INNOŚCI W STANACH

INNOŚCI W STANACH: PRAWO POSIADANIA BRONI

Zanim wyjechałam do USA, wiedziałam, że w większości stanów posiadanie broni jest legalne, a samo kupienie broni jest łatwiejszym procesem niż u nas. Obiło mi się także o uszy, że tam “…każdy ma pistolet w domu…”, jednak, przyznam szczerze, włożyłam to między bajki i nie zaprzątałam sobie tym tematem głowy. Do czasu.. 😉 Rzeczywistość amerykańska zaskoczyła mnie nieco po raz kolejny.

AAAA!!! MÓJ CHŁOPAK MA PISTOLET!

To były początki mojej znajomości z Brianem. Pewnego dnia siedzieliśmy na sofie, oglądając nasz ulubiony serial. Ja próbowałam go oglądać, aczkolwiek skręcałam się z bólu, walcząc równocześnie z wyjątkowo dokuczliwym PMS-em i migreną. Żadne tabletki przeciwbólowe nie pomagały, a ja miałam już serdecznie dosyć. Mój chłopak nieco zdezorientowany widokiem zbolałej mnie, dopytywał co jakiś czas czy jest coś, co może dla mnie zrobić. Wiem, że chciał dobrze, ale wtedy byłam już tak wkurzona tymi pytaniami, że w końcu wypaliłam “tak, daj mi spluwę” (w ramach takiego ponurego żartu, że zaraz chcę sobie strzelić w bolący łeb).

Brian mojego wysublimowanego żarciku najwidoczniej nie załapał. Spojrzał na mnie zdziwiony, po czym… otworzył szafkę stolika kawowego, przy którym siedzieliśmy i z pomiędzy pilotów różnorakich wyciągnął pistolet. PRAWDZIWY PISTOLET. Przyznam szczerze, że tak mnie zatkało, że mi w tamtym momencie nawet ból głowy ustąpił 😉 Raz, że mój nowy (wtedy) chłopak ma broń w stoliku kawowym, co było dla mnie ciężkie do zrozumienia samo w sobie, a dwa, że do owej szuflady sama zaglądałam już często, odkładając przeróżne piloty lub ładowarkę do komórki i że nigdy, przenigdy nie przyszło mi do głowy, że leży też tam spluwa, którą można kogoś zabić. Brian był tak samo zdziwiony moją reakcją na pistolet, jak ja faktem, że znajduje się on tak w ogólnodostępnym miejscu. Dla niego pistolet w stoliku kawowym był tak naturalną rzeczą, jak nóż w szafce kuchennej.

Zresztą szybko okazało się, że to nie jest jedyna broń w jego domu. Z wielką dumą pokazał mi tego dniach wszystkie pięć spluw pochowanych w różnych częściach domu, a ja z każdą kolejną zbierałam szczękę z podłogi. Zapytałam go szczerze, po co mu to wszystko, a on powiedział, że dla bezpieczeństwa. No bo co, jeśli ktoś się, na przykład, włamie do domu..

RÓŻNICE W PRAWIE POLSKIM I AMERYKAŃSKIM

Pewnie każdy ma ogólne pojęcie na temat różnic w prawie w Polsce i w USA. Osobiście nigdy nie byłam fanką polskiego systemu prawnego. Nie jestem prawnikiem i oczywiście przedstawiam tą kwestię w największym uproszczeniu. W momencie, gdy napastnik z nożem włamuje mi się do mieszkania, a ja broniąc się użyję nieco większego noża kuchennego i w wyniku walki ranię tym nożem włamywacza, to ja będę mieć przez to problemy w sądzie, a nie człowiek, który wdarł się do mojego mieszkania.

