29 FAKTÓW O MNIE NA MOJE 29 URODZINY

5415 Wyświetleń 24 komentarze

Bardzo spodobał mi się pomysł, który widziałam na wielu blogach, a mianowicie post ze zbiorem faktów na temat autora/autorki publikowany najczęściej z okazji jakiejś okazji. Ponieważ dzisiaj, czyli 9 lipca obchodzę swoje urodziny postanowiłam i wykorzystać tę właśnie okazję by dodać taki luźny post z różnymi faktami czy tam ciekawostkami o mnie 🙂 Jeśli macie ochotę poznać mnie trochę bliżej i być może dowiedzieć się czegoś nowego na mój temat – zapraszam do czytania. Jeśli zaś nie chcecie tracić czasu na tego typu posty – zajrzyjcie do bardziej konkretnych notek np. na temat życia w USA 🙂

  1. Jestem zmarzluchem. Mam o kilka stopni wyższe zapotrzebowanie na ciepło, niż ktokolwiek z mojej rodziny.  Gdy ja zasypiam w piżamie z długimi spodniami i szczelnie owinięta kołdrą bo wcale nie jest zbyt ciepło, to mój mąż leży na kołdrze w samych gaciach i mówi ze dostaje potówek. I twierdzi że ja mam zaburzenia termoregulacji 😉 
  2. Uwielbiam czytać książki, a telewizja mogłaby dla mnie nie istnieć – nie czuję absolutnej potrzeby, żeby włączać gadające pudło. 
  3. Nie mam żadnego lęku przed wężami, żabami czy myszami – za to panicznie wręcz boję się pająków! 
  4. Mimo, że uważam się za osobę towarzyską i nie mam żadnych problemów w relacjach interpersonalnych, to nie przepadam za zawieraniem nowych znajomości.
  5. Jestem bardzo roztrzepana i wiecznie czegoś szukam. Mój mąż na każde moje „Kochanie, nie widziałeś czasem mojego telefonu/kluczy/szczotki do włosów?” tylko przewraca oczami i mówi, że łatwiej bym odnajdywała swoje rzeczy kładąc je zawsze w tym samym miejscu 😉 
  6. Uważam, że spontanicznie podjęte decyzje są najlepsze! Analizowanie po trzy razy wszystkich plusów i minusów danego rozwiązania zwykle nie leży w mojej naturze.
  7. Jestem zdecydowanie humanistką, ale w liceum wylądowałam na profilu matematyczno-informatycznym! Udało mi się szczęśliwie go skończyć, ale do tej pory baaardzo się cieszę, że ominęła mnie przymusowa matura z matematyki 😉
  8. Kocham kwiaty, ale rękę do nich odziedziczyłam po mojej babci – wszystko usycha albo dla odmiany gnije mimo mojej pieczołowitej opieki 😉 W domu wszystkie kwiaty podlewa Brian, bo moja troska wyraźnie im szkodzi!
  9. Im bardziej usilnie ktoś mnie do czegoś namawia, tym większa szansa, że tego nie zrobię 😉 nie znoszę zmuszania, przekonywania na siłę i żadnego nacisku – i zawsze wtedy robię dokładnie na przekór! Mam tak od dziecka i nie zanosi się na żadne zmiany w tym względzie. 
  10. Kocham spać! Potrzebuję pełne osiem godzin snu i nie znoszę jak ktoś mnie budzi wcześniej niż muszę wstać. 
