LOTERIA WIZOWA

3472 Wyświetleń 22 komentarze

Jednym z najczęściej zadawanych przez Was pytań w Waszych mailach i wiadomościach jest „Jak wyjechać do Stanów?”. Gdy odsyłam, to tej notki, dostaję często odpowiedź „ale nie tak czasowo, ja chcę wyjazdu na stałe”. Z tym wyjazdem „na stałe” do USA niestety nie jest tak łatwo, jak na przykład w wypadku Wielkiej Brytanii czy innego kraju Unii Europejskiej. Wizy imigracyjne, czyli takie, które umożliwią nam pobyt stały są wydawane tylko pod warunkiem spełnienia odpowiednich warunków – prym wiedzie oczywiście program łączenia rodzin, w którym o wizę mogą ubiegać się członkowie rodziny obywatela amerykańskiego. Jest też kategoria wiz imigracyjnych pracowniczych, jednak niestety zdobycie jej jest bardzo trudne i najczęściej dotyczy przedstawicieli określonych zawodów i specjalistów. Czyli niestety, nikt nie wystawi wizy pracowniczej do pracy w Starbucksie 😉

Gdy mówię więc, że z tym pobytem na stałe to nie takie hop-siup, to czasem zdarzy mi się usłyszeć że przecież to tak nie jest, bo „…wujek Mietek wyjechał w latach 80tych na turystycznej i tak już został na stałe”. Nie neguję że taka historia nie miała miejsca, tylko staram się uświadomić, że w tej sytuacji wujek prawdopodobnie został w Stanach Zjednoczonych nielegalnie. Oczywiście zdarza się, że osoby przylatują tutaj na wizie turystycznej i „tak już zostają” – nie mam prawa tego potępiać, to ich własna decyzja, jednak na tym blogu z pewnością nie będę udzielać porad odnośnie pobytu bez ważnej wizy 😉

Powiem Wam dzisiaj za to o innym rozwiązaniu, które może kogoś zainspiruje – istnieje bowiem szansa na uzyskanie zielonej karty w zupełnie inny sposób, bez posiadania bliskiej amerykańskiej rodziny. Mowa tutaj o LOTERII WIZOWEJ (Diversity Visa Program). Chciałabym tylko zaznaczyć, że w przeciwieństwie do większości postów, ten nie jest opisem mojego własnego doświadczenia. Nigdy nie brałam udziału w loterii wizowej, a informację, które tutaj zamieszczę są zaczerpnięte ze stron internetowych. Dlatego jeśli któryś z moich czytelników ma informacje i doświadczenia z „pierwszej ręki”, serdecznie zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach 🙂


Co roku USA organizuje loterię wizową i wydaje około 50 tysięcy zielonych kart obywatelom z kwalifikujących się do tej loterii państw (czyli tych, które mają niski współczynnik emigracji do Stanów). Polska ze względu na wysoki współczynnik emigracji była przez jakiś czas wyłączona z loterii ale od 2013 roku Polacy mogą znów brać udział w losowaniu o prawo stałego pobytu. Co daje zielona karta? Między innymi: prawo legalnego pobytu na teranie USA, prawo podjęcia legalnej pracy lub możliwość otwarcia własnego biznesu, swobodę przekraczania granicy USA, możliwość zakupu nieruchomości i ubiegania się o pożyczkę w banku, możliwość sprowadzenia ze sobą współmałżonka oraz dzieci do 21 roku życia, możliwość korzystania ze świadczeń socjalnych oraz po pewnym czasie – możliwość ubiegania się o obywatelstwo USA. Tak więc zielona karta daje o wiele większe możliwości niż czasowa wiza.

Udział w loterii nie wymaga żadnych opłat – jedynie wypełnienia aplikacji online. Jeśli jednak zostanie się wylosowanym szczęśliwcem i postanowi się się wziąć udział w procedurze imigracyjnej, wtedy trzeba ponieść normalne opłaty, jak przy staraniu się o każdą inną wizę. Oczywiście samo wylosowanie nie gwarantuje jeszcze zielonej karty – jeśli wcześniej złamało się na przykład przepisy prawa imigracyjnego w USA to zielona karta nie zostanie przyznana. W loterii może wziąć udział każda osoba, która w przypadku zwycięstwa będzie mogła udowodnić, że ma co najmniej średnie wykształcenie lub że w przeciągu ostatnich 5 lat przez 2 lata pracowała w zawodzie wymagającym co najmniej 2 lat szkolenia lub praktycznego doświadczenia. Jedna osoba może wysłać jedno zgłoszenie – w przeciwnym razie jest dyskwalifikowana z loterii. Aplikację online można wypełnić samemu (aczkolwiek jest mnóstwo firm gwarantujących płatną pomoc i mamiąc zwiększeniem szansy na wygraną, co oczywiście jest bzdurą). W zgłoszeniu należy bezwzględnie podać współmałżonka oraz wszystkich dzieci stanu wolnego, które nie ukończyły 21 roku życia.