W Stanach, rzecz ma się zgoła inaczej. Również upraszczając: w momencie, gdy ktoś wejdzie na moją posesją (z bronią czy bez), mam prawo go bez ostrzeżenia zastrzelić a sąd mnie uniewinni, ponieważ owy ktoś naruszył moją strefę prywatności. Ostro, co? W zasadzie, i tak źle i tak niedobrze, ale czasem uważam że to amerykańskie prawo ma tutaj trochę racji. Generalnie uważam, że temat jest złożony i ciężko mi zająć jednoznaczne stanowisko.

bron

Dla znakomitej większości Amerykanów to najzupełniej normalne. Będą zatem jak niepodległości bronić drugiej poprawki do konstytucji, która gwarantuje im to prawo do posiadania broni. Większość będzie pewnie trzymać broń go w domu, w sejfie (albo w stoliku kawowym!) i nie będzie używać bez potrzeby, jednak co z tymi, co nie mają czystych intencji…?

ŁATWOŚĆ DOSTĘPU DO BRONI

W Polsce, żeby zakupić pistolet, trzeba uzyskać na niego pozwolenie. Co za tym idzie, przejść szereg badań lekarskich i psychologicznych, podać przyczynę uzasadniającą konieczność posiadania broni oraz złożyć opłatę. W USA, w części stanów a na pewno w Georgii (pisze na przykładzie stanu w którym mieszkam – przepisy dotyczące broni reguluje prawo stanowe) wystarczy pójść do sklepu z bronią,  pokazać prawo jazdy z aktualnym adresem i po 20 min dostać pistolet do ręki. Z innych warunków, to trzeba być także obywatelem USA, nie mieć wyroku za przemoc, ani nie być skierowanym na leczenie psychiatryczne. Cała reszta, jak najbardziej może pistolet sobie kupić i mieć.

Na początku pobytu nieco przerażała mnie świadomość, że tutaj każdy człowieczek idący po ulicy może mieć przy sobie broń. Według prawa panującego w Georgii, gdy chce się nosić broń przy sobie, musi być ona ogólnie widoczna, np. przy pasku, a nie schowana. Jednak śmiem wątpić, że człowiek planujący ukatrupić drugiego człowieka, będzie przejmował się takimi detalami prawnymi. Co jakiś czas słyszy się o strzelaninach w szkołach czy w galeriach handlowych, w czasie których jakaś chora psychicznie osoba z bronią zrobiła masakrę zabijając lub raniąc kilkanaście osób. Gdyby broń nie byłaby tak łatwo dostępna, może do części wypadków by nie doszło? Z drugiej strony jak ktoś będzie chciał broń, to zdobędzie ją i tak, po prostu w mniej legalny sposób.

*

Mój mężczyzna chciał mi sprawić (tu cytuję) mały, damski pistolecik bym czuła bezpieczniej tutaj. Oczywiście nie zdecydowałam się na to, ze względu na to, że legalnie nie wolno mi legalnie posiadać broni będąc w USA na wizie nieimigracyjnej (tzn nie mogę kupić jej na swoje prawo jazdy) oraz z uwagi bezpieczeństwo dzieci, z którymi pracuję. Nie bez znaczenia jest również fakt, że przed zakupem pierwszej spluwy prawdopodobnie przydałyby mi się jakieś lekcje, jak takiej broni użyć, bo dotychczas nie strzelałam nawet z wiatrówki 😉 Na razie w ramach kompromisu i dla większego komfortu psychicznego noszę ze sobą w torebce gaz pieprzowy.

A co Wy sądzicie o tym prawie amerykańskim do posiadania broni? Czy Waszym zdaniem jest to zbyt liberalne, czy wręcz przeciwnie? Czekam na Wasze komentarze:)

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like

30 komentarzy

  • Reply
    lifemanagerka
    27 marca 2015 at 16:34

    Jestem na nie. Nie wiem jakie jest społeczeństwo amerykańskie i czy potrafi rozsądnie z tego prawa korzystać, ale w Polsce moim zdaniem to by się nie sprawdziło i doprowadziłoby do wielu tragicznych sytuacji.
    Ale zgadzam się z Tobą, że polskie prawo jest zbyt pobłażliwe dla włamywaczy i osób atakujących np. w celu gwałtu. Ofiara w takiej sytuacji powinna mieć zdecydowanie większe prawa i nie musieć się obawiać o późniejsze problemy z prawem, jeśli zadziała w obronie własnej.

