INNOŚCI W STANACH: SPORT NARODOWY

1935 Wyświetleń 32 komentarze

W Polsce najchętniej oglądanym sportem w TV jest piłka nożna, mimo że nasza reprezentacja gra czasem na poziomie trampkarzy z IIb a przyśpiewkę „nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało” mamy opanowaną do perfekcji. Na inne sporty panują zrywy sezonowe – jak Małysz skakał i wygrywał, to pół Polski było fanami skoków narciarskich, jak złotka wygrywają, to wszyscy z zapałem śledzą transmisje z meczów siatkówki, jak Radwańska prowadzi na prestiżowych zawodach, to zarywamy noc by obejrzeć jej mistrzowskie sety. Dobra, wiem że trochę to spłycam, ale jeśli zaś chodzi o mnie, to jak wielokrotnie wspominałam, na sport byłam zawsze na nie. Zarówno na czynny (nad zmianą tego podejścia pracuję wytrwale), jak i tym bardziej na bierny i oglądany w TV. Nuuuda, strata czasu, no i jaki sens oglądać, jak i tak po półtorej godziny podadzą wynik? 🙂 Naprawdę, nigdy mnie oglądanie sportów wszelakich nie ruszało, zasiadałam by obejrzeć jedynie jakieś NAPRAWDĘ WAŻNE, finałowe spotkania i to nigdy z własnych pobudek, a zawsze jedynie towarzysko, w gronie znajomych. Zresztą, nikt nigdy mnie do oglądania sportu w TV nie nakłaniał, nikt nie epatował ciągłymi meczami i tak sobie beztrosko przeżyłam dwadzieścia kilka lat swojego życia ignorując całkowicie jakiekolwiek wydarzenia sportowe transmitowane w telewizorni. Ale w końcu przyszła kryska na matyska, jak mówi stare porzekadło. Za oceanem poznałam kogoś, kto oprócz wielu zalet, ma też jedną zasadniczą wadę – uwielbia oglądać sport i jest wielkim fanem footballu amerykańskiego.

football1

Choć w USA wiele sportów cieszy się sporą popularnością, to nic nie może równać się z fiksum-dyrdum, jaki Amerykanie mają na punkcie footballu amerykańskiego (nie mylić z piłką nożną, nazywaną tutaj soccer). To niekwestionowany numer jeden. Popularne są dwa rodzaje footballu: profesjonalny i akademicki. Północ kraju wierniej kibicuje profesjonalnym drużynom, natomiast południe szaleje za rozgrywkami college’ów. Każdy, powtarzam, KAŻDY ma swoją ulubioną drużynę i jej kibicuje – kobiety i mężczyźni w równym stopniu. Sympatię do swojej drużyny pokazują na różne sposoby – od koszulek, czapek, nalepek na samochodzie (większość w Atlancie ma oznakowane samochody), flag przed domem, po najróżniejsze gadżety wyposażenia domu. Do tego większość Amerykanów uwielbia jesień. Wiecie dlaczego? Bo jesień to sezon footballowy.

Zasad tejże gry Wam nie wyjaśnię, gdyż sama ich nie ogarniam 😉 Przy naszej poczciwej piłce nożnej a nawet słynnym spalonym, zasady w futbolu amerykańskim wydają się dużo mocniej skomplikowane. Jedyne co wiem, to że piłka jest jajowata, mecz potrafi ma 4 części i potrafi trwać nawet… 4h (bo bez przerwy zatrzymują czas), a najczęstszym widokiem na boisku jest nieskoordynowane kłębowisko facetów próbujących zdobyć piłkę przeciwnika.

football2

Jeśli Brian miałby dostęp do wypowiadania się na blogu, (a uwierzcie, bardzo by chciał i ma głowę pełną pomysłów na notki:D), football z pewnością pierwszym tematem, który by poruszył. Ja entuzjastką tego sportu nie jestem (ależ eufemizm!), ale pisząc o życiu w Stanach nie sposób ominąć tego tematu i udawać, że problem nie istnieje 😉 Myślę, że kiedyś jeszcze opowiem Wam więcej na temat futbolu i całej jego otoczki oraz życia ze zwariowanym na tym punkcie Amerykaninem 😉

football3

PS. Na zdjęciach mam na sobie barwy ulubionej drużyny mojego Ukochanego – jego nic bardziej mnie cieszy niż jego dziewczyna w koszulce FSU, a mi chyba nawet nieźle jest w bordo 😉