Swoje zgłoszenia można wysyłać zwykle od października do listopada, a wyniki losowania poznaje się około maja następnego roku. Jeśli jest się wylosowanym szczęśliwcem to wtedy rozpoczyna się procedura przygotowania dokumentów potrzebnych do uzyskania zielonej karty. Następnie jest czas spotkania ze zwycięzcami loterii w ambasadzie – ponieważ uczestników loterii jest sporo, cały proces nie jest błyskawiczny. Oznacza to, że biorąc udział w loterii w tym roku (2017), można liczyć na wyjazd dopiero w roku 2019.

PRZYDATNE LINKI:

Informacja dotycząca loterii wizowej na stronie ambasady amerykańskiej

Oficjalna strona na której można składać aplikację do loterii wizowej (zwykle jest to październik-listopad)

Dokładna instrukcja dotycząca loterii wizowej w języku polskim

Osobiście uważam, że wzięcie udziału w Loterii Wizowej to ciekawa okazja dla ludzi, którzy marzą o stałym wyjeździe „za wielką wodę”. Szczególnie polecam ją osobom, które były już kiedyś w Stanach na wizie nieimigracyjnej, orientują się co nieco jak wyglądają realia życia w tym kraju i widzą dla siebie perspektywy. Słyszałam jednak kilka historii osób, które zieloną kartę w loterii wygrały, ale życie na amerykańskiej okazało się trudniejsze niż początkowo zakładali. Przeniesienie całego życia na inny kontynent to spore wyzwanie, szczególnie jeśli ma się rodzinę. Odnalezienie się w nowej rzeczywistości, nauka języka, podjęcie pracy, znalezienie mieszkania – to wszystko może trochę potrwać, dlatego warto świadomie podjąć decyzję o wyjeździe i dobrze przygotować się na wyzwania czekające w USA.

Co sądzicie o programie loterii wizowej? Mielibyście ochotę wziąć w nim udział? A może czyta mnie któryś ze szczęśliwców, który drogą losowania wygrał zieloną kartę? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami 🙂

22 Komentarzy
  • Karolina 9 marca 2017, 22:00 Odpowiedz

    Coz aplikowalam w 2016 i w maju sie okaże 😉

    • kashienka 14 marca 2017, 20:04

      Trzymam kciuki i życzę powodzenia! 🙂

  • Aleksandra 9 marca 2017, 22:40 Odpowiedz

    Kasiu nie wszyscy wujkowie, którzy w latach osiemdziesiątych wyjechali do Stanów zostali tam nielegalnie. Nie wiem czy wiesz o tym, ale po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce Polacy mogli dostać azyl polityczny w Stanach. Biurokracja w USA była bardzo ograniczona i np. mój wujek marynarz w piątek dostał azyl polityczny i pozwolenie na pracę, a w poniedziałek już normalnie poszedł legalnie do pracy. Wszyscy jego znajomi, którzy znaleźli się w tym czasie w Stanach, także wykorzystali tę drogę i kiepską sytuację w Polsce ;). Ja już niestety nie mam takiej możliwości, także już 3 raz startuję w loterii. Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka. Pozdrawiam serdecznie

    • kashienka 14 marca 2017, 20:10

      Widzisz, zupełnie nie wiedziałam o tym i niepotrzebne zgeneralizowałam to zjawisko w poście. Z góry przepraszam jeśli uraziłam tym jakieś osoby, które miały sytuację podobną do Twojego wujka. Ja oparłam swoją opinię na kilka przypadkach, w których o azylu politycznym nie było mowy, a wiedziałam np. o latach jeżdżenia autem bez dokumentów czy braku możliwości odwiedzenia Polski. Ale faktycznie mój błąd, że tego dokładnie nie sprawdziłam.
      Dzięki za słuszną uwagę i życzę powodzenia w loterii! Oby trójka była Twoją szczęśliwą liczbą 🙂