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:12

      100% racji, myślę, że nagłe wprowadzenie broni w Polsce byłoby tragicznym pomysłem, nie ma nic gorszego niż dać społeczeństwu nieprzyzwyczajonemu do posiadania broni pistolety do ręki.

  • Reply
    Anonimowy
    27 marca 2015 at 17:33

    Polskie prawo i system wieziennictwa jest parodia, mysle ze powinniśmy czasem brac przyklad z amerykanow, w kwestii np. kar śmierci!!

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:13

      Zgadzam się, myślę, że są przypadki wielokrotnych morderców, gwałcicieli czy pedofili, dla których to byłoby niestety jedyne rozwiązanie..

  • Reply
    Anonimowy
    27 marca 2015 at 20:43

    Dodam, ze nie tylko obywatel moze kupic bron, posiadacz zielonej karty rowniez, jezeli chce sie nosic bron przy sobie w GA to nalezy wyrobic Georgia Concealed Carry Permit. Jestem za posiadaniem broni, sama posiadam kilka sztuk broni krotkiej jak i dlugiej. Nie boje sie broni, gdyz juz w Pl mialam doczynienia z nia ( np. w liceum nalezalam do kolka strzeleckiego). No i oczywiscie Amerykanska Konstytucja pozwala na posiadanie broni i tego Amerykanie bardzi bronia The Second Amendment of the United States Constitution reads: "A well regulated Militia, being necessary to the security of a free State, the right of the people to keep and bear Arms, shall not be infringed." Na koniec dodam moj ulubiony cytat "A sword never kills anybody; it is a tool in the killer's hand" Lucius Annaeus Seneca

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:14

      Dzięki wielkie za wszystkie informacje, nie wiedziałam nic na temat Georgia Concealed Carry Permit ani możliwości posiadania broni przez posiadacza zielonej karty. Gratuluję znajomości tematu i umiejętności obchodzenia się z bronią. Cytat na koniec – niezwykle trafny, nie sposób się z nim nie zgodzić.

  • Reply
    Monika
    28 marca 2015 at 04:00

    Nie zgadzam sie z amerykańskim prawem. Cieszę sie, ze mieszkam w Kanadzie, gdzie posiadanie broni jest o wiele bardziej uregulowane. To okropne, ze ci drugi obywatel nosi broń. Świadomość, ze coś może sie komuś nie spodobać, ktoś komuś zajedzie drogę i jakiś świr wyciągnie broń – nie dałaby mi spokoju.

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:16

      Mnie też ta myśl na początku nie dawała spokoju, teraz już przywykłam do tej myśli. Ale i tak uważam, że nabycie pistoletu nie powinno trwać 15 minut, tylko przynajmniej wymagać odbycia jakichś testów psychologicznych.

  • Reply
    niemilcząca
    28 marca 2015 at 11:59

    Należy także pamiętać, że broń może uratować życie i bardzo chętnie przeszłabym taki kurs. Jest tyle strzelanin, katastrof, bo ludzie mają problemy psychiczne i to nie ma związku z bronią. Daleko nie trzeba szukać, ostatnia katastrofa lotnicza 🙁 wczoraj w tv słyszałam, że chory psychicznie człowiek oblał żrącą substancją staruszka za nic :/ Niepokojące są też ataki terrorystyczne, których w Europie coraz więcej. A strzelanina w Tunezji? Jak się bronić, skoro nikt nie ma broni? Nie jestem za zabijaniem, wymierzaniem sprawiedliwości bronią, ale jeżeli do budynku pełnego ludzi wchodzi człowiek i strzela na oślep, jak ludzie mają się bronić. To tematy warte rozmowy.