Zapisz

Zapisz

32 Komentarzy
  • Paula 15 maja 2015, 18:54 Odpowiedz

    fajne zdjęcia 🙂 taak u nas piłka nożna to niewypał 😀

    • kashienka 18 maja 2015, 04:05

      Dziękuję 🙂 Niewypał niewypałem, a sportem narodowym i tak jest 😉

  • jagodka 15 maja 2015, 21:58 Odpowiedz

    Nie dziwie sie wcale B., ze cie lubi w TAKIEJ koszulce 😉
    Nie wspomnialas o hokeju. Pewnie dlatego, ze o ile sie orientuje Georgia nie ma swojej druzyny. W Chicago Blackhawks maja mnostwo wiernych fanow. Moj maz tez sie do nich zalicza. Nie opusci transmisji zadnego meczu, a jest ich sporo. Jest tez fanem Bears (football) i White Sox (baseball), a syn oglada i kibicuje Bulls. Wyobraz sobie, jak czesto oglada sie mecze w moim domu! I to od lat 🙂 Ja sie jakos nie zarazilam, a chetnie ogladam tylko rozgrywki druzyn moich wlasnych dzieci (syn gra w pilke nozna i kosza, corka w noge). Chociaz bywalam na stadionach na roznych meczach profesjonalnych druzyn i tam mi sie podobalo, ale przyznam ze bardziej interesowala mnie cala otoczka, niz to, co sie dzialo na boisku 😛

    • kashienka 18 maja 2015, 04:07

      Na zdjęciach to w sumie nie koszulka, a sukienka – kupiona specjalnie do sesji zdjęciowej, niespodzianki dla B. 🙂
      Nie wspomniałam o hokeju, bo nigdy nie widziałam nikogo oglądającego hokej tutaj w Atlancie i dlatego założyłam, że tak musi być wszędzie ;)))
      Nie zazdroszczę ilości meczy w TV w Twoim domu (ja czasem mam dość samego footballu) ale mecze własnych pociech podejrzewam, że ogląda się z zainteresowaniem, Ja też wolę sport na stadionie (jak już) zawsze coś się dzieje dookoła i można się na tym skupić, zamiast na samej grze 😀

    • Miszela Blog 20 maja 2015, 19:44

      W Minnesocie hokej to religia 🙂

    • kashienka 21 maja 2015, 04:16

      To dokładnie tak jak football na południu 😉 Cóż, może kiedyś zrozumiem fascynację jajowatą piłką 😉

  • Anonimowy 15 maja 2015, 22:10 Odpowiedz

    Kasiu. W stroju kibicki wygladasz bosko. Piotr.

    • kashienka 18 maja 2015, 04:17

      Dziękuję ślicznie 🙂

  • Anonimowy 16 maja 2015, 06:28 Odpowiedz

    Czy to jest tak jak w Polsce jesli chodzi o to ktora drużyne wspierasz? Np. Poznań – Lech, Warszawa – Legia itd. i tak naprawdę wszystko zależy od tego gdzie się urodzisz czy kazdy kibicuje tej drużynie ktora lubi niezależnie skad ona jest i gdzie my mieszkamy? 🙂

    • kashienka 18 maja 2015, 04:19

      Nie jestem pewna jak to jest z profesjonalnymi drużynami, ale większość południa kibicuje drużynie college’u, w którymi sami studiowali. Są wyjątki od tej reguły oczywiście, ale jeśli ktoś skończył powiedzmy Auburn to będzie im kibicował mieszkając np. w Atlancie (i nie lubiąc Georgia Tech oraz University of Georgia, które stąd się wywodzą). W Polsce zależność od miejsca urodzenia jest znacznie prostsza 😉