  11. Ponieważ jestem śpiochem i trudno przychodzi mi proces wstawania i rozbudzania się, od rana nie można ze mną „ujechać” 😉 mój mąż ma to samo, dlatego ranem raczej na siebie warczymy a zaczynamy się ze sobą normalnie komunikować dopiero po paru łykach kawy
  12. Kocham zmiany i nie znoszę stagnacji i nudy. Uwielbiam jak się dużo dzieje! 
  13. Gdy ktoś jest wobec mnie miły i grzeczny, jestem podwójnie uprzejma dla tej osoby, nawet gdy nie mam humoru. Jeśli zaś ktoś traktuje mnie po chamsku, może spodziewać się takiego dokładnie samego (no dobra, gorszego) traktowania z mojej strony. 
  14. Oboje z moim mężem najbardziej marzymy o piesku, ale od ponad roku nie możemy podjąć tej decyzji o „powiększeniu rodziny” 😉 
  15. Uwielbiam pisać i chciałabym kiedyś napisać i wydać książkę. Być może jest to tylko mrzonka, ale w sumie.. kto wie? 🙂 
  16. Jak się cieszę to całą sobą – piszczę z radości i „mam oczy jak u dziecka rozpakowującego prezenty na gwiazdkę” (cytat mojego męża). Chandry (na szczęście rzadkie) mam równie silne 😉 
  17. W ogóle to mój mąż twierdzi, że mam w sobie 10 razy tyle emocji, co przeciętny człowiek 😉 
  18. Czasem jest tak, że mam na coś mega silną ochotę na coś do jedzenia i za żadne skarby nie nam pojęcia na co. Największy problem jest tego typu, że chcę to mieć natychmiast 😉 
  19. Nie żałuję zbyt wielu rzeczy w moim życiu. Uważam, że każde doświadczenie czegoś mnie nauczyło i dzięki temu jestem teraz w tym miejscu, w którym jestem. 
  20. Ciężko mi za to wytrzymać dłuższy czas (Brian mówi, że jakieś 15 sekund) bez Internetu 😉 
  21. Kocham żywe kolory, kwiatowe i tropikalne motywy i stroje w stylu boho! 
  22. Korzystamy z mężem z dwóch osobnych łazienek. Pomysł był Briana, ja na początku nie byłam do niego przekonana, ale teraz uważam że jest to najlepsze rozwiązanie na świecie! 
  23. Jestem straszną gadułą! Większość moich uwag w dzienniku była oczywiście za gadanie na lekcjach 🙂
  24. Choć czasem przydarzają mi zabawne wpadki, to uważam że generalnie jestem dzieckiem szczęścia. Moi rodzice twierdzą to samo 😉 
  25. Kompletnie nie mam pamięci do imion, a już zupełnie do nazwisk. Za to w większości przypadków pamiętam twarze.
  26. Uwielbiam chodzić w sukienkach i jest to element, który zdecydowanie najczęściej występuje w mojej w szafie!
  27. Skoro już o ciuchach.. Bardzo lubię zakupy, pod warunkiem, że nie muszę akurat kupić jeansów. Albo stanika. Wtedy przyjemność z zakupów mam porównywalną z wizytą u dentysty 😉
  28. Gotować lubię, piec wręcz uwielbiam, ale jeśli chodzi o szycie to mam totalnie dwie lewe ręce. Nie przyszywam nawet guzików, bo.. nie jestem pewna, czy mam gdzieś w domu igłę i nitkę.
  29. Mam o wiele wyższą samoocenę i o wiele mniej kompleksów niż 10 lat do tyłu. Uważam, że w tej chwili wyglądam dużo lepiej niż jak byłam młodsza 🙂 