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:17

      Dokładnie, to są tematy bardziej złożone, nic nie jest czarno lub białe, jest jeszcze cała skala odcieni szarości. Zabić można także nożem, który każdy posiada w kuchennej szufladzie, tak więc odebranie ludziom broni palnej nie rozwiąże wszystkich problemów.
      Ale kurs, który miałby na celu naukę obchodzenia się z bronią i możliwość obrony życia ludzkiego w razie potrzeby to bardzo dobry pomysł!

  • Reply
    Anonimowy
    28 marca 2015 at 20:47

    Jaki serial oglądacie? 😀

  • Reply
    poison
    29 marca 2015 at 19:08

    W polskim prawie karnym nie do końca jest tak, jak piszesz. W takich wypadkach jak opisujesz, istnieją instytucje takie jak stan wyższej konieczności lub obrona konieczna, które wyłączają bezprawność czynu, co oznacza, że jeśli działasz w obronie własnej, nie popełniasz przestępstwa.

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:20

      Nie jestem prawnikiem, nie znam kodeksu postępowania karnego na pamięć. Słyszałam jednak o paru przypadkach, gdzie osoba działająca w obronie własnej miała problemy z prawem, gdyż nie mogła udowodnić (brak świadków, słowo przeciwko słowu), że jej działanie było wyłącznie obroną konieczną.

  • Reply
    Anonimowy
    30 marca 2015 at 14:39

    Jak zauważyłaś, są plusy i minusy. Polskie prawo w wielu dziedzinach jest absurdalne, nielogiczne i z pewnością nie dość surowe by sprawca przestępstwa mógł czuć strach przed konsekwencjami lub przed karą, która może wynosić 176lat (USA) a nie 15(Polska, pewnie przedterminowe wyjście za dobre zachowanie). Dla Amerykanów prawo dostępu do broni jest tak fundamentalne jak prawo do wolności i życia, to coś co łączy się z ich historią i mimo tragicznych przykładów strzelanin nic nie wskazuje na to, by to prawo w jakikolwiek sposób ograniczyć. Jestem zwolenniczką surowego i ostrego systemu prawnego i często posługuję się przykładem właśnie prawa USA, którym polscy ustawodawcy powinni się inspirować. Tak czy inaczej uważam jednak, że prawo do broni powinno wymagać zaświadczenia psychiatrycznego o całkowitej poczytalności i sprawności psychicznej. Wydaje mi się, że to nie jest zbyt wielkie utrudnienie a dałoby się uniknąć chociaż kilku tragicznych sytuacji. Co do strzelanin na ulicy, które są owocem impulsu czy konfliktu to wydaje mi się, że nie da się tego uniknąć bo powszechność broni (nawet gdy zostałaby stopniowo ograniczana) była jest i będzie, przez to jest dla niej takie ogólne poparcie przez społeczeństwo.

    • Reply
      kashienka
      30 marca 2015 at 20:21

      Nic dodać, nic ująć – podpisuję się pod Twoim komentarzem obiema rękami!
      Dla mnie, pomijając już broń, amerykańskie prawo także jest trochę absurdalne – pozwala jeździć samochodem od 16 roku życia, pozwala posiadać broń od 18 roku życia, ale by LEGALNIE wypić piwo w barze trzeba mieć lat 21 – dla mnie to kuriozum.

  • Reply
    Agnieszka P
    31 marca 2015 at 18:34

    No to niezle Twoj B. jest wyposazony. mozesz czuc sie bezpieczna:)

  • Reply
    Mirabelka
    1 kwietnia 2015 at 10:08

    Moim zdaniem to jest absurdalne że w USA ludzie mogą posiadać tak po prostu broń… Myślę że nie byłoby tylu strzelanin gdyby ta bronił nie była legalna – powinno być tak że przed zakupem są robione badania czy osoba kupująca nie jest chora psychicznie albo nie jest stabilna psychicznie. Choć z jednej strony zgodzę się że jeśli ktoś się włamie do czyjegoś domu to dobrze mieć się czymś wybronić. nie raz się zastanawiałam co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. Ale gaz pieprzowy to też jakieś rozwiązanie 🙂

