświadczeniem i opisać jak te wszystkie procedury wyglądają. Kto jest ciekawy, zapraszam do czytania 🙂


Czy każda Polka w USA powinna wymienić swoje polskie dokumenty po ślubie?

To jest pierwsze pytanie, które trzeba sobie zadać, bo jeśli na codzień żyjecie tutaj, to tak naprawdę nie musicie się koniecznie w to bawić. Paszportu, czyli najważniejszego, wymieniać wcale nie trzeba, o ile nie kończy mu się niebawem data ważności. Można spokojnie podróżować na paszporcie ze starym nazwiskiem, jednak powinno się mieć ze sobą kopię aktu małżeństwa. Ja wylatując teraz w maju do Polski miałam taką sytuację, że zabukowałam bilet na nowe dane, ale na moim paszporcie widniało tylko polskie nazwisko i samoobsługowe stanowisko, w którym się chciałam odprawić wykazało błąd. Wtedy musiał podejść do mnie ktoś z obsługi, żeby zatwierdzić, ze jestem tą samą osobą 😉 U mnie sytuacja była jasna, więc powiedziałam tylko że po ślubie dodałam nazwisko męża i nie musiałam pokazywać żadnych dokumentów. Jednak może się zdarzyć, że będziecie gdzieś tam poproszone o pokazanie aktu małżeństwa. W moim przypadku motywem do wymiany paszportu był fakt, że ważność starego wkrótce mi się kończyła, a do amerykańskiego jeszcze długa droga… 😉 Kolejny dokument to dowód osobisty. Jeśli swój stary macie jeszcze ważny, albo po prostu nie planujecie wyjazdów do Polski, to tak naprawdę w Stanach polski dowód jest Wam do niczego niepotrzebny 🙂 Ważność mojego dowodu natomiast skończyła się rok temu, a że do Polski zamierzam jeździć raz do roku, chciałam mieć ważny dokument. Zwykłe pójście do banku, załatwienie czegokolwiek w urzędzie, a teraz nawet kupno karty pre-paid do telefonu (!), wszędzie wołają okazania dowodu. Wiadomo, można okazać paszport zamiast tego, ale ja nie lubię go nosić przy sobie. A z prawem jazdy to już zupełnie mało istotna sprawa, bo generalnie możecie na amerykańskim prawku bez problemu jeździć w Polsce i nikomu nic do tego 😉 Aczkolwiek mnie na przykład pytali o polskie prawko (ew. zagraniczne + międzynarodowe) przy wypożyczaniu samochodu na lotnisku w Polsce. Dlatego też stwierdziłam, że podczas długiego pobytu załatwię sobie również prawo jazdy, by mieć problem z polskimi dokumentami z głowy na najbliższe 10 lat, a w przypadku prawka nawet na 15 🙂


Od czego zacząć?

Załatwianie dokumentów trzeba rozpocząć od umiejscowienia aktu małżeństwa. Wasze małżeństwo zostało zawarte w USA, więc w polskim Urzędzie Stanu Cywilnego nie widnieje żadna informacja, że weszliście w związek małżeński (czyli na wakacjach w kraju wciąż „single and ready to mingle” ;-))). Generalnie nie ma takiego obowiązku, żeby Wasze małżeństwo zawarte za granicą trzeba zarejestrować w Polsce. Jednakże pewne sytuacje wymagają złożenia wyłącznie polskiego aktu stanu cywilnego i jedną z tych sytuacji jest na przykład złożenie wniosku o paszport. Czyli jeśli jesteście w sytuacji takiej jak ja, że data ważności Waszego polskiego paszportu upływa na długo przed tym, zanim możecie starać się o paszport amerykański – nie bardzo możecie obejść ten krok.