 

Ciekawe, czy dowiedzieliście się czegoś nowego na mój temat, albo coś Was zaskoczyło? 🙂 
24 Komentarzy
  • Pearlita 9 lipca 2017, 16:37 Odpowiedz

    Wszystkiego najlepszego! 🙂 Jesteś piękną kobietą z zaraźliwym uśmiechem i naprawdę bardzo przyjemnie czyta się Twoje wpisy.

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:27

      Dziękuję ślicznie za życzenia i za tak miłe słowa <3

  • Miska 9 lipca 2017, 18:03 Odpowiedz

    Ojć. Przygotuj się, że przez pierwsze kilka lat po urodzeniu dziecka przespanie 8 godzin będzie luksusem 😱

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:28

      Nie planujemy dzieci 🙂

  • Anna 9 lipca 2017, 21:37 Odpowiedz

    Punkt 27.. myślałam, ze tylko ja tak mam 😉

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:28

      Hahaha, jak widać jest nas więcej 😀

  • justyna wiśniewska 9 lipca 2017, 21:50 Odpowiedz

    (! ja mam tak, że im więcej coś o czymś mówi czy tego jest pełno to nie sięgnę po to ;D

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:29

      No i dobrze, oryginalność ponad wszystko 🙂

  • Judyta 9 lipca 2017, 22:57 Odpowiedz

    😉👍 Punkt 27 i 28 witaj w klubie 🙈 Myślałam że tylko ja taka „inna” jestem 😉

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:29

      Nieee, jest nas zdecydowanie więcej 😀

  • Magda 10 lipca 2017, 14:41 Odpowiedz

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Ja też mam dokładnie tak, że im ktoś bardziej mnie do czegoś namawia albo przekonuje to ja tym bardziej zrobię na odwrót. Dlatego mój mąż wymyślił sposób, że musi mi opowiadać jak to coś jest złe, to może jest szansa na przekonanie mnie ;))

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:30

      Dziękuję ślicznie <3 Dobra metoda męża!

  • Kunia 11 lipca 2017, 09:25 Odpowiedz

    Pozytywny post, ale zaskoczyła mnie jedna rzecz – narzekasz na wczesne wstawanie, że rano jesteś nie do życia ( punkt 11 ), tylko chyba na ” bezrobociu” nikt nie musi rano wstawać ? ??
    😀 😀 😀

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:33

      Ja tak się zastanawiam, czy bardziej podziwiam w Tobie kreatywność do wymyślania nowych nicków (IP masz identyczne niezależnie od imienia) czy umiejętność przypierdzielania się do najmniej istotnych bzdetów 🙂 Dla Twojej wiadomości – w poście nie ma narzekania na cokolwiek.

  • Katarzyna 11 lipca 2017, 21:07 Odpowiedz

    wiele punktów mamy zgodnych 😀 😀 i wszystkiego najlepszego 🙂

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:34

      To piąteczka 😀 I dziękuję <3

  • Luiza 12 lipca 2017, 00:16 Odpowiedz

    No uśmiałam się, bo z marznięciem to jakbym czytała o sobie😀. Właściwie to już wątpiłam, że istnieje jeszcze ktoś marznący tak strasznie jak ja i marzący ciagle o upałach. I oczywiście jedno śpi pod kołdrą, a drugie na kołdrze. A kiedy ze wszystkich leje się pot ja dopiero odczuwam komfort termiczny.

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:35

      Hahaha ostatnie zdanie <3 U mnie w domu rodzinnym było dokładnie tak samo! 🙂 Wszyscy w krótkich rękawach, otwierający ukradkiem okna, a ja w kocu i przed kominkiem w idealnej dla mnie temperaturze 🙂

  • xMagda94x 12 lipca 2017, 21:11 Odpowiedz

    O jeju, uwielbiam blogi osób mieszkających za granicami Polski 🙂 Polubiłam profil na FB i będę śledzić dalsze losy 🙂

    • kashienka 15 lipca 2017, 01:36

      Dziękuję <3 Bardzo mi miło 🙂

  • Karolina ( Mint on Mars ) 17 lipca 2017, 10:56 Odpowiedz

    Jeszcze raz 100 lat!

    A co do faktów, to niektóre się pokrywają ze mną 🙂

    • kashienka 17 lipca 2017, 11:45

      Dziękuję bardzo <3 Widzisz, to jednak mamy trochę wspólnego 🙂

  • Agnieszka 18 lipca 2017, 23:23 Odpowiedz

    Mam podobnie z kilkoma podpunktami.. a konkretniej, też jestem zmarzluchem. W lecie śpię pod kołdrą i czasem kocem, bywa, że w skarpetkach 😉 nie powiem jak przemarzłam pod namiotem w lecie (oczywiście w kraju;), a spałam w czapce i kilku warstwach ciuchów.. Za to za upałami też nie przepadam 😉
    Z kwiatami też u mnie wychodzi kiepsko.. wszystkie darowane doniczkowe usychają, próbowałam nawet sadzić hiacynty i też niestety nie zakwitły,,,
    Ostatni punkt, też nie jestem poranną osobą, potrzebuję dużo snu, zwykle śpię ponad 8 godzin i wtedy ranki, bądź wczesne południa są Ok..:)
    spóźnione życzenia, wszystkiego dobrego!

    • kashienka 20 lipca 2017, 12:39

      Dziękuję <3 oj tak, spanie w lecie w skarpetkach znamy 😛 Ale ja upały z kolei uwielbiam 🙂

Skomentuj

Przepis wynik *