    • Reply
      kashienka
      2 kwietnia 2015 at 20:24

      Często sprawcy strzelanin nie korzystają z broni własnej, lecz cudzej, jednak mimo to uważam że gdyby dostęp do broni byłby trudniejszy, być może do części katastrof by nie doszło.
      Ja nie zastanawiam się nawet “co ja bym zrobiła w takiej sytuacji” bo nawet takie gdybanie budzi moje przerażenie!

  • Reply
    Chris
    6 stycznia 2017 at 23:44

    Ja szczerze mówiąc to zazdroszczę tak liberalnego prawa. Do mnie były już dwie próby włamania (nieudane, obie nocą, akurat byłem w domu) do mojej sąsiadki raz. I gdyby się okazało że to uzbrojony napastnik, stwarzający zagrożenie to naprawdę chciałbym mieć możliwość go zastrzelić bez pytań, i martwienia się o to że resztę życia spędzę w więzieniu.

    Do pierwszego alarmu pamiętam że wyskoczyłem jak oparzony i zawahałem się czy iść po broń czy nie. Poszedłem bez. Napastnik uciekł. Wtedy sobie uświadomiłem że samo posiadanie broni jest bez sensu jeśli nie możesz jej użyć. A brać tylko po to by nią pogrozić lub liczyć że uda nam się napastnika jedynie zranić? Bezsens. Mój instruktor mawiał wprost “strzelasz aby zabić”. Nie ma co wyciągać spluwy jeśli nie jesteśmy gotowi kogoś ukatrupić.

    Dla wszystkich którzy chcą mnie skrytykować – wyobraźcie sobie najpierw takiego włamywacza z nożem stojącego nad kołyską swojego dziecka. Zakładamy że macie czysty strzał. Strzelilibyście? Ja tak.

    • Reply
      kashienka
      8 stycznia 2017 at 20:29

      Sama nie wiem, jak zachowałabym się w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi się w takiej znaleźć. Ale myślę, że gdyby w grę wchodziło życie kogoś bliskiego to nie miałabym skrupułów by oddać strzał. Myśl, że pozbawiło się kogoś (nieważne czy był on dobrym człowiekiem czy nie) musi być ciężka, ale działanie w obronie swojej rodziny jest w pełni uzasadnione.

  • Reply
    Marek
    9 stycznia 2017 at 21:24

    W Polsce od wielu lat na dowód osobisty, bez zezwoleń, można kupić repliki broni czarnoprochowej wytworzonej przed 1885 rokiem. Strzelby horyzontalne (dubeltówki), rewolwery sześciostrzałowe, karabiny i inne. I cóż to się dzieje w Polsce w związku z tym? Nic.
    Wiele osób zaczyna przygodę ze strzelectwem właśnie od takiej broni. Z kolei przestępcy nigdy nie zawracali sobie głowy żadnymi pozwoleniami. To tylko utrudnienie dla prawych obywateli.

    • Reply
      kashienka
      2 czerwca 2017 at 18:50

      Nie widziałam o tym, że nie każda broń wymaga zezwolenia. Jednak tego co się orientuję to broń. o której piszesz do tanich nie należy. Więc nie każdy “z ulicy” pozwoli sobie na jej zakup.

  • Reply
    Kuba
    10 stycznia 2017 at 08:42

    Ten zakup broni w stanach trwa 15-20 min bo sprzedawca sprawdza czy potencjalny nabywca nie miał konfliktu z prawem, czy nie jest poszukiwany listem gończym, czy nie interesuje sie nim FBI czy inna rządowa agencja. Jeśli okazuje sie ze to praworzadny obywatel to dostaje on broń od ręki. I ta zakupiona broń z praworzadnego obywatela przestepcy nie zrobi. Amerykanie nie są głupi i wiedzą po co broń kupują – na pewno nie po to żeby nia wymachiwać po stłuczce samochodowej czy jak im się “ktos nie spodoba”.
    Każdy człowiek ma prawo do życia i obrony tego życia, a prawo do posiadania broni jest praktycznym rozwinieciem prawa do życia. Broń palna jest narzedziem takim samym jak miecz czy szabla, siekiera czy młotek. W rekach normalnego, odpowiedzialnego człowieka (a zapewniam was że znakomita wiekszość ludzi jest odpowiedzialna, zna konsekwencje swoich działań, szanuje swoje prawa i prawa innych ludzi – również podstawowe prawo do zycia, a te “świrusy” to na prawde tylko margines) to zwykłe narzedzie. Wystarczy nauczyć sie nim prawidłowo posługiwać. I nie ma sie go co bać. Proponuje wszystkim samemu sie przekonać. Wystarczy isc na strzelnice sportową. Za 150-200 złotych macie godzine z instruktorem strzelectwa, który wszystko wytłumaczy i da postrzelać ze wszystkoego co bedzie w arsenale strzelnicy: pistolety, strzelby, karabiny. Przekonajcie się sami i nie stygmatyzujcie tematu.
    Jesli chodzi o dostep do broni, w kilku stanach jest on może zbyt swobodny bo można tam kupic karabin w supermarkecie bez zadnej weryfikacji, chociaż oni tam mają już wypracowaną kulturę posiadania broni, wiec moze nie jest to złe. Kwestia do dyskusji.
    Jednak w Polsce wyrobienie pozwolenia na broń o ile jest możliwe, o tyle też jest obwarowane taką ilością przepisów, wymogów i opłat, ze większości ludzi na to zwyczajnie nie stać. I to moim zadaniem pozostałość komuny, w której broń mogła mieć tylko władza. Pod tym względem mentalność sie nie zmieniła. Nawet autorka artykułu boi sie broni i wiekszość osób tu komentujących. To wynik indoktrynacji prowadzonej przez słusznie miniony system przez całe dziesieciolecia. Niestety mentalnie w nim wiekszość pozostała. Efekt jest taki że Polska jest najbardziej rozbrojonym krajem Europy. A przecież nie jesteśmy w niczym gorsi od Niemców, mniej odpowiedzialni od Czechów czy mniej praworządni od Rosjan.
    Czas to zmienić. Dlatego jeszcze raz. Odwiedźcie pobliską strzelnice sportową i sami zaznajomcie sie z tematem broni.

    • Reply
      kashienka
      2 czerwca 2017 at 18:57

      “Boję się” broni ponieważ nigdy nie miałam takiego szkolenia z instruktorem i nie umiem użyć najprostszego pistoletu. A broń w rękach osoby, która nie ma o niej pojęcia może przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie mam natomiast problemu z posiadaniem broni przez mojego męża, ponieważ wiem, że bez problemu umiałby jej użyć a ponadto ufam mu na tyle, że wiem że użyłby jej tylko w sytuacji zagrażającej naszemu bezpieczeństwu. To tak dla wyjaśnienia 😉
      Nie będę się odnosić do argumentów tu przytoczonych, bo tak jak pisałam wyżej – nie mam jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

  • Reply
    b
    25 lipca 2018 at 12:39

    Gdyby w Polsce przedwojennej było podobnie, powstanie warszawskie skończyłoby się w ciągu jednego dnia, tyle że oczywiście do niego by nie doszło, bo Niemcy nie byliby w stanie Polski okuopwać.

  • Reply
    b
    25 lipca 2018 at 12:46

    W stanach o najswobodniejszym dostępie do broni przestępczość jest najmniejsza.

    • Reply
      kashienka
      1 sierpnia 2018 at 03:34

      Masz na ten temat jakieś konkretne dane? 🙂

    Leave a Reply