PODRÓŻE PO EUROPIE

LONDYN – TĘTNIĄCA ŻYCIEM STOLICA WYSP BRYTYJSKICH

Londyn? Nie ma takiego miasta jak Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój.. mówi kultowa fraza z mojego ulubionego filmu, Miś. Okazuje się jednak, że miasto istnieje i co więcej, to ono będzie tematem numer jeden tego postu 😉 Jeśli jesteście ciekawi, jakie były nasze wrażenia po wycieczce do stolicy Wielkiej Brytanii to zapraszam do czytania!

image2

CZAR WSPOMNIEŃ 

Wycieczka do Londynu w moim doświadczeniu idealnie pokazuje, jak z czasem odległości się “zmniejszają” i jak podróżowanie staje się łatwiejsze. Pierwszy raz odwiedziłam to miasto w czwartej czy piątej klasie podstawówki. Był to wyjazd ze szkołą, oczywiście autobusem (ponad 20h w autokarze w jedną stronę!), po drodze zwiedzanie Belgii, potem przeprawa kanałem LaManche i wreszcie – sam Londyn. Jakie to było przeżycie :))))) Tanie linie lotnicze wtedy jeszcze nie istniały, zresztą chyba niewielu uczestników tamtej wycieczki miało ze sobą przeżycie w postaci lotu samolotem. Wielogodzinna jazda autobusem nikogo nie zniechęcała, a kilkumiesięczne planowanie było ekscytujące samo w sobie – dla wielu z nas była to pierwsza tak daleka wyprawa za granicę. Rodzice zaopatrzyli nas w odpowiednią ilość funciaków, kurtki przeciwdeszczowe (większość miała identyczne ortalionowe z Adidasa, różniliśmy się tylko kolorami), pomachali chusteczkami na pożegnanie a my wyruszyliśmy na podbój świata 🙂

NAJLEPSZE OKAZJE NADARZAJĄ SIĘ SAME!

Takie właśnie wspomnienia mnie naszły, gdy wybrałam się do Londynu po raz kolejny w marcu tego roku. Tym razem była to jedna z najbardziej spontanicznych wycieczek w naszym wykonaniu i w niczym nie przypominała przeżycia sprzed lat:) Stolica Wielkiej Brytanii była na naszej niekończącej się liście zaplanowanych podróży już od dawna. Nawet w warszawskim mieszkaniu swojego czasu pojawiła się świnka-skarbonka z motywem londyńskiego autobusu! Jednak mimo wielu odwiedzonych europejskich miast – wyjazd do Londynu wciąż był odkładany na później.

Aż wreszcie okazja nadarzyła się sama. Podczas tygodniowego pobytu Briana w Warszawie, gdzieś między świętowaniem otrzymanej wizy, euforią na myśl o powrocie do USA i ogarnianiem wszystkich polskich spraw związanych z mieszkaniem, samochodem oraz bankami, mój ówczesny narzeczony otrzymał telefon ze swojej firmy, czy mógłby, skoro już jest w Europie, pojawić się w poniedziałek w Londynie na spotkaniu z kimś Bardzo Ważnym. Cóż, szefowi się nie odmawia, zwłaszcza, gdy sugeruje, żebyśmy pojechali tam oboje, przy okazji zwiedzając miasto, a do tego obiecuje pokrycie kosztów tej wycieczki 😉

IMG_1098 IMG_1109

NA SPONTANIE ALBO.. WCALE.. 😉 

Telefon dostaliśmy w czwartek wieczorem, w piątek kupiliśmy bilety, w sobotę zapakowaliśmy z dużą pomocą rodziców zapakowaliśmy cały warszawski majdan w dwa samochody (nasze auto, na wieść, że wkrótce zostanie oddane w inne ręce, uznało za stosowne popsuć się w piątek) i przewieźliśmy to wszystko do mojego rodzinnego miasteczka, a w niedzielę… W niedzielę jedliśmy już brytyjskie śniadanie w knajpie nad Tamizą. Gwoli kronikarskiej ścisłości – po drodze “pomyliły” nam się godziny odlotu i święcie przekonani, że wylot mamy o 7:30, pospaliśmy sobie do 4:15, co było błędem, ponieważ wylot okazał się być o godzinie 6.15 a my mieliśmy ponad 100km drogi na lotnisko…. Także możecie wyobrazić sobie jak bardzo zaplanowany był nasz wyjazd 😉 Mimo pełnego spontanu i ograniczonego czasu udało nam się całkiem sporo zobaczyć!

FullSizeRender

5

NASZE WRAŻENIA, CZYLI CO SPODOBAŁO SIĘ NAM W LONDYNIE A CO.. MNIEJ?

Ponieważ do dyspozycji mieliśmy tylko dwa pełne dni w stolicy Wielkiej Brytanii i zabrakło nam czasu dłuższe zwiedzanie więc nasze top atrakcje są banalne do bólu.. 😉 Z pewnością urzekł nas Big Ben czyli chyba najpopularniejszy zegar na świecie. Tak jak fotka w Paryżu z wieżą Eiffla w tle, a w Pizie z krzywą wieżą – tak w i z Londynu koniecznie trzeba przywieźć fotkę z Big Benem. A najlepiej z czerwoną budką telefoniczną i Big Benem w tle! Jest takie miejsce, które świetnie łapie obie “atrakcje” – poznacie je po kolejce osób czekając na możliwość zrobienia zdjęcia 😉 Ciekawą opcją jest także London Eye, gigantyczny diabelski młyn. Podczas jednego obrotu w kapsule możemy podziwiać Londyn ze świetnej perspektywy i zrobić kilka pięknych zdjęć. Duże wrażenie, szczególnie na mnie, zrobił Tower Brigde, most w stylu wiktoriańskim.