  • Marta 10 marca 2017, 08:50 Odpowiedz

    Jestem tą szczęściarą, która wylosowała zieloną kartę w maju 2016, więc właśnie szykujemy się do wyjazdu z mężem 🙂 Kasiu super post i informacje jeśli mogę dodać od siebie coś to powiem że o ile wypełnienie aplikacji i zgloszenie sie jest darmowe to juz oplata za wize i badania lekarskie i jak sie pozniej okazuje oplata za zarejstrowanie paszportu troche kosztuje (tak jak wspominasz w poście) ok 800$ łacznie za osobę. Trzeba więc oprócz szczęścia przygotować się na takie wydatki, czasem trzeba też udowodnić w rozmowie z konsulem że posiada się środki finansowe na start na conajmniej pare miesięcy. My akurat nie musieliśmy nic udowadniać i nasza rozmowa trwała może minutę. Zapytali nas gdzie chcemy zamieszkać i czy mamy u kogo na początku?( jednak było to pytanie grzecznościowe odpowiedź nie miała wpływu na przyznanie wizy) po czym pani konsul życzyła nam powodzenia w USA. Rozmowa odbywała się po Polsku. Skompletowanie badań i dokumentów potrzebnych do wizy nie jest wcale takie skomplikowane i czasochlonne jak się na początku wydaje;) Życzę wszystkim powodzenia, marzenia się spełniają ❤️🙌 P.s w tym roku oprócz losowania robili tzw. Dolosowanie chyba we wrześniu czyli jeśli kogoś nie wylosowali w maju to może miał szczęście we wrześniu? Trzeba sprawdzać te aktualizacje na stronie ambasady bo nie wysyłają w tej sprawie miali!

    • kashienka 14 marca 2017, 20:15

      Dzięki za komentarz Marta, mówiąc szczerze liczyłam że zabierzesz głos w tym temacie 🙂
      Nie byłam pewna jaki jest koszt tych opłat, ale jak już $800 za osobę to sporo jak na polskie warunki! O potrzebie udokumentowania oszczędności na start zupełnie nie wiedziałam.
      Super, że w Waszym przypadku wszystko poszło szybko i bezproblemowo! 🙂 Marzenia się spełniają, zdecydowanie <3
      O dolosowaniu nie wiedziałam, ale to ciekawa informacja dla tych, którym nie udało się w pierwszym etapie!

  • Monika 10 marca 2017, 13:20 Odpowiedz

    Trzeba mieć sporo szczęścia, my z mężem aplikowalismy juz 3 razy i znów czekamy na wyniki w maju… trzymajcie kciuki 🙂 pozdrawiam!

    • kashienka 14 marca 2017, 20:16

      Trzymam kciuki i życzę powodzenia 🙂 Oby trójka była dla Was szczęśliwa!

  • Polly 10 marca 2017, 17:05 Odpowiedz

    my też braliśmy udział w loterii w 2015 roku ale się nie udało. W zasadzie dobrze bo zrobiliśmy to pod wpływem impulsu a potem jak przemyślałam to doszłam do wniosku, że to jednak za daleko na wyprowadzkę na stałe i zostawienie tu sporej rodziny.

    Znam też osoby które zostały w Stanach nielegalnie na wizach turystycznych i pracowniczych. Niestety ich życie nie jest różowe. Żyją w stresie bo pokończyły im się ważności dokumentów patrz prawo jazdy, nowego nie mogą wyrobić no i problem z ubezpieczeniem. Drżą mijając patrol policji bo jak ich gdzieś zatrzymają albo wlepią mandat to wyjdzie, że nie mają zgody na pobyt. Jedni już wyjechali bo jednak się bali o dzieci tak w stresie i bez opieki zdrowotnej i wyemigrowali do Kanady.