  • Aga Wloch 18 maja 2015, 18:53 Odpowiedz

    Jako nastolatka zarywalam nocki ogladajac NBA. Teraz w zwiazku z fascynacja mojego syna wszystkim co amerykanskie ogladam z nim American football. Zarywamy tylko jedna nocke ogladajac Super Bowl 🙂
    Zdjecia – rewelacja 🙂

    • kashienka 21 maja 2015, 04:21

      Dziękuję <3
      Ja chyba byłam jedną z niewielu osób w tym kraju, która zbojkotowała tegoroczny Super Bowl – tutaj to chyba największe wydarzenie sportowe. A do oglądania NBA mnie nigdy nie ciągnęło 😉

  • Anonimowy 18 maja 2015, 20:33 Odpowiedz

    Czy football am to to samo co rugby?

    • kashienka 21 maja 2015, 04:23

      Nie, nie to samo, choć kształt piłki chyba ten sam. Wiem, że w rugby nie stosuję się tyle ochraniaczy, co w footballu i same reguły gry też są nieco inne.

  • Joanna Marek 18 maja 2015, 21:40 Odpowiedz

    oczywiscie ze Ci do twarzy w bordowym ……Jesli chodzi o ten sport to nie jest moj ulubiony, wole chyba koszykowke 🙂

    • kashienka 21 maja 2015, 04:25

      Dziękuję Joasiu <3
      Ja za koszykówką nie przepadam, chyba w ogóle nie mam żadnego ulubionego sportu, który lubię oglądać.

  • Anonimowy 19 maja 2015, 20:19 Odpowiedz

    A czy B. lubi piłkę nożną?

    • kashienka 21 maja 2015, 04:26

      Nie przepada jakoś szczególnie, jak większość Amerykanów. Ale jak obiecałam, że zabiorę go kiedyś na mecz Lecha, to się ucieszył :)))

  • http://fashionable.com.pl/ 20 maja 2015, 09:04 Odpowiedz

    Jejku, ale cudnie wyglądasz!

    • kashienka 21 maja 2015, 04:28

      Dziękuję Aniu <3

  • Anonimowy 20 maja 2015, 17:21 Odpowiedz

    Czego zakochana kobieta nie robi dla mężczyzny kibica? :))))

  • Miszela Blog 20 maja 2015, 19:45 Odpowiedz

    To Twoje kolory, noś takie, idealne dla blondynki 🙂

    • kashienka 21 maja 2015, 04:31

      Dziękuję bardzo – lubię czerwienie i odcienie bordo 🙂

  • Patrycja Kubiak 21 maja 2015, 18:18 Odpowiedz

    Bordo to zdecydowanie Twój kolor! Koniecznie więcej takiego w Twojej szafie i na ustach! 🙂

    • kashienka 23 maja 2015, 04:32

      Dziękuję Kochana <3
      Muszę o tym powiedzieć B. – na bank powie, że powinnam częściej chodzić w koszulce FSU 😀

  • Kasia M 22 maja 2015, 18:31 Odpowiedz

    Czerwony to zdecydowanie twój kolor, nic dziwnego że się twojemu chłopakowi podobasz w tym stroju😊

    • kashienka 23 maja 2015, 04:34

      Dziękuję bardzo <3 Cieszę się, że jego ulubiona drużyna nie ma barw koloru fioletowego na przykład 😉

  • monica hein 8 czerwca 2015, 00:06 Odpowiedz

    jak bylam Au Pair to zawsze z mojej kolezanki Host Family na mecze Rutgers jezdzismy 😉 teraz …tylko Super Bowl ogladam 😉

    • kashienka 9 czerwca 2015, 04:35

      A ja nawet Super Bowl nie oglądałam 😉 Nie ciągnie mnie zbytnio football, choć B. stara się mnie nim zainteresować.

  • Ertix Pl 2 września 2015, 19:57 Odpowiedz

    A ja się kompletnie sportem nie interesuję, i jest mi z tym dobrze. 🙂
    Mam gdzieś, że większość przedstawicieli mej płci się tym zachwyca.

    • kashienka 4 września 2015, 04:36

      Dobrze być oryginalnym i myślę, że Twoja kobieta też to doceni, że jesteś w tej mniejszości 😀

Skomentuj

Przepis wynik *