Ciekawym doświadczeniem była przejażdżka czerwonym piętrowym autobusem i czarną taksówką. Zarówno jeden jak i drugi pojazd jest symbolem stolicy Wielkiej Brytanii. Nawet krótka wycieczka tymi charakterystycznymi środkami komunikacji dostarczy nam niezwykłych wrażeń, zwłaszcza że na wyspach króluje ruch lewostronny (objazd ronda “w drugą” stronę to dopiero niezłe doświadczenie!). Fajnie było wpaść na “herbatkę u królowej”, czyli odwiedzić pałac Buckingham – siedzibę rodziny królewskiej. Niestety, przez własną nieuwagę przegapiliśmy zmiany warty gwardii królewskiej – mamy kolejny powód by wrócić do Londynu 😉

Jesteśmy zdecydowanie turystami kulinarnymi i próbowanie miejscowych specjałów jest dla nas równie ważne jak samo zwiedzanie. Dlatego podczas wizyty w Londynie nie mogliśmy zrezygnować z wypicia pinty piwa w typowym angielskim pubie i zjedzenia charakterystycznego  angielskiego śniadanka oraz lokalnego przysmaku fish&chips. Piwo, jeśli wierzyć opinii Briana, okazało się całkiem niezłe, natomiast angielskie jedzenie… Cóż, albo mieliśmy gigantycznego pecha, albo praktycznie NIC z lokalnych specjałów nie powaliło nas łopatki. A już to sławne fish&chips okazało się zupełnie bez smaku 🙁

image1

*

Nie radzę Wam iść za naszym przykładem i planować wyjazdu do Londynu w najbardziej zwariowanym tygodniu w roku oraz zdecydowanie rekomenduję większą rozważność przy zakupie biletów 😉 Jednak jeśli chcecie spędzić weekend w fajnym europejskim mieście – stolica Wielkiej Brytanii jest naprawdę świetnym pomysłem 🙂

Byliście kiedyś w Londynie? Jakie wrażenia wywarło na Was to miasto? Koniecznie opowiedzcie w komentarzach!

You Might Also Like

12 komentarzy

  • Reply
    Adriana
    26 lipca 2016 at 23:08

    Jezeli bedziesz znowu w Londynie koniecznie daj znac! Służę porada co i jak zwiedzić zeby jak najwiecej zobaczyć. A jak wolicie chodzic sami to chociaz kawa lub piwko!

    • Reply
      kashienka
      4 sierpnia 2016 at 21:48

      Będzie nam bardzo zobaczyć kawałek Londynu wraz z przewodnikiem:) Wybierzemy się z pewnością za jakiś czas i chętnie Cię spotkamy!

  • Reply
    Autokosmetyki
    28 lipca 2016 at 21:29

    Ja bardzo miło wspominam Londyn, ciekawe miasto i dużo różnych nacji z którymi można porozmawiać.

    • Reply
      kashienka
      4 sierpnia 2016 at 21:49

      Ja też uwielbiam tą różnorodność kulturową w Londynie 🙂 My wróciliśmy zachwyceni tym miastem, na pewno kiedyś się jeszcze tam wybierzemy 🙂

  • Reply
    Justyna Lis
    30 lipca 2016 at 09:19

    Londyn to zdecydowanie m o j e miejsce. Odkąd pojechałam tam pierwszy raz – jestem zakochana po uszy i cieszę się, że już jesienią będę mogła tam wrócić!

    • Reply
      kashienka
      4 sierpnia 2016 at 21:50

      Tak, miasto jest super:) My na pewno tam wrócimy!

  • Reply
    dominica
    2 sierpnia 2016 at 11:05

    Mieszkam w londynie od malego I niemam zdjecia pod ta slynna budka telefoniczna. Piekne zdjecia I piekne slowa o moim miescie. Zapraszam serdecznie do mnie!! Z gory prepraszam za bledy jezeli jakies sa niemowie na codzien po polsku, ale chyba mi az tak zle nie wyszlo! 😛
    Thanks for sharing. Have a lovely day!
    Dominica from http://www.its-dominica.blogspot.co.uk

    • Reply
      kashienka
      4 sierpnia 2016 at 21:52

      Znasz powiedzenie, że szewc bez butów chodzi? :)))))
      Na bloga na pewno zajrzę!

  • Reply
    Joanna
    23 października 2016 at 09:51

    Do tej pory miałam okazję spędzić pięć dni w Londynie i muszę przyznać że był to najlepszy czas mojego życia. Pobyt wykorzystaliśmy na maxa i zwiedzaliśmy naprawdę intensywnie wracając średnio o 11 w nocy do mieszkania 🙂 Było to niesamowite przeżycie tym bardziej że odkąd pamiętam marzyłam o odwiedzeniu tego miasta.
    Bardzo fajny blog, pozdrawiam. 🙂

    • Reply
      kashienka
      31 października 2016 at 21:21

      5 dni! Super sprawa – nasza wycieczka do Londynu była zdecydowanie za krótka! Londyn jest naprawdę świetnym miastem 🙂

  • Reply
    Tamara
    4 sierpnia 2017 at 18:00

    Witam,czytam Twojego bloga od jakiwgosc czasu. Opis pierwszego wyjazdu doL.przypomniał mi że prawdopodobnie piszesz o tej samej wycieczce w której uczestniczył mój syn .Jakby to było wczoraj.szkola.nr 2.Pozdrawiam
    Na szczęście dziś wyjazdy wyglądają inaczej☺

    • Reply
      kashienka
      6 sierpnia 2017 at 18:01

      Szkoła nr 2, dokładnie tak 🙂 Czy syn przypadkiem nie ma na imię Mieszko? Świat jest jednak mały 🙂

    Leave a Reply