    Za bardzo jest to obciążające psychicznie no i w razie wpadki traci się dobytek i wraca do kraju gdzie często już się niczego nie ma i trzeba by zacząć od nowa …

    • kashienka 14 marca 2017, 20:19

      Zgadzam się ta decyzja musi być podjęta świadomie, o przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw 🙂
      Mogę sobie wyobrazić tylko jak stresujące musi być to doświadczenie! Ja jestem takim nerwusem i panikarą, że wykończyłabym się psychicznie 🙁

  • Sandra 10 marca 2017, 23:14 Odpowiedz

    Witam Kasiu.
    Ja rownież brałam udział w losowaniu zielonej karty w 2016 i w maju czekam na wyniki. Jestem sama z 15 letnią córka i mam nadzieję, że dam radę. Pozdrawiam serdecznie. Sandra

    • kashienka 14 marca 2017, 20:20

      Widzę, że sporo z moich czytelników ma doświadczenie w tym temacie! Tobie również życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki 🙂

  • Monika 13 marca 2017, 20:16 Odpowiedz

    Zostanie nielegalne w Stanach w dzisiejszych czasach kiedy prezydentem jest Trump? Nie za ciekawa opcja:)))

    • kashienka 14 marca 2017, 20:21

      Ja tam bym się wykończyła psychicznie niezależnie od rządzącego! A teraz to już szczególnie 😉

  • Prescott 9 kwietnia 2017, 05:57 Odpowiedz

    Niejako pokrewna z wizą pracowniczą jest wiza studencka, której uzyskanie jest łatwiejsze (przynajmniej pod względem formalności), bo w znacznej mierze zależy od nas samych. Natomiast nie da się ukryć, że jest chyba najbardziej wymagająca pod względem finansowym. Podczas zapisywania się do szkoły i na rozmowie w konsulacie należy udowodnić, że posiada się środki do utrzymania na przynajmniej pierwsze dwa semestry. W zależności od szkoły i miasta, do którego chcielibyśmy wylecieć, kwota ta będzie się wahać od około 70 tysięcy wzwyż… Przy czym chodzi tylko o pokazanie, że takie pieniądze się ma. Zaraz po uzyskaniu wizy mogą „magicznie” zniknąć z konta, ale bez takich kwot faktyczne utrzymanie się w stanach jest nierealne, gdyż wiza studencka pozwala jedynie na pracę na terenie kampusu (przynajmniej oficjalnie ;))

    • kashienka 27 kwietnia 2017, 03:36

      Był czas, że ubiegałam się o wizę studencką i dostałam odmową więc nie zawsze jest tak łatwo w tym względzie. Miałam dokumenty ze szkoły, zdany TOEFL, wyciąg z konta, że będę w stanie opłacić szkołę. I w ambasadzie usłyszałam, że niestety kariera studencka nie jest mi pisana 😉

  • Artur 13 kwietnia 2017, 21:52 Odpowiedz

    Kiedy mogę brać udział ? Wyslac zgłoszenie , czy jesli wyślę teraz mam szanse w maju w tym roku ?

    • kashienka 27 kwietnia 2017, 03:38

      Niestety, wszystko trwa sporo dłużej. Zgłoszenie możesz wysłać dopiero około października tego roku, wynik losowania poznasz w maju przyszłego, a zanim wszystkim formalnościom stanie się zadość to wylot pewnie najwcześniej na początku 2019 roku.

  • Justyna G_ska 9 sierpnia 2017, 17:51 Odpowiedz

    A czy zielona karta oznacza, że muszę się przeprowadzić? Chciałabym ją mieć, a le tylko po to, by móc częściej odwiedzać USA i ominąć część problemów 😉
    Tematyką interesuję się od niedawna, więc nie mam na ten temat dużej wiedzy 😉

    • kashienka 9 sierpnia 2017, 18:09

      Zielona karta jest to inaczej „permanent residency”, więc oznacza to, że musisz mieszkać w USA przez większość czasu. Wiadomo, zdarza się, że ktoś spędza dużo czasu za granicą itp. i nadal ma green card, ale generalnie prawo mówi, że nie możesz być poza USA przez więcej niż ileś czasu, bo inaczej możesz stracić ten dokument.

  • Alice. | ZakatkiMarzen.pl 11 sierpnia 2017, 00:59 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy temat i wiele przydatnych informacji. Szkoda, że Polakom ciągle tak ciężko jest zamieszkać w USA. Oby w przyszłości się to zmieniło. 😊

    • kashienka 12 sierpnia 2017, 03:49

      Niestety nie jest łatwo wielu obcokrajowcom zamieszkać tutaj legalnie 🙁 taka polityka kraju.. Z drugiej strony mnóstwo ludzi jest tutaj nielegalnie.

Skomentuj

Przepis wynik *