Umiejscowić akt małżeństwa można zarówno w Polsce, jak i w Stanach. W Polsce można załatwić to osobiście, jak i przez kogoś np. z najbliższej rodziny. Najpierw skompletować dokumenty, tj. wypełniony wniosek o wpisanie zagranicznego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego (pobrać możecie go np. TUTAJ na stronie USC mojego miasta Pleszewa, bo na głównej stronie MSWiA nie mogę znaleźć tego dokomentu), do tego dodać Wasz amerykański akt małżeństwa (ang. marriage certificate), akt urodzenia waszego współmałżonka (ang. birth certificate), na którym widnieją pełne imiona, nazwiska i dane jego rodziców, własny akt urodzenia (opcjonalnie, tylko w przypadku, jeśli małżeństwo jest rejestrowane w innym USC, niż ten który wydał akt urodzenia wnioskodawcy) oraz oświadczenie w sprawie nazwiska ewentualnych dzieci zrodzonych z tego małżeństwa. To wszystko składacie osobiście albo prosicie kogoś z rodziny (wtedy do dokumentów trzeba dołączyć także pełnomocnictwo) o złożenie papierów w USC. Amerykański akt małżeństwa i akt urodzenia małżonka muszą być przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego – może być ten wskazany przez USC. Tłumaczenie tego typu dokumentów to naprawdę chwila i niezbyt duża opłata, bo są króciutkie, jednak wiadomo musi być to podbite pieczątką tłumacza przysięgłego. Opłata w USC to 50zł, plus koszty tłumaczenia dokumentów. Czas oczekiwania teoretycznie może trwać do 30 dni, ale nasz polski akt małżeństwa był gotowy już na drugi dzień 😉

Ja osobiście radzę załatwić to w Polsce, bo nie trzeba być przy tym osobiście, a czas oczekiwania jest krótszy. Jeśli ktoś jednak nie chce albo nie może umiejscowić aktu małżeństwa w Polsce, to może to załatwić w jednym z polskich konsulatów w USA albo w ambasadzie (lista placówek tutaj), składając tam takie same dokumenty jak w Polsce. Należy uiścić opłatę konsularną (wg tej tabeli to $58) i zapłacić za przetłumaczenie dokumentów na język polski. Czas oczekiwania na polski akt małżeństwa to około 3 miesiące.


Wymiana paszportu

Wymianę polskiego paszportu również można załatwić zarówno w Polsce, jak i w USA. W Polsce załatwiacie to identycznie tak samo, jak załatwialiście Wasz poprzedni paszport – w urzędzie wojewódzkim lub jego delegaturze 😉 Jedyną zmianą jest konieczność okazania polskiego aktu małżeństwa, by potwierdzić zmianę danych osobowych (akt małżeństwa jest tylko kserowany, a Wy zabieracie oryginał). Koszt paszportu to 140 zł (chyba, że ktoś się łapie na jakieś zniżki), czas oczekiwania to maksymalnie 30 dni, przy złożeniu wniosku o paszport oraz przy odbiorze trzeba pojawić się osobiście.

Jeśli chcecie wymienić swój polski paszport nie opuszczając terenu USA, to możecie zrobić to za pośrednictwem jednego z polskich konsulatów albo ambasady (lista tutaj). Ważne! Polski konsulat honorowy, który znajduje się w wielu miastach nie odpowiada za wydawanie paszportów. Musi być to konsulat generalny albo ambasada. Koszt paszportu to 126$, czas oczekiwania to 6-8 tygodni. Przy składaniu wniosku trzeba stawić się osobiście, teoretycznie przy odbiorze również, ale można złożyć wniosek o zwolnienie z tego obowiązku (jeśli ktoś ma na przykład daleko do placówki). 


Wymiana dowodu osobistego

Z tego co wyczytałam tutaj to wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego można złożyć tylko w Polsce, w organie gminy i to osobiście, bez pełnomocnika (słyszałam gdzieś, że jest możliwość złożenia wniosku online, ale nie jest potwierdzona informacja). Wydanie nowego dowodu jest bezpłatne, a czas oczekiwania na dokument to nie więcej niż 30 dni. 


Prawo jazdy

Prawo jazdy można również wymienić tylko w Polsce, w siedzibie starostwa powiatowego. Opłata to 100zł i 50gr a na nowy dokument czeka się 2-3 tygodnie. Jednak szukając informacji na ten temat, natrafiłam na takie info. Nie wiem, czy dobrze to interpretuję, ale oznacza to, że amerykańskie prawko można po prostu wymienić na polskie, jeśli planuje się powrót do kraju. Czyli załóżmy, że ktoś nie ma prawa jazdy przez przyjazdem do Stanów i zdał je tutaj, to w Polsce nie musi już zdawać egzaminu? 🙂 Ciekawa sprawa, zwłaszcza że jak kiedyś pisałam (tutaj i tutaj) zdanie amerykańskiego prawa jazdy to pestka w porównaniu z polskim!

Ufff to chyba wszystko! Wymęczyło mnie pisanie tej notki jak nigdy, nie znoszę biurokracji 😉 Ale mam nadzieję, że taki artykuł z kompendium wiedzy na temat wymiany polskich dokumentów okaże się dla Was przydatny. Oczywiście jak zwykle przy tego typu informacyjnych postach – osóbki mieszkające za oceanem, proszę o poprawki, jeśli zrobiłam jakieś błędy 🙂 

18 Komentarzy
  • Justyna 10 sierpnia 2017, 21:44 Odpowiedz

    Dozgonnie wdzięczna Ci będę za ten wpis! 🙈

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:03

      awwww <3 Cieszę się bardzo, że te informacje Ci się przydadzą! :))))

  • pa2ul 11 sierpnia 2017, 00:04 Odpowiedz

    na pewno to wazne dla osob, którym sie to faktycznie przyda. ja to nie wiem czy kiedykolwiek za granice pojade chociazby na wycieczke . pomocny post.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:05

      Nie zakładaj z góry, że to Ci się nie uda, bo tak faktycznie będzie! Jeśli chcesz pojechać zagranicę, to dąż do tego wytrwale, a na pewno plan się spełni 🙂 Powodzenia!

  • Sabrina 11 sierpnia 2017, 00:15 Odpowiedz

    Przydatny post dla niektórych osób 🙂

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:06

      Mam nadzieję, że jakaś grupa osób z tego skorzysta 🙂

  • Ania 11 sierpnia 2017, 02:07 Odpowiedz

    Bardzo przydatny post. Na pewno mi się przyda.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:06

      Bardzo mnie to cieszy <3

  • Kasia 11 sierpnia 2017, 02:11 Odpowiedz

    Nie dokonca tak mozna jezdzic na amerykanskim prawo jazdy 🙂 Aby prowadzić samochód na terenie Polski, obywatele USA powinni posiadać międzynarodowe lub polskie prawo jazdy; amerykańskie prawo jazdy bez zezwolenia na prowadzenie samochodu za granicą (International Driving Permit – IDP) nie jest wystarczające.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:07

      Upsss, nie miałam o tym pojęcia. Brian też nie! Na szczęście policjant,z drogówki, który go zatrzymał w Polsce, także nie był poinformowany w temacie 😉 Ale dobrze, że mówisz, będziemy pamiętali o tym na przyszłość!

  • Μαγδαληνή Άννα 💕 14 sierpnia 2017, 23:30 Odpowiedz

    Post przydatny bardzo dla osób, które mieszkają w USA i kiedyś spotka je przygoda w postaci wymiany dokumentów.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:09

      Ciężko znaleźć zebrane informacje na ten temat w jednym miejscu, więc mam nadzieję, że Polacy mieszkający w USA z tego skorzystają 🙂

  • Ania 15 sierpnia 2017, 09:45 Odpowiedz

    Super przydatny wpis. Zazdroszczę mieszkania w Stanach 🙂 Pozdrawiam.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:09

      Dziękuję 🙂

  • CórkaKosmetyczki 15 sierpnia 2017, 15:44 Odpowiedz

    Przydatny post dla osób zainteresowanych tym tematem. Fajnie, że dzielisz się swoją wiedzą, bo nigdzie nie spotkałam się żeby ktokolwiek poruszał taką ważną kwestię dla Polek-emigrantek.

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:12

      Niestety, w wielu tematach można polegać tylko na stronie ambasady, która nie zawiera wszystkich potrzebnych informacji, albo na forach, gdzie co forumowicz to inna porada 😉 Staram się więc tutaj opisać w miarę rzetelnie moje doświadczenia, w nadziei, że trafią tutaj osoby poszukujące takich właśnie danych 🙂 Dziękuję!

  • Magda 16 sierpnia 2017, 11:14 Odpowiedz

    Super wpis! Niedawno umiejscowiałam w Polsce akt urodzenia syna i zdziwiłam się bardzo, bo oryginał amerykańskiego aktu został mi zabrany. Dowiedziałam się, że urząd będzie go przetrzymywał przez sto lat. Czy Ty też się z tym spotkałaś?

    • kashienka 17 sierpnia 2017, 05:17

      TAK! Też tak mieliśmy 🙂 Początkowo zamierzałam im nawet wysłać jedyny oryginał urodzenia Briana, bo „przecież i tak go zwrócą” 😉 Dobrze, że tego nie zrobiłam (w obawie, że zaginie podczas wysyłki) i Brian postarał się o wystawienie kolejnego (za 50 dolców, bo musiał go sprowadzić z urzędu na Florydzie, gdzie się urodził, a my wtedy mieszkaliśmy w Georgii). Wysłałam więc ten drugi, a oni go zwinęli do swoich akt! I 50 dolców w błoto, jakby sobie skserować nie mogli ;-))))))

Skomentuj

Przepis